reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Kamisia- no świetne wieści :-) gratulacje!

Elvie- metodą eliminacji, po ostatniej (nieudanej) próbie, wyeliminowaliśmy dyda w dzień, miał tylko do zasypiania, ale ostatnio zaczął się w nocy wybudzać, a jak nie umiał zasnąć, to wołał o dyda (czytaj darł się jak trąba jerychońska), kilka nocy nie dostawał dyda, ale smarowaliśmy mu dziąsła maścią (bo są już rozpulchnione i zapewne to go budziło) a że jednocześnie przezucilismy bąbla definitywnie na jeden sen w dzień, to był tak zmęczony, że padał, więc pewnego dnia dyda nie było :-) Pierwszej nocy trochę marudził, drugiej mniej, potem już wcale. W dzień też jest OK. Ale ma zawsze ten sam rytuał przed snem (amu, mycie ząbków, papatki, całuski, łóżeczko), no i zamiast smoka dostał słonika przytulankę, bo nie jesteśmy sadystami :-D

Tom się rozpisała :sorry2:
 
kamisia super ze Wam sie udalo z tym kredytem! jeszcze chwila i bedziecie juz na swoim:)

co do odsmoczkowania to u nas tez juz coraz blizej, poki co Ola ciagnie go zasniecia w wozku, sama wypluwa jak juz porzadnie zasnie, przy zasnieciu wieczorem ma go doslownie przez minute...w dzien dostaje przewaznie do uspokojenia sie po cwiczeniach, na ktorych pokazuje jak zdrowe ma pluca...

a mnie dzis tak boli glowa, że nie mogę sobie z tym poradzić...dawno już tak nie miałam...
Ola na rehabilitacji dziś troche lepiej, ale i tak dawała czadu. Pani powiedziała że bardzo jest zadowolona z tego jak Olka sie aktywizuje przy siadaniu, pracuje wszystko co powinno wtedy pracowac i w prawidlowy sposob. Barki tez już się obniżają. no i na brzuchu troszkę lepiej, są już próby odpychania się, minimalne ale to zawsze coś do przodu. do samodzielnego podporu jeszcze dłuuuuuuuuuuuuuuuuga droga...

Ola śpi, ja oglądam house'a, zaraz jakąś kolację wykombinuję i pewnie spać bo ta głowa nie daje mi nawet myśleć racjonalnie...do tego weekend będzie do dupy bo mi męża wysłali dalej w trasę...wjechał dziś do Polski a był w Szewcji, jutro się ładuje i jedzie do UK...
 
Witam późną porą
Dziś tak pieknie wiosennie za oknem, że nic nie było w stanie zepsuć mi humoru :-) Kocham wiosnę!!!
Ach... i Pity złożone. Będzie zwrot więc humor jeszcze lepszy i satysfakcja, że 1% w tym roku wyższy niż w uprzednich latach.No, ale to za sprawą narodzin Adaśka :-)

Judyta fantastyczna wiadomosc!!! nasze modlitwy napewno wiele zdzialały :-D Jeszcze tylko operacje i będziecie w pelni cieszyć się sobą we trójkę.

Katik - nie dawaj ptaszkom nieugotowanego ryżu czy kaszy. to jest zabronione. ziarna puchną im w brzuszkach i rozrywają żołądki... :eek:

straszne..... nie byłam tego świadoma. Dobrze wiedzieć


zielna i saspenttosa rządzą :-D ale zobacznie jak od razu miło się zrobiło :-D

witam się porannie. Ja w ramach relaxu organizuje zestawy rejestracyjne na dwaców szpiku dla ludzi z pracy... niech pokażą ludzkie odruchy i zrobią coś dla innych... korporacyjne szczury :-P

hehehehehe

a mnie zawsze intrygował nick sospettosy i zielonej maupy skąd dziewczyny pomysł żeby się tak nazwać?

dokładnie mamusia, chyba wszystkie nad tym się zastanawiałyśmy. Ja sama osobiście sospettosę kilka razy przeinaczałam

Ja dodam, że mój kupę lat używam. Nick zapożyczyłam od naszego dawnego merca tzw beczki. Po stłuczce tak go połatali i zaszpachlowali, że cały był łaciaty. Ktos na ulicy ochrzcił go salamandrą. Mialam do „niej” sentyment.Niestety starość dopadła i trzeba było upchnąć. Znalazł się jeden taki koneser co odkupił ją od nas za trójkroć ceny jaką my daliśmy. Tymbardziej zapadła nam w pamięć :-D
A do nicku tna bb musiałam e od imienia dodać.

Kamisia no to umowa wiążąca Was na ładnych parę latek :-D Wy takie zakochane gołąbki, że śmiało możecie podpisywać. Gratulacje!!!
 
Mnie mylą tu z Aniąm :-) ale nicka nikt nie przeinacza :-D

buhahahahaha :-) nie musisz... mnogość kombinacji sprowadzila mnie do skojarzeń łóżkowych :-)

Zielona- no to się z Kostki zrobiła gaduła. Mój B. nie gada, w sensie mówi mama, tata, cici (na kota), mammmma na jedzenie, baba i tyle :-) Kuba w jego wieku mówił chyba więcej, ale to nie ma reguły.

Ewka- depresja wiosenna Cie dopadła- więcej magnezu, wody niegazowanej, spacerów :-) :-) :-)

U nas słońce za oknem i ciepełko jest... po pracy na plac zabaw zdylamy :-) niech ma Kuba przyjemność, a co ;-) B. odsmoczkowany na cacy, spi całe noce (oby tak już mu zostało), zasypia bez problemu, a co najwazniejsze nic nie ciumka.

ja jakoś długo myślałam że TY masz Ania na imie , tak jakoś mi z Twojego nicka wynikało nie wiem czemu .

Mój to wiadomo od imienia , M od poprzedniego nazwiska bo jak się zalogowałam to jeszcze miałam na M 141 - 14 to dzień mojego urodzenia a 1 dodałam bo aniam14 był już zajęty - to się wywnętrzniłam

Ja dziś byłam u kolezanki która ma 3 dzieciaków siedziałam z nią w szkole w ławce z moimi była 5 szt sajgon istny he he a nie za bardzo była pogoda na jakieś placyki.
Kolezanka nie wyklucza czwartego jak zmianią mieszkanie na większe szacun normalnie
 
sospenttosa brzmi jak espantosa, a to po hiszpansku straszna, przerazajaca :szok:

dzieki Zielna dzieki :-D

mamusia pisze:
a mnie zawsze intrygował nick sospettosy i zielonej maupy skąd dziewczyny pomysł żeby się tak nazwać?

otóż za czasów licealnych zakładałam sobie skrzynkę na onecie i nie miałam pomysłu na adres, a że miałam przed sobą karteczkę z cechami osobowości z poprzedniej lekcji, którą to lekcją był j.włoski padło na sospettosa :tak:. I tak wyszło mi sospettosa@op.pl, później sospettosa@gmail.com, później jeszcze innych sospettos gdzie się da. Nick jest fajny, bo gdzie bym się nie rejestrowała to zawsze wolny :-D.

kamisia pisze:
Ja tylko na momencik moje drogie Panie chciałąm tylko podzielic sie z wami radosna nowina - dostalismy kredyt mieszkaniowy :)

Wielkie gratulacje!!!

:-D

No! Kurde, jak już się prekopie przez wątek, poodpisuje trochę, to się tak zmęcze że nie mam siły napisać co tam po mojej stronie świata :sorry2:. Wczoraj sie naprodukowałam. bylam z siebie dumna aż i co? i nico, Adaś mi się zbudził, zamknęłam pospiesznie lapa i wszystko straciłam.
a teraz G chrapie i zbudzi mi dziecko :sorry2:. KONIEC :-D

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Nie wiem czy będę miała okazję tu napisać .

W niedziele mamy roczek....coraz częściej migają mi w głowie obrazki z porodu :baffled:
 
kamisia - super!! Zbiorowe trzymanie kciuków pomogło, liczymy na parapetówę;-):-p

aniez - dzięki za lekcję! Idę zaraz looknąć, czy Lena smoka wypluła czy nie. Jak nie to jej zabieram i chowam;-)


A my sobie na Dzień Mężczyzny zamówiliśmy dwie pizze, każda po 42cm. Jedna z mozarellą, suszonymi pomidorami i czarnymi oliwkami, druga to 4 sery, które uwielbiam:tak: No i kurier te giga pizze przywiózł, rozłożyliśmy na stole, do tego butla coca-coli, dwa sosy i nas śmiech ogarnął, że to jak stanowiska zawodników w jedzeniu pizzy na czas wygląda:-D Daliśmy rade jedną zjeść, reszta będzie na jutro:-D
Teraz kończymy wysyłkę pakować i wskakujemy do łóżka, bo rano od 8.00 mają nam wreszcie tel. stacjonarny i internet podłączyć (po miesiącu wrrrr.. a miało być po tygodniu).
Dobrej nocy!
 
reklama
Jeeeenyyy! Roczki się zaczęły! Tzn. zaczęły sie w lutym, ale Amorke tak dawno już nie było, że jakoś urodziny jej bliźniaków mi umknęły.

Ba- jesli zaglądniesz to wszystkiego naj dla V. matko... potem kolejne roczniaki nam się wysypały.... eh...

Elvie- nic na siłę- jak nie będzie chciała oddać, to nie ma co walczyć :-) Ograniczaj ile się da, ale nic na siłę :-D

U nas kolejna super nocka, rano z mężulem stwierdziliśmy, że zabranie dyda, to była najlepsza decyzja, bo on był po prostu na to gotowy (wcześniej nie)... teraz wszystcy się wysypiają i Młody przestał budzić swoimi śpiewami domowników... chyba tylko Kuba z moja psina nie reagowali na nocne 'śpiewy pavarottiego'.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry