reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hej dziewczyny
Faktycznie coś śmierdzi w tym konkursie. Podejrzane!!

Będąc w ciąży, wystawiłam mój brzuszek w jakimś konkursie. I wyobraźcie sobie, że jedna laska wystawiła nie swoje zdjęcie i prowadziła w konkursie, zdjęcie dokładnie to ze smoczkami Poród i połóg - BabyBoom. Wiedziałam, że znam to zdjęcie, tylko nie wiedziałam skąd, dopiero wchodząc na BB zauważyłam je. Jak można tak zrobić? Oczywiście napisałam do moderatora. Usunęli foto, dostali niezłą nauczkę.

W końcu dziś nie pada i oby tak było do końca dnia, ale zimno 5 stopni :-(
 
reklama
Ella no ja mam już 3 koty... co to Twojej Julki no to znam takie dni... U nas Q też potrafi dać popalić... dzisiaj np jak nigdy obudził się przed 1 w nocy... dałam mu jego soczek 130ml i po 20 min zasnął - ale dzięki temu, że położyłam mu pieluchę na twarzy... wiem że brzmi to trochę drastycznie... ale on potrafi swoimi 5 złotówkami 2h się lampić zanim zaśnie... a tetra powoduje że zamyka oczka i odpływa... naturalnie jak zaśnie to mu ją zdejmuję... a homeopatka mam nadzieję, że coś pomoże.


salamandra ja też mam takie maleństwo 21" bo dwa telewizory mi się popsuły... i w salonie obecnie mam tv awaryjny, który ma z 15 lat :-D no a nie możemy się zebrać i kupić nowy tv... ale będzie trzeba bo zaczyna się sezon NHL i mój małż narzeka, że ludzików nie widzi :eek:

nata może mała po prostu czuje w domu, że się denerwujesz przy karmieniu, że za mało je, a chciałabyś żeby zjadła więcej... a w żłobku to panie na luzaku podchodzą :-) jakby nie było ma to coraz więcej plusów

a z tym pudełkiem też zauważyłam, że coś jest nie tak!!
 
Julka już jest w domku - okazuje się że nie płakała, bawiła się, pełzała i nie zauważyła, że mamy nie ma. To ja bardziej to przezywam, martwię się i panikuje. A Julcia ma tam towarzystwo i jest uhahahna :)
to super
Super, że Julci tak się podobało, może jutro już trochę spokojniejsza będziesz.

A Ola wróciła z przedszkola z temperaturą 38,8, od leżakowania płaczliwa była, obiadu nie jadła. W domu od razu Nurofen, temperatura spadła, dziecko odzyskało humorek i apetyt. Zobaczymy co wieczorem i w nocy będzie. Jutro zostanie w domciu, może uda się zahamować infekcję. Żeby mi tylko Zosi nie zaraziła
zdrówka dla Oli

Znalazlam, znalazlam
Mam 2 opcje najblizszych bibliotek , w poniedzialki i srody na 10.30 do 11.30
Sa to specjalne zajecia dla mamus/tatusiow/nian/opiekunek czy kogo tam jeszcze z dzieciaczkami, gdzie sie spiewa, slucha bajeczek, i plotkuje.
Jako ze Polka na nadmiar towarzystwa narzekac nie moze - idziemy na to zdecydowanie.
super
bardzo sie ciesze


U nas dzieciaki śpią. A my się dzisiaj wynieśliśmy z mężem z sypialni- chcę sprawdzić, czy będę się budzić, jak mały zawoła na amu (bo chyba koło weekendu wyautujemy go do braciszka).

szkoda ze ja nie mam gdzie mojego wyniesc :(
 
U mnie nocka do doooopy
małż wydelegowal
a rozpuścil juz H pod katem tego ze z nia pol nocy spi i ona go wola w nocy
no i tak
o godzinie 1 H na caly regulator wolala "tatoooooooooooo"
musialam isc jej we snie wytlumaczyc czemu tata nie przyjdzie
no to ona oczywiscie chciala sie tulic i zebym ja z nia spala
polezalam
zbajerowalam za jakis czas ze ide do toalety bo wygladalo ze spi
tylko uslyszala ze wychodze z lazienki to pytanie: "mamo idziesz juz do mnie?"
:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
no i poszlam
nagle ryk Tymka
no to ide go karmic, mowie o tym H lecz niezbyt jej sie pomysl spodobal
ja karmie malego a ona wyje w drugim pokoju
za chwile jest u mnie i wyje
T obudzil sie przez to wszystko i dalej balanga kolo 2 w nocy
ta wyje by do niej isc ten spiewa bo obudzony
:-(:no::no::no::no::no:
poszlam do H a ona ze chce bajke ogladac
no i jakos jej przetlumaczylam w koncu ze jest noc trzeba spac ze musze isc do mlodego pokazalam za roleta ze jest ciemno dalam jej Zuzie (lalke) do przytulenia i jakos zasnela
trzeba bylo mlodego jescze jakos zacycowac
cala impreza skonczyla sie okolo 3
a o 6:20 wyspana H zawitala u mojego łózka :szok::baffled::baffled::angry:
 
O matko...kwiatek wspolczuje....:tak:, jesssssu jak znam siebie to dzisiaj bym wzrokiem zabijala ze złości. Cos mi się wydaje,że musicie H odzwyczaic tego spania z nią, bo jak Twoj mąż będzie wyjeżdżał to Ty nie dasz rady kobieto. Tym bardziej,że H jest coraz starsza i coraz bardziej się przyzwyczai i poźniej będzie Wam trudniej..
 
O matko...kwiatek wspolczuje....:tak:, jesssssu jak znam siebie to dzisiaj bym wzrokiem zabijala ze złości. Cos mi się wydaje,że musicie H odzwyczaic tego spania z nią, bo jak Twoj mąż będzie wyjeżdżał to Ty nie dasz rady kobieto. Tym bardziej,że H jest coraz starsza i coraz bardziej się przyzwyczai i poźniej będzie Wam trudniej..
kurcze ona tak ładnie spała sama
wszystko sie posypalo jak moj maz nie chcial by poczula sie odtracona po urodzeniu T
chielismy jej wiecej uwagi poswiecic
tulic pokazaywac ze tez jest wazna
bo byla sama w pokoju a T z nami i zeby nie byla zazdrosna
no i masz babo placek
 
kurcze ona tak ładnie spała sama
wszystko sie posypalo jak moj maz nie chcial by poczula sie odtracona po urodzeniu T
chielismy jej wiecej uwagi poswiecic
tulic pokazaywac ze tez jest wazna
bo byla sama w pokoju a T z nami i zeby nie byla zazdrosna
no i masz babo placek

Ja to rozumiem, też robię wszystko żeby Weronika nie czuła sie odtracona i chyba mi się udaje, bo ona w ogóle nie jest zazdrosna , a brata kocha ponad życie. Jednak kwiatuszku ja to robie w dzien. W nocy W. spala sam w pokoju, miała wytłumaczone,że Borysek mały i ja go karmie i dlatego spi z Nami. W dzień natomiast kładła się np ze mną i Boryskiem jak ja go karmiłam, ona leżała za nim i ja ja trzymałam za rączke lub glaskałam po główce, no i dużo angażowałam w pielegnacje Boryska, oczywiście tylko jeśli chciala, nic na siłe :tak:. Spróbuj porozmawiac z H, a żeby nie czula się samotnie w nocy, to powiedz np, że Zuzia będzie jej pilnowac..itd, itp, ja ten patent z pluszakami stosowałam. Mówilam, że wszystkie miśki na nią patrzą i jej plnują jak ona śpi. Fakt,że H jest mlodsza od mojej W, ale to mądra dziewczynka i na pewno zrozumie :tak:
 
reklama
Witam się... dziś jestem zaspana, bo Bartek przespał całą noc... ja wiem, że to paradoks, ale obudził się o 7:00 na szamanko i dopiero teraz padł ponownie, a mój organizm idzie innym rytmem- czyli szamanko o 4:30 np. i o 8:30, a dzisiaj musiałam wcześniej wstać :szok: No dobra, ale niech mu już tak zostanie :-D
aniez!! tobie to tylko pozazdroscic:angry:;-)

Ella- słonko, a Ty nie bodźcujesz Juleczki przed snem zanadto? Wiesz, ona może nie kumać, że ma iść w kimę... W dzień zasłaniam okna, daję ukochany miękki kocyk (wcześniej się chwilkę przytulamy, żeby się wyciszył, bo jak był smokulec, to wyciszał się smoczkiem, no a teraz smoczka wredni rodzice zabrali :sorry2:) i w kimono :tak: To naprawdę działa... tzn. u Ciebie to kilja dni potrwa zanim młoda zakuma. Da się to zrobić.
jakos chyba gdzies nie doczytalam, ale dlaczego zabraliscie smoczek? trzeba juz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry