reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam popołudniowo

Zaliczyłam obiadek u teściów. Potem baaardzo długi spacer z lodami. Igor już prawie śmiga na dwóch kółeczkach:-):-), tylko jeszcze problem pewien z zatrzymywaniem ma. B się nabiegał, dobrze mu zrobi trochę ruchu;-);-).
A ja czekam czy spacer przyniesie jakieś efekty.
 
reklama
Mój Michaś na początku nie odbijał mimo noszenia, ale z czasem, im wiecej był po jedzeniu noszony, to odbijać zaczął. chociaż ulewac tez mu się zdarza.

Tak w ogóle, to dziś odpadł nam pępuszek - dokładnie w czternastej dobie:). Szczęśliwy tato zabrał do Poznania - bo musiał do pracy wracać a ja u rodziców z małym...
 
Witamy się w dwupaku :)

U nas bez zmian, skurczy brak, mała buszuje w brzuszku. Dziś podoga piękna więc wybraliśmy się nad morze, na lody i na spacer po plaży. Było cudnie :) Poopalałam się troszkę na tarasie. Mój mąż jak przyniósł krzesełka to stwierdził,że na dwóch mogę usiąść aby było bezpieczniej:baffled: :rofl2: :baffled: wkurzył mnie,ale tłumaczył,że to z troski bo przecież te nasze krzesełka takie kiepskie plastikowe.
Teraz robimy grilla bo obiadku mi się nie chciało robić.

Ciekawe jak Kici???

Barbarka wiedzę,że u ciebie czop też dalej odchodzi i nic... my to chyba jakieś nietypowe jesteśmy.

Salamandra sesja booooska!

Paulka nie smutaj się :) Współczuję wizyty na IP .

Filonka witamy z powrotem :)

Życzę wam miłego popołudnia i zmykam pałaszować!
 
Mój Michaś na początku nie odbijał mimo noszenia, ale z czasem, im wiecej był po jedzeniu noszony, to odbijać zaczął. chociaż ulewac tez mu się zdarza.

Tak w ogóle, to dziś odpadł nam pępuszek - dokładnie w czternastej dobie:). Szczęśliwy tato zabrał do Poznania - bo musiał do pracy wracać a ja u rodziców z małym...

Fajnie, że się pozbyliście pępka. Mam nadzieję, że szczęśliwy tato szybko do Was dołączy i będziecie już w trójeczkę:-)
 
studiujacamama - ja nic nie cwicze, po cesarce nie mozna jeszcze, zreszta ja nie cierpie cwiczyc, licze na to ze samo jakos zejdzie.. schudlam juz duzo, ale teraz sie jakos zatrzymalo kurde...a jeszcze chce jakies 10 kilo schudnac...

dziewczyny ktore opisaly swoje porody sn - bardzo mi sie podobaja wasze opowiesci, nieraz zaluje ze mialam cc i nawet nie wiem jaki to bol porodowy jest... i wogole jak to jest tak naturalnie urodzic, raczej nie przyjdzie mi tego przezyc bo nie planuje drugiej ciazy...
 
Ewka84 - raz jeszcze synka gratuluję i trzymam kciuki za produkcję mleka;-)

Zafundowałam sobie prysznic z depilacją, balsamowaniem itp. W trakcie pobytu w łazience 4 razu siusiałam, masakra jakaś:/ Przy okazji znów mi jakieś drobne skrzepy galaretkowate białe wyleciały, pewnie pozostałości czopu, ale bez zabarwienia, więc szybkiego porodu raczej to nie zapowiada.. Teraz jeszcze brwi sobie wydepiluję, pazurki na jasno wymaluję i porywam M. na spacer.


Elvie ja tez podobnie jak ty spedzilam mnostwo czasu w łazience hehe... Nagle naszla mnie ochota zeby sie troszke upiekszyc hehe... Nie wiem po co:-) Depilacja balsamy... Ale martwi mnie to ze co jakis czas oblewaja mnie takie poty ze hej ni stąd ni zowąd...
Plamienia nadal sie utrzymuja, Skurcze sa ale nadal w bardzo duzych odstepach czasu...:-(

Buziaki
 
Barbarka123 - mnie póki co nic kompletnie nie boli, a nie wyobrażam sobie niewydepilowana na IP trafić.

Mam pytanie odnośnie lewatywy - w moim szpitalu z tego co się na szkole rodzenia dowiedziałam lewatywy nie robią. Kupiłąm sobie w aptece. Nigdy wcześniej tego nie używałam. Kiedy powinnam? Jak wody odejdą czy jak będę miała regularne skurcze? I co ile minut te skurcze, żebym zdarzyła?;-)

Aaaa i jeszcze jedno: podobno w moim szpitalu wszystkie położne poza jedną są O.K. a na zmianie są zawsze dwie, więc jakbym trafiła na tą kiepską to M. porozmawia i opłaci tą lepszą;-) Tylko.. ile jej zapłacić? Nie będę jej ekstra wynajmować, będzie miała wtedy dyżur.
 
Ostatnia edycja:
reklama
witamy się po spacerku....było bosssko- co prawda więcej siedzenia niż chodzenia ale kilka godzin na świeżym powietrzu poprawiło humor. Po obiadku u rodziców pojechaliśmy nad morze i tam sobie trochę poleżałam na kocyku...potem pojechaliśmy nad kanał raduński i wystawialiśy pyszczki do słońca. Teraz siedze wygodnie w domku i zabieram się za pochłanianie lodów, ciastek i jakiejś pysznej kawy
a objawów porodowych jak nie było tak ni ma!
szkoda że mam te badziewne lobule dowcipne to bym ukochanego wykorzystała:angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry