zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Pauli, bo tu trzeba glosno krzyczec
;-) Przychodz czesciej.:-)
;-) Przychodz czesciej.:-)Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
;-) Przychodz czesciej.:-)Pauli nifuroksazyd mamy przepisany ale nasza pediatra radzila sie wstrzymac z wizyta u gastroenterologa i ewentualnie wtedy wykupic i podawac. wyczytalam ze ten lek dziala na bakterie, gorzej z wirusami. u nas prawdopodobnie jest to wirus, bo nawet u sasiadow panuje jelitowka...zreszta podobno co trzeci pacjent w naszej przychodni na to choruje...
jutro zaniose probke kalu malej do laboratorium, niech zbadaja..
jeszcze u nas problem jest taki, że zmieniłyśmy odzywke z Infatrini na Nutrini. ta druga jest na tyle wartosciowa i odzywcza ze nie podaje sie przy niej nawet wit D3. no i podobno lekow i tej odzywki nie powinno sie laczyc. Zapytam jutro o wszystko gastroenterologa, on bedzie wiedzial najlepiej. dobrze ze przelozyuli nam wizyte z 9go na jutro...
Olka na szczescie jest pogodna i wesola, humorek jej wrocil, pije, sika, ciemiaczko jest ok, juz nie wymiotuje...tylko cholerka skad ta kupa...
Pauli u nas da sie wkrecic, sama sie przekonalam bo niestety nie bylam tu od poczatku...
nam też jakiś czas temu lekarz przepisał przy biegunce i jak podałam to po piewszej dawce było praktycznie od razu lepiej (tzn. zaczynało pomagać po ok 30 minutach) i teraz jak tylko chlopaki zaczynają mi serwować rzadkości częściej niż "ustawa" przewiduje to od razu dostają nifuraksyd.
godzinę walczylam z bidulkiem. A myszka moja nie spała od 13 do 19... ale o 17 to juz na oczy nie widział... musiałam go przetrzymać do 18 coby go spokojnie wykąpać i nakarmić bo inaczej by mi po 2 godzinach pobódkę zrobił i witaj nowy dniu... 


boże już sie normalnie boje! Ma mi wyliczyć ile mnie wyjdzie najgorszy wariant ...
Jakąś kasę mamy ale nie wiem czy nas starczy
a żadna z tych inwestycji nie nadaje się do odłożenia na potem. Bo pokoje musze zrobić przed wakacjami a na kolektory potem nie bedzie dofinansowania... Cholera !!! Całe oszczędności pójdą na te roboty i jeszcze może nas braknąć... nie wiem w jakich granicach facet wyliczy remont pokoi i tego boję sie najbardziej bo jak stwierdzi że ok 3000 zł to damy radę ale jak więcej to gleba... ma mi dać znać w przyszłym tygodniu...
teraz ide pysia nasmarować bo czuje że mi się skóra zbiega bo make up zmyty 


(tzn gdzie uda się mięć w miarę rozsądne warunki). 