reklama

Kwietniówki 2010!!!

Od razu widać, że Agi i Dagi brakuje... nasze gadułki!!!

ano zdecydowanie brakuje!


Kittek- też tak mamy... koty po podłosze latają w postaci kota i sierści :-D Sierść psia i kocia więc wrrrrrrrrrrrrr... ale za to ponoć mniejsza szanas na alergika :-D (pocieszam się). Ja jestem taka Zosia Samosia- w postaci pomocy dowmowej 'zatrudniam' męża :-D:-D:-D i Kubę :-D:-D:-D... Bartkowi odpuszczam... na razie...

hehe, ciekawe jak długo potrwa laba:-)

13x13- weekendy to będą 'pospane' jak chłopaki w miasto nocą ruszą... a to nastąpi za lat kilkanaście :-( Ale plan jest taki: raz na jakiś czas weekend u dziadków, a starzy odpoczywają :cool2:

ja już mam lęki co to będzie jak będę mieć 2 biegaczy w domu a co dopiero jak zaczną imprezować...

Qurcze- słońce miało być... walnęli się i jest kiepsko... bardzo kiepsko, a Kuba ma jutro wycieczkę do ZOO, więc mam nadzieję, że się 'wyciągnie' ;-) bo on już się nastawił... eh... pierwsza przedszkolna wycieczka!

u mnie słonko jest i zoo też więc zapraszam:-)

monia ciesze się, że chociaż Ciebie ubawiłam moim dniem :-D

dzisiaj jest już lepiej - bo mam kompa i neta ;-)

Informatyk odpalił mi outlooka... a tam jedyne 1972 maile... :szok: no i muszę wszystko przejrzeć żeby wiedzieć które maile są ważne do pozostawienia!

powodzenia!

Zla jestem sama na siebie, bo furczy jej w nosku , a frida nic nie umiem wyciagnac.

Katikowa a jak psikniesz wodą morską to też nic nie wyciąga się?

właśnie to miałam napisać... moim psikam i friduję nawet jak nie ma takego widocznego kataru a tylko gdzieś go słychać

aga powodzenia w remontach!

ella dobrze że się przypominasz z tym klikaniem:-)

zrobiłam już wszystko co miałam zrobić, nawet młodego wykąpałam (ostatnio go myje jak jerza nie ma i możemy się spokojnie popluskać), teraz czas na relax zanim moje tornado wróci z przedszkola:-)
 
reklama
Witam kochane

Ja tylko na chwilkę. Wczoraj nie miałam na nic czasu dzisiaj troche nadrobiłam ale znowu znikam.

Wczoraj bylam z Jankiem pierwszy raz w przedszkolu i posiedziałm na dniach otwartych 2 godziny...nie chical iść do domu. Super...
Dzisiaj zawiozłam posiedziałam chiwilę i poszłam na miasto... po 20 minutach zadzwoniła przedszkolanka że Janek wpadł w histerię... no to dawaj do przedszkola... młody się uspokoił i potem mogłam już spokojnie na 2 godzinki na miasto iść... Jutro z racji pogrzebu nie idzie do przedszkola ale w czwartek postaram się go zostawić na 3-4 godzinki w piątek na 5.

Dzięki za kondolencje...
trzymam się dzielnie... niby się spodziewaliśmy tego ale mimo wszytko smutno...
W tym tygodniu raczej będę rzadko.

Aaa i właśnie... Konstancjo gratulujemy 6 miesięcy...

Jutro mój Marek ma 6 m-cy i będzie to radość przez łzy...

spadam kończyć obiad i na 16 na angielski...
 
podziekowac, podziekowac :D

to pol roku minelo tak szybko. jeszcze przed chwila mala w brzuchu harcowala...


za nami nieco lepsza noc. Kostka zasnela po 19ej. Przebudzila sie kilka razy na przytulaska i cycusia. Cos jej do glowy strzelilo i postanowila spac na brzuchu. Przekrecila sie ok 23ej i tak spala do 1ej. Zjadla, pospala do 3ej. POzniej sie obudzila i ryczala, ale nie bylam w stanie zareagowac. Malzon wzial ja do lozka i tam zasnela. Pospala do 7:40


Malzon siedzi na telefonie i probuje znalezc dystrybutorow sprzetu do klubu. Musi jeszcze napisac ten nieszczesny biznesplan i przedlozyc gdziestam celem otrzymania kredytu. Jeden z rodzicow chlopcow, ktorzy trenuja z malzonem zaoferowal pozyczke. Mam nadzieje, ze w najblizszym czasie maz znajdzie aparaty w Houston. przy okazji kupi krzeselko dla malej. hi hi hi.
 
Aakata- no się pośmiała m z Twojej relacji! Faktycznie walnęłabym zdziwko pod klatką, gdybym napotkała zebrę :-)
Katik- jak dzieć nie ma gorączki, to spacerek jest jak najbardziej wskazany, bo wtedy lżej oddychać, także bankowo nie spacerek jej zaszkodził!
Ella- a może ona marudna od ząbków właśnie... jak widać na moim przykładzie oznaki nie muszą rzucać się w oczy.
Ewka- a jak młody w przedszkolu? Zaaklimatyzowal się? On się niedługo kochana zmieni- trzylatki naprawde są nieco inne niż dwulatki.
Agnieszka- trzymaj się kochana!
Zielona- nooo Kosteczka, to dorosła pannica... w konkury czas udaerzać ;)

Bartuś dzisiaj pięknie 'śpiewa', a ząb rośnie... pierwszy coraz większy, a drugi prawie przebity... na szczęście śpiewa w dzień... w sumie po panadolu znowu zamilkł, a jeszcze braciszek się nim aktywnie zajął i było suuupeer!
 
Hej,
melduję tylko że jestem, ale nie mam czasu nadrabiać, bo będziemy sobie szafę na wymiar zamawiać i w związku z tym jeszcze przed południem wywaliłam wszystkie ciuchy i segregowaniem się zajęłam.
Ciążowym robię foty i wystawię na Allegro.
Eleganckie/wizytowe/do pracy - lądują w szafkach.
Te których nie używam a są ok tez planuję na allegro wystawić, a szmatławe podomki lądują w koszu. Robię to od rana w każdej wolnej chwili i nadal zakopana jestem, a muszę skończyć aby się położyć spać, bo sporo leży na łóżku:D
Zmykam i powracam jutro;-)
 
witam wieczorowa pora
agnieszka - szczere kondolencje, trzymaj sie, czas wyleczy rany... no i trzymam kciuki zeby juz wiecej histerii w przedszkolu nie bylo...
aniam - sok z winogron;-) dobra dobra, przyznaj ze winiaka po cichu pedzisz:-D
akaata - ale sie usmialam z tego cyrku... :-)
aniez - no to gratuluje zabka
zielona - biedny mezulek ty zolzo;-):-p
ella - no chyba juz czas julika nauczyc w swoim pokoiku spac... bo im starsza tym trudniej bedzie
wiecej nie pamietam hihi, pozdrowionka dla wszystkich:happy2:
 
Kwiatuszku - wytłumacz mężowi jakie akcje zaliczasz podczas Jego nieobecności i nie pozwól Mu z małą spać.
dobry pomysl :)

podziekowac, podziekowac :D

to pol roku minelo tak szybko. jeszcze przed chwila mala w brzuchu harcowala...


za nami nieco lepsza noc. Kostka zasnela po 19ej. Przebudzila sie kilka razy na przytulaska i cycusia. Cos jej do glowy strzelilo i postanowila spac na brzuchu. Przekrecila sie ok 23ej i tak spala do 1ej. Zjadla, pospala do 3ej. POzniej sie obudzila i ryczala, ale nie bylam w stanie zareagowac. Malzon wzial ja do lozka i tam zasnela. Pospala do 7:40


Malzon siedzi na telefonie i probuje znalezc dystrybutorow sprzetu do klubu. Musi jeszcze napisac ten nieszczesny biznesplan i przedlozyc gdziestam celem otrzymania kredytu. Jeden z rodzicow chlopcow, ktorzy trenuja z malzonem zaoferowal pozyczke. Mam nadzieje, ze w najblizszym czasie maz znajdzie aparaty w Houston. przy okazji kupi krzeselko dla malej. hi hi hi.
powodzenia dla meza
i najlepszego dla Córuni z okazji jej swieta!!!!

Bartuś dzisiaj pięknie 'śpiewa', a ząb rośnie... pierwszy coraz większy, a drugi prawie przebity... na szczęście śpiewa w dzień... w sumie po panadolu znowu zamilkł, a jeszcze braciszek się nim aktywnie zajął i było suuupeer!
kurcze gdzies mi umknelo ze Bartus juz ma ząbki
gratuluje!!!
my nadaal bez
 
aniaz Bartuś szczęściarz że ma brata który chętnie się nim zajme. Ja dziś rozmawiałam z Laurką o jej przyszłym braciszku:-D i tłumaczyłam że będzie musiała go mocno kochać, opiekować się nim, tulic go i bardzo ten pomysł się jej podobał:-D:-D:-D
a co do przespanych nocy jak chłopaki rusza w miasto to myślę że tym bardziej nie pośpisz heh
elvie - powodzenia;-)
zielona trzymam kciuki zeby męzowi się udało no i żeby krzesełko kupił:-)
No Gratki dla jubilatki:-D:-D
katik u nas dikładnie to samo z furczeniem w nosku ale też psikam i fridą wyciągam troszkę muszę się wysilić ale się udaje aha i chwilkę czekam żeby właśnie sól rozrzedziła katarek a nie ją samą wyciągnąć
maonka to prosimy o foty po wizycie u fryzjera
ella mój M wczoraj wymyślił że mała zostaje w sypialni a my się na nockę do drugiego pokoju przenosimy, dramat !! noc spędziłam na spacerach z jednego pokoju do drugiego bo ciągle jej coś nei pasowało, to smoczek, to piciu, to pielucha aż w końcu jedzenie o 4:20 a już jej się nie zdarza jeść w nocy, mnie się wydaje że wyczuła że nas nie ma obok i to dlatego
kici-powodzonka;-)

A my dziś byłyśmy u pediatry zmartwiła nas że jakaś infekcja się zaczyna bo gardełko trochę czerwone no i katarek się pojawił ehh mam nadziej że sie nie rozwinie. Gluten na jakiś czas mamy odstawić.
A poza tym musze się pochwalić że mała nauczyła się "klikać języczkiem"-nie wiem jak to napisać ale wiecie o co chodzi, przynajmniej mam nadzieję :-D jest przy tym taka śmieszna. Muszę się też pochwalić bo od kilku dni na dobranoc nie usypiam jej na rękach tylko nakarmię i odstawiam do łóżeczka, gasze światło i wychodzę a ona zasypia:-) wcześniej tak nie chciała ale zostawiłam jej lampke a ostatnio stwierdziłam ze szkoda prądu heheheh i się udało;-)
Dobra uciekam bo mnie naszła ochota na paste jajeczną i ide bo jaja mi sie rozgotują:-D:-D:-D:-D
 
reklama
ella, ja mam nadzieję, że ta przeprowadzka u nas będzie tylko na kilka dni, choć trochę mnie dziwi, że u nas lepiej śpi. Może jej towarzystwo siostry nie odpowiada ;-) Dziś w ogóle miałam z Młodszą lajtowy dzień, bo szła spać bez marudzenia, wtulała się w kocyk i tyle... Za to Mania bez Nelki gorzej śpi :-)

aakata niezły cyrk :-D

Kinga super z Laurki zasypianiem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry