aniez
Fanka BB :)
Cześć Mamuśki,
u mnie też dziś dzień kwękania i marudzenia. Mam dosyć. Jeszcze Kubica jedzie i M się wyłączył na dziecko, a włączył na Kubicę...no niech chłopak ma 2 h odpoczynku...dopadniemy Go potem....
Nie wiem, co z tym moim kwękolkiem dziś jest nie tak...Ona niby kolek nie ma, pojedzona, przewinięta....nawet karuzela jest beeee...może to pogoda ? A może to jajecznica, którą rano wciągnęłam....no nie wiem...
I znów syrena.....ech.....
Monia- mała ma focha... mój też tak czasem ma- częściej rano niż wieczorem, co mnie dziwi, bo po nocy powinien mieć dobry nastrój.
OOOO to ja zła żona jestem...heheheh . Mój mąż pracuje, ale ja w domu też nie leże do góry brzuchem, Wiec u Nas wyglada to tak,że synek spi w łózeczku u Nas w sypalni. Jak się w nocy budzi na jedzonko, to ja go biore klade obok siebie, cyckujemy sobie, po czym szturcham męża, on wstaje i bierze synka na odbicie i przewaznie tez przebiera, A co...heheh nie ma zmiłuj![]()
No to możemy założyć Klub Złych Żon
U nas to samo- ja w nocy karmię, mąż odbija i przewija, a jak mały marudka to jeszcze go usypia
z wlasnej woli to nawet robi i nie widzi powodu do spania na sofie w salonie- przynajmniej nic mi na ten temat nie mówił. A zasadniczo to też jego dzieło, nie ;-)
...ksiazkowo - od 3 tygodnia....ale jestem zla, bo mialam nadzieje ze mnie to ominie tym razem...