Katik
...jestem mamą...
Paulka, myslami jestem z Toba. To musi byc juz dla Ciebie koszmar, wierze ze juz lada moment bedziecie we trojke...
U mnie dzis smutasno - mama po miesiacu wraca wieczorem do PL. Juz mi nie bedzie towarzyszyc, nie bedzie pomagac, Polinki w nocy przewijac i tylko donosic mi na karmienie.
Tak wogole to z reka na sercu musze przyznac, ze obecnosc mamy uchronila mnie pewnie przed depresja poporodowa. Byla stale ze mna i mnie wspierala, podpowiadala i choc czasem denerwowaly jej "madre" rady, to jednak byla wsparciem. WIem ze gdybym ten miesiac byla tylko sama (maz calymi dniami w pracy) i siedzialabym w domu - mogloby sie zle odbic na mojej psychice.
...........no niestety to kolejne uroki bycia z dala od calej rodzinki..........
U mnie dzis smutasno - mama po miesiacu wraca wieczorem do PL. Juz mi nie bedzie towarzyszyc, nie bedzie pomagac, Polinki w nocy przewijac i tylko donosic mi na karmienie.
Tak wogole to z reka na sercu musze przyznac, ze obecnosc mamy uchronila mnie pewnie przed depresja poporodowa. Byla stale ze mna i mnie wspierala, podpowiadala i choc czasem denerwowaly jej "madre" rady, to jednak byla wsparciem. WIem ze gdybym ten miesiac byla tylko sama (maz calymi dniami w pracy) i siedzialabym w domu - mogloby sie zle odbic na mojej psychice.
...........no niestety to kolejne uroki bycia z dala od calej rodzinki..........
no ale nie mam naprawdę kiedy to zrobić... i jeszcze sesja mi się zbliża i muszę zacząć się uczyć... masakra jakaś...



;-) moze ona chora jest? acha i zaczela jesc wiecej...moze to przez to...
, przez co od kilku tygodni jesteśmy na mleczku dla dzieci z tendencją do ulewania i jest już spokojnie.
.