AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
Cześć dziewczynki :-)
My na nogach od 6:30 ale poleżakowaliśmy sobie do 7:10 :-) Ja tradycyjnie z oczami na zapałkach (to nie moje godziny ja tam sowa jestem nie ranny ptaszek). Ogarnęłam już mieszkanko, Nakarmiłam dzieciaki, teraz Janek pomaga babci zrobić ciasto (szarlotkę sobie wczoraj zażyczył) a Marek śpi. Więc ja się zabieram za dokumenty do tłumaczeń... miłego dnia :-)
My na nogach od 6:30 ale poleżakowaliśmy sobie do 7:10 :-) Ja tradycyjnie z oczami na zapałkach (to nie moje godziny ja tam sowa jestem nie ranny ptaszek). Ogarnęłam już mieszkanko, Nakarmiłam dzieciaki, teraz Janek pomaga babci zrobić ciasto (szarlotkę sobie wczoraj zażyczył) a Marek śpi. Więc ja się zabieram za dokumenty do tłumaczeń... miłego dnia :-)
.... ja się na rudo farbnęłam i też mam czarnego kota...ale wiesz tak mędzy nami mówiąc jeśli czytałaś HP to 
szkoda że od jutra znowu pogorszenie pogody.

Poza tym plusem będzie to wstawanie Marka tak wcześnie jak teściowa prace znowu znajdzie...bo nie będę musiała małego wybudzac i nie będę miała wyrzutów sumienia z tego powodu. Tylko ubiore zapakuje w fure i wio.