marta2801
Fanka BB :)
Ale np mojej kuzynki synek miał straszną gorączkę po podaniu euwaxu ( tego syfa co tym szczepią w szpitalu po urodzeniu ) dlatego np przy Szymku jeszcze nie wiedziałam , ale Ole już mi zaszczepili tą płatną żółtaczką . Bo tej szczepionki to się bałam strsznie .
ja wszystkie problemy jakie mam z Ola moge podciagnac pod powiklania po Euvaxie(Problemy neurologiczne należą do skutków ubocznych, dziwne niepokoje dziecka, płacze, drgawki, nieprawidłowości w rozwoju, problemy z napięciem mięśniowym, kłopoty trawienne, ulewanie, chlustające ulewania, alergie)... tym ja zaszczepili po porodzie.:-( w dzialaniach niepozadanych sa wymienione wszystkie rzezy ktore ma Olka najgorsze jest to ze w wiekszosci szpitali nie pytaja nawet rodzicow o ich zdanie na temat tego czy szczepic dziecko czy nie. no moze w prywatnych klinikach, ale mnie na taka nie bylo stac. tymbardziej ze ta szczepionka pare lat temu byla juz wycofana ze sprzedazy nawet w Polsce. tacy naciagacze szczepionkowi sa straszni. ja mam wrazenie ze moja neurolog chce wyrazic zgode na szczepienie Oli "bo tak". jak ja na ostatniej wizycie pytalam o rozne rzeczy to nie wyjasnila mi niczego tak zebym byla spokojna. jak pytalam o szczepionki skojarzone to powiedziala mi tylko "wie pani sa rozne szkoly w tym temacie"
. no i jak ja po takiej odpowiedzi mam spokojnie zaszczepic mala? mamy zwolnienie ze szczepien do maja, pozniej zobaczymy. ale najprawdopodobniej bede szczepienia odwlekac. Nie chce obciazac organizmu Oli, przynajmniej teraz kiedy uklad nerwowy walczy i probuje sie torowac. napewno zaszczepie ja na rozyczke, bo dla dziewczynki to jednak wazne szczepienie, ale to i tak z czasem.wlasnie znalazlam cos takiego Wstrzymana dystrybucja szczepionki Euvax B
kittek trzymam kciuki
Ostatnia edycja:


I po miesiącu, kiedy nadal była w ciężkim stanie 2 dawkę tego świństwa??? I potem dziwne, że drgawki, dziecko było 9 miesięcy na luminalu, straszyli padaczką... Mnie się zaraz ciśnienie podnosi. Po 3 dawce (niedawno) mała była jak opętana, krzyki wręcz wrzaski, drażliwość na rózne dźwięki, 2 infekcje jedna za drugą... Robię co mogę, co tydzień u psychologa jestem i jakoś małą się udało opanować, oczywiście nie dostała już euvaxu ale co tam, reakcja na tą czy inną szczepionkę u dziecka po wylewach jest chyba do przewidzenia. Odraczam ile się da, tylko WZW miała za zgodą neurologa i cześć. Mam zbyt wiele innych problemów z małą, zbyt wiele już osiągnęłyśmy, żeby to zepsuć. 