reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Czesc Laski :)

Widze że dzis fb a wlasciwie tematy fv tu krolują :) Ja się jakoś w to nei wciągłam...
Za to wyczytałam że te wymioty co ma moje dzicko po jedzeniu to jest oznaka nerwicy- zajefajnie :/ nie dosc ze nic jej nie smakuje to jeszcze nie powinnam jej nic dawach chyba poza mlekiem zeby jej w nerwice nie wpedzic...jestem zalamana totalnie! Cala godzinę probuje jakos ja zainteresowac czyms zeby zjadla zupke a jak juz sie to uda to nagle zwymiotuje...po kaszce jejst to samo...jedynie po czym nie wymiotuje to cholerny nutramigen...a gastrolog kazala nam wprowadzac koniecznie nowe rzeczy...rece mi opadają...
 
ellusia- jejku ile te dziecie musi wycierpiec.wymioty zaraz podraznienie przełyku o napewno tez nie jest wtedy spokojna. bardzo mi przykro.ile to Ciebie musi kosztowac tyle stresu i wogóle. 3mam kciuki za mała, zeby jej sie poprawilo jak najszybciej ze zdrówkiem.ATOBIE duzo wytrwałosci. tylko z tym czzytaniem w róznych żródlach uwazaj nie zawsze prawde pisza i nie zawsze musi to tyczyc wlasnie mala. tak czy tak sciskam serdecznie.
 
Czesc Laski :)

Widze że dzis fb a wlasciwie tematy fv tu krolują :) Ja się jakoś w to nei wciągłam...
Za to wyczytałam że te wymioty co ma moje dzicko po jedzeniu to jest oznaka nerwicy- zajefajnie :/ nie dosc ze nic jej nie smakuje to jeszcze nie powinnam jej nic dawach chyba poza mlekiem zeby jej w nerwice nie wpedzic...jestem zalamana totalnie! Cala godzinę probuje jakos ja zainteresowac czyms zeby zjadla zupke a jak juz sie to uda to nagle zwymiotuje...po kaszce jejst to samo...jedynie po czym nie wymiotuje to cholerny nutramigen...a gastrolog kazala nam wprowadzac koniecznie nowe rzeczy...rece mi opadają...

Smutne to co piszesz :-( Trzymam kciuki mocno zacisniete, zeby Julcia jednak przekonala sie do nowego jedzonka.
 
aaaaa- Kffiatkowa - przez wspolprace z Toba bede dzis siedziec do 24 by zebrac. To sie nazywa poswiecenie ;-)
:)))))))))
moze nie bedzie tak zle bedziemy sie udzielac na watkach i poczekamy na plony :) he he
Czesc Laski :)

Widze że dzis fb a wlasciwie tematy fv tu krolują :) Ja się jakoś w to nei wciągłam...
Za to wyczytałam że te wymioty co ma moje dzicko po jedzeniu to jest oznaka nerwicy- zajefajnie :/ nie dosc ze nic jej nie smakuje to jeszcze nie powinnam jej nic dawach chyba poza mlekiem zeby jej w nerwice nie wpedzic...jestem zalamana totalnie! Cala godzinę probuje jakos ja zainteresowac czyms zeby zjadla zupke a jak juz sie to uda to nagle zwymiotuje...po kaszce jejst to samo...jedynie po czym nie wymiotuje to cholerny nutramigen...a gastrolog kazala nam wprowadzac koniecznie nowe rzeczy...rece mi opadają...
biedna Ellunia
wiem ze jak jest z dzieciatkiem jakis kłopot to nic nie cieszy...
nie wiem co Ci poradzić
jak Julcie przekonac do tego jedzonka
moja Hania tez nic nie chciala jesc zadnej kaszki, mleka modyfikowanego, czasami sie z zupka udalo, ale u niej przynajmniej rządził cyc wiec jakos przetrwalysmy ale niejadkiem jest do dzis
ściskam mocno
 
Czesc Laski :)

Widze że dzis fb a wlasciwie tematy fv tu krolują :) Ja się jakoś w to nei wciągłam...
Za to wyczytałam że te wymioty co ma moje dzicko po jedzeniu to jest oznaka nerwicy- zajefajnie :/ nie dosc ze nic jej nie smakuje to jeszcze nie powinnam jej nic dawach chyba poza mlekiem zeby jej w nerwice nie wpedzic...jestem zalamana totalnie! Cala godzinę probuje jakos ja zainteresowac czyms zeby zjadla zupke a jak juz sie to uda to nagle zwymiotuje...po kaszce jejst to samo...jedynie po czym nie wymiotuje to cholerny nutramigen...a gastrolog kazala nam wprowadzac koniecznie nowe rzeczy...rece mi opadają...

Ella, ja zanim dałabym sobie wmówić nerwice pokarmową u niemowlaka, to poszłabym do innego lekarza na konsultacje. Nie kwestionuje umiejetnosci Twoich lekarzy, ale warto by pogadac z kims innym. Mnie tydzien temu usilowano wmowic powazna chorobe nogi, ktora okazala sie bardzo niegroznym schorzeniem - drugi lekarz podszedl do tematu rozsadnie i doszedl co mi jest.
 
Hej kobitki.Witamy sie strasznie spiace to znaczy ja nie mala.Ciezka noc za nami ale nawet mi sie nie chce pisac.
Pol nocy nie spalam przez mala a pol nocy przez mojego m ale to dlugo by opowiadac.

ella zgadzam sie z dziewczynami.To,ze gdzies tak pisze,to nie znaczy ze twoja cora wlasnie to ma.Sprobuj znalezc jakiegos nowego lekarza i moze wam pomoze znalezc przyczyne.
Ja tez czasami cos wyczytam i potem do glowy dostaje.Teraz wiem ze nie warto wierzyc we wszystko co pisza i porownywac ze moje dziecko to ma.

nata zdrowka dla malutkiej.

Dola mam i nic mi sie nie chce,ech to zycie
 
Dzięki dziewczyny :)

No staram sie byc spokojna jak sie da ale juz powoli rece mi opadają co raz nizej...gadalm z roznymi lekarzami w tym szpitalu i zaden nie wymyslil nic madrego...teraz jeszcze mysle o homeopatii...kiedyś mojej siostrze pomagala bardoz jak byla dzieckiem...moze julce tez pomoze..tylko terminy wizyt u dobrego specjalisty "ścimoopaty" sa za poł roku.,..
 
reklama
elvie - twoja tesciowa jest szalona hihi :-) a co do sklepow w legnicy to ja kupilam piekne rajtuzki w galerii piastow tam w croccodilo za 13 zl, ladny tam mieli wybor
kwiatek - tobie tez tesciowej tylko pozazdroscic:tak:
nata - o jej, trzymam kciuki zeby bylo lepiej:happy2:
ella - moze to dobry pomysl z ta homeopatia, sprobowac warto
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry