reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Pauli nifuroksazyd mamy przepisany ale nasza pediatra radzila sie wstrzymac z wizyta u gastroenterologa i ewentualnie wtedy wykupic i podawac. wyczytalam ze ten lek dziala na bakterie, gorzej z wirusami. u nas prawdopodobnie jest to wirus, bo nawet u sasiadow panuje jelitowka...zreszta podobno co trzeci pacjent w naszej przychodni na to choruje...
jutro zaniose probke kalu malej do laboratorium, niech zbadaja..
jeszcze u nas problem jest taki, że zmieniłyśmy odzywke z Infatrini na Nutrini. ta druga jest na tyle wartosciowa i odzywcza ze nie podaje sie przy niej nawet wit D3. no i podobno lekow i tej odzywki nie powinno sie laczyc. Zapytam jutro o wszystko gastroenterologa, on bedzie wiedzial najlepiej. dobrze ze przelozyuli nam wizyte z 9go na jutro...

Olka na szczescie jest pogodna i wesola, humorek jej wrocil, pije, sika, ciemiaczko jest ok, juz nie wymiotuje...tylko cholerka skad ta kupa...

Pauli u nas da sie wkrecic, sama sie przekonalam bo niestety nie bylam tu od poczatku...
 
Tutaj wam napisze, a co...


To taka krotka, bardzo pobiezna historia z ..., wlasciwie nie wiem z czego. Mysle, ze domowe wino jest zdecydowanie za mocne :-)

Otoz lat temu ilestam, hmmm, no juz prawie 20 hehehe. A tak naprawde 17 - podkochiwalam sie w pewnym koledze. Chyba byl 3 lata starszy, a wygladal jak mlody bog... Ciemne wlosy do ramion (wezcie pod uwage, ze stara dupa jestem i takie rzeczy mogly mi sie podobac), brazowe oczy - ach - brodka (teraz mysle fuj, ale wtedy... mmmmm), gral ma gitarze, sluchal bluesa i pieknie spiewal... Po prostu szal cial i umyslu. Szalalam za nim, a on... No coz, byl kolega i traktowal to powaznie. Och jakze ja chcialam, zeby przestal byc powazny...
Dzis na samotnym spacerze natknelam sie na niego. W pierwszej chwili nie poznalam, w kolejnych tez nie. Obraz jednak nie dawal mi spokoju. Poszperalam w necie i tak, to on. Juz niestety nie tak zabojczo przystojny. Zakola jak stad do Azejberdzanu, broda jakby urosnieta i 10, moze nawet 20 kg na plusie... Poza tym gdzies tam zagubil sie w ruchu oazowocostampodobnym - nie zebym miala cos przeciwko, po prostu do niego to tak srednio pasuje.


Wiecie co? Ja zdecydowanie spring onion juz nie jestem, ale doznaje szoku jak widze rowiesnikow, tudziez znajomkow niewiele starszych, toz to stare dziady juz sa... Cholera, ja chyba tak naprawde stara baba jestem, tylko fakt, ze czuje sie jak nastolatka nie pozwala mi tego zauwazyc. Jasne widze zmarchy i siwe wlosy, ale...



Jak pisalam wczesniej - to mowilo "ono": domowe wino :-)
 
Pauli nifuroksazyd mamy przepisany ale nasza pediatra radzila sie wstrzymac z wizyta u gastroenterologa i ewentualnie wtedy wykupic i podawac. wyczytalam ze ten lek dziala na bakterie, gorzej z wirusami. u nas prawdopodobnie jest to wirus, bo nawet u sasiadow panuje jelitowka...zreszta podobno co trzeci pacjent w naszej przychodni na to choruje...
jutro zaniose probke kalu malej do laboratorium, niech zbadaja..
jeszcze u nas problem jest taki, że zmieniłyśmy odzywke z Infatrini na Nutrini. ta druga jest na tyle wartosciowa i odzywcza ze nie podaje sie przy niej nawet wit D3. no i podobno lekow i tej odzywki nie powinno sie laczyc. Zapytam jutro o wszystko gastroenterologa, on bedzie wiedzial najlepiej. dobrze ze przelozyuli nam wizyte z 9go na jutro...

Olka na szczescie jest pogodna i wesola, humorek jej wrocil, pije, sika, ciemiaczko jest ok, juz nie wymiotuje...tylko cholerka skad ta kupa...

Pauli u nas da sie wkrecic, sama sie przekonalam bo niestety nie bylam tu od poczatku...



Marta, wiesz ze strasznie szkoda mi Twojego Baczka. Mam nadzieje, ze juz niebawem uporacie sie z jej biegunkami. Bida nasza kochana.... Tysiac buziakow dla maluszka
 
hehehehe!!!
Zielona rewelka historia! Wczytałam się i szkoda, że taka krótka.
Ja Ci powiem tak - szkoda, że on Cie nie widział, bo dla mnie laska jesteś pierwsza klasa, i napewno zdębiał by na Twój widok. Nie wiem jak x-lat temu wygladałaś, ale pamiętam najmlodsze Twoje foty tj ślubne i mam wrażenie, że mlodniejesz z wiekiem.
a tak wogole to faceci jakoś notorycznie tyją, lysieją.. Widzę to po swoich znajomych
 
Pauli właśnie! Jak bedziesz częściej to i ty wskoczysz w nasz rytm zobaczysz. My nie gryziemy.
Co do Nifuraksydu to zgadzam się ale przyznam szczerze zapomniałam o nim :eek: nam też jakiś czas temu lekarz przepisał przy biegunce i jak podałam to po piewszej dawce było praktycznie od razu lepiej (tzn. zaczynało pomagać po ok 30 minutach) i teraz jak tylko chlopaki zaczynają mi serwować rzadkości częściej niż "ustawa" przewiduje to od razu dostają nifuraksyd.

Chlopcy śpią w końcu... M. byl tak zmęczony że zasnąć nie mógł do tego ten cholery katar który sie utrzymuje i biedak ani oddychać nie może a jak juz to zaraz zaczyna kaszleć bo mu się flegma w gardle zbiera :wściekła/y: godzinę walczylam z bidulkiem. A myszka moja nie spała od 13 do 19... ale o 17 to juz na oczy nie widział... musiałam go przetrzymać do 18 coby go spokojnie wykąpać i nakarmić bo inaczej by mi po 2 godzinach pobódkę zrobił i witaj nowy dniu... :eek:
A. jeszcze nie ma ... wyjazd na serwis...jak ja to kocham :wściekła/y::angry:

Był dzisiaj u nas pan z firmy remontowej bo szukam w końcu kogoś do tej pleśni i grzyba i jak powiedział co prawdopodobnie będzie do zrobienia to prawie osiwłam :-( zresztą sama mu kazałam mówić co może być w najgorszym wypadku... w jednym pokoju mamy 1.5 - 2 metry tynku do skucia do gołej cegły od góry do dołu czyli na 2.6 m wysokości... potem zabezpieczyć cegły i ponapuszczać jakimiś specjalnymi środkami i nowy tynk nałożyć. W drugim pokoju wszystko zalezy od tego co bedzie między płytą kartonowo-gipsową a murem... w najgorszym wypadku kucie starego zostawionego tynku i to samo z napuszczaniem, do tego zrywanie sufitu bo nigdy nie byl ocieplany i przez to cały problem bo ciepło ucieka nam tamtędy (faktycznie sufit to tam jest zimny strasznie a pokój ma spadzisty mocno dach - do 90 cm od podłogi). Oczywiście nowe plyty trzeba będzie założyć i teraz pytanie co z podłogą bo tam jest płyta osb połozona jeśli jest zajęta przez pleśń to trzeba wymienić plytę i prawdopodobnie panele :szok: boże już sie normalnie boje! Ma mi wyliczyć ile mnie wyjdzie najgorszy wariant ...
Do tego u nas w Rybniku jest realizowany program Ochrony środowiska i można założyć kolektory słoneczne...już złożyliśmy wniosek o nie i teraz czekamy na weryfikację...a to koszt ok 14 tys. zł z czego miasto z Wojewódzkim Bankiem Ochrony Środowiska dofinansuje do max. 7500 zł reszte trzeba wylożyć samemu... teściowie nam nie pomogą bo już o tym rozmawialiśmy :-( jak nam się teraz takie dwa mega wydatki nałożą (bo jak sie załapiemy na kolektory teraz to realizacja i montarz jest od kwietnia do końca czerwca, a pokoje chcemi musimy wyremontować wiosną) to ja nie wiem jak my to pogodzimy :no: Jakąś kasę mamy ale nie wiem czy nas starczy :no: a żadna z tych inwestycji nie nadaje się do odłożenia na potem. Bo pokoje musze zrobić przed wakacjami a na kolektory potem nie bedzie dofinansowania... Cholera !!! Całe oszczędności pójdą na te roboty i jeszcze może nas braknąć... nie wiem w jakich granicach facet wyliczy remont pokoi i tego boję sie najbardziej bo jak stwierdzi że ok 3000 zł to damy radę ale jak więcej to gleba... ma mi dać znać w przyszłym tygodniu...

Tom sobie ponarzekała im sie uzewnętrzniła :tak: teraz ide pysia nasmarować bo czuje że mi się skóra zbiega bo make up zmyty :-D


A historia Zielonej bomba... może wam kiedyś napisze o moim pierwszym facecie ;-) teraz mieszkamy w tej samej dzielnicy ale jak teraz wygląda... ehhh szkoda bo był fajny szczupły a teraz ma bszuszek jak ... :-D
 
Ostatnia edycja:
Witam się po dłuuugiej nieobecności.

JUDYSIU - Spełnienie marzeń z okazji urodzinek !!!!! Wierze że już niedługo Zosiaczek będzie z Wami w domu zdrowiutka jak rybka :tak:

Marta bidulka z tej Oli. Mam nadzieje że gastrolg jutro coś pomoże. A co do nifuroksazyd też miałam dla Laurki kiedys już dawno i zadziałał od razu! Super na takie dolegliwości.


A teraz co u nas... Czasem już nie wiem jak się nazywam, cały czas się coś dzieje, czasem na plus czasem na minus ale ogólnie ja lubie jak się coś dzieje więc chyba nie powinnam narzekać.
Mamy zamiar kupić mieszkanko/domek(mamy już wybrany) niestety na kredyt buuu, jesteśmy na etapie szukania banku który zgodzi się na nasze warunki:-D(tzn gdzie uda się mięć w miarę rozsądne warunki).
Poza tym wyniosłam się z salonu w którym pracowałam do domu rodziców tak jak kiedyś. (Każda zaoszczędzona kasa teraz się przyda).
Kolejny news to usuwam ósemki bo chce aparat założyć. Jedna już za mną a 9 marca kolejna jak pomyślę co mnei czeka to chcę gdzieś uciec.
Z moim autem problemy co chwile, już sił do niego brakuje, kupić nikt nie chcę... rok próbuje sprzedać.A w kwietniu kolejne ubezpieczenie trzeba zapłacić mam nadzieję że do tego czasu stanie się jakiś cud i się go pozbęde.

Teraz Laurka.... z gormnego lenia stała się tak ruchliwym dzieciaczkiem że już nie mogę nadążyć. Jest super ! :) Zaczyna stawiać pierwsze kroki. Za jedną rączkę już ładnie sobie radzi. Coraz bardziej jest "kumata". Taka słodzinka się robi ale ciągle nie zapomniała jak się krzyczy więc uszy nadal pękają :-D
A ja dziś "wolne" mam bo M do niemiec pojechała. Ale jutro już wraca i bardzo dobrze bo nie lubię jak go nie ma.
 
Aga walczcie jak najszybciej z tym grzybem! Wiem co mówię bo wychowywałam się w takim domu.Mieskzalismy tam 12lat i 12 lat ja i mój brat byliśmy non stop chorzy. Nie wspominam tego dobrze. Jak byłam chyba w 2 klasie podstawówki to nie chcieli mnie przepuścic do 2 klasy bo za mała frekwencje miałam (na szczęśćie dobrze mi szło i dało sie jakoś to załątwić). Okazało się przez tego syfa ja złapałam paciorkowca a mój brat gronkowca. Przy tych bakteriach każdy katarek kończy się chorobą.
Od kąd rodzice wyburzyli dom i postawili nowy jak reka odjal. Wiec pozbywajecie sie tego jak najszybciej sie da.
 
Kinguunia toteż właśnie! Chciałam się umówić z fachowcami gdzieś tak na maj i pewnie taki termin zostanie ale nie wiem jak my to finansowo pogodzimy... bo jak mówie ani jedno ani drugie czekać nie może, bo o kolektorach myślimy już dość długo i tu taka okazja się nadarza że olać ją to byłby grzech ciężki ;-)
 
reklama
Agnieszka opłacają się te kolektory wiesz że je za ileś lat trzeba wymienić bo już nie są skuteczne .
Gadałam kiedyś z gościem co mi powiedział że nie opłaca się to jednak za bardzo .

Zielona super historia , ja jak widze nie raz ludzi na NK to się załamuje i tez zadaję sobie pytanie czy ja taka stara , szczególnie panów własnie , taki jeden był super przystojniak w średniej szkole a teraz siwawy i gruby strasznie , kijem bym go nie dotknęła , a takie chłopaki co to nie wiadomo co to było teraz całkiem fajnie wygladają
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry