reklama

Kwietniówki 2010!!!

zwolenniczką dziwnych imion tez nuie jestem, ale te najbardziej sezonowe są jak dla mnie zupełnie nie do przyjęcia, wołasz dziecko, a odwraca sie polowa na placu zabaw- jak jechałam autobusem to jakiś starszy koles zamiast zapytac jak mały ma na imię spytał od razu czy Kubuś... :)

Tak to już jest, że jest moda na jakieś imię/ imiona. Jak moja mama nadawała mi na imię Agnieszka to to w ogóle nie było popularne. A jak poszłam do szkoły to w klasie było nas 5 :-D

Jak mąż przy Jakubie się zaparł, to też nie miałam świadomości, że aż tylu Kubusiów po ziemi biega :-)

Jeszcze Małgorzata mi się podoba. I mam dobre skojarzenia. Tzn. wszystkie Gośki, które znam, to fajne baby ;-)
 
reklama
mi sie tez podoba Zuzia ale oficjalnie to Zuzanna i mojem M to nie przypadlo do gustu,a imie Nadia uslyszalam w telewizji i tak mi sie spodobalo,ze jak bedzie corcia to mysle,ze wlasnie tak sie bedzie nazywac jak na razie nie znam nikogo kto by mial tak na imie,ciekawe tylko jak rodzinka zareaguje,bo tesciowa napewno swoje wymysli tak jak do pierwszych wnucek ale ja nie pozwole soba rzdzic i sie bedie nazywac tak jak my chcemy!
 
Wyszukane imiona są niektóre naprawdę "oryginalne",:-) mam nadzieję że nikogo nie urażę, ale najdziwniejsze na jakie trafiłam do tej pory to pomijając Żyraf i Mysior na pierwszym miejscu jest dla mnie Nikanor Saturnin, a dla dziewczynki- Edeltrauda!!!:szok::szok::szok: ale cóż...o gustach się nie dyskutuje :-D Jak komuś się podobają to pełen szacun! :eek::-D
 
Wyszukane imiona są niektóre naprawdę "oryginalne",:-) mam nadzieję że nikogo nie urażę, ale najdziwniejsze na jakie trafiłam do tej pory to pomijając Żyraf i Mysior na pierwszym miejscu jest dla mnie Nikanor Saturnin, a dla dziewczynki- Edeltrauda!!!:szok::szok::szok: ale cóż...o gustach się nie dyskutuje :-D Jak komuś się podobają to pełen szacun! :eek::-D
:)))szok te imiona,sorry jak kogos uraze ale dla mnie one sa nie do przyjecia mam nawet problem zeby niektore wymowic:)))
 
hihhi,tez zastanawiam się jaki jest sens nadawania aż tak oryginalnych imion maluchom...:szok: ja osobiście nie lubię imion tzw''zwyczajnych'' lub tych bardzo popularnych w danym roku czy okresie,ale w drugą stronę tez nie pójdę-żadnych żyrafów,dżejsonów,enrico czu samant!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-) imię będzie niezbyt popularne,ale musi się łatwo wymawiać i nie krzywdzić malucha-to przede wszystkim!!!
 
Ja mam Nadię i jest to mało popularne imię, raczej się wszystkim podoba tylko czasem się pytają czemu takie ruskie a ja na to bo takie ładne. Tylko prababcia trochę "sapała" bo żona bodajże Stalina była Nadjeżdża a skrót od tego to Nadia ale już jej przeszło i teraz mówi na nią Nadziejka albo Nadia. Teraz jeśli będzie dziewczynka to mamy 3 główne ulubione Melissa, Natasza i Nina a dla chłopca ja chcę Borys (mąż się nie zgadza) albo Liam albo Antoni chociaż podoba mi się tez Ludwik po moim dziadku. Mój mąż wychowywał się w Australii stąd takie imiona uniwersalne w wymowie żeby nie było problemów jak bedą babcie odwiedzać:tak:
 
uprzejmie informuję, że mój poprzedni post był sponsorowany przez hormony :blink:
hahhaha, dobre....:-D:-D:-D


A ja jak w pracy sie zalilam, ze nie umiemy z mezem sie zgrac co do imienia dla chlopca, i by bylo uniwersalne do wymowienia po polsku i angielsku, to wszyscy byli zdziwieni, ze imienia nie wymyslimy sami. Przeciez to tutaj normalne, ze dziecko mozna nazwac zupelnie jak sie chce:baffled:

Ja tez sie wzielam za male porzadki, glownie w kuchni. I tak szorowalam, tak czyscilam, ze uciachalam sobie palucha na krajalnicy, krew sie lala strumieniami :no::no:
 
reklama
hahhaha, dobre....:-D:-D:-D


A ja jak w pracy sie zalilam, ze nie umiemy z mezem sie zgrac co do imienia dla chlopca, i by bylo uniwersalne do wymowienia po polsku i angielsku, to wszyscy byli zdziwieni, ze imienia nie wymyslimy sami. Przeciez to tutaj normalne, ze dziecko mozna nazwac zupelnie jak sie chce:baffled:

Ja tez sie wzielam za male porzadki, glownie w kuchni. I tak szorowalam, tak czyscilam, ze uciachalam sobie palucha na krajalnicy, krew sie lala strumieniami :no::no:


Katik- Ty tak nie szalej...Ja się w czwartek tak forsowalam, wysprzatałam całakuchnie, pokój, podłogę na kolanach i od piątku tak mnie ciągnie w dole brzucha (tak jakby jajniki)że aż się przestraszyłam i Nospe zakupiłam.
Mam nadzieję, że to tylko rozciągająca się macica, ale nie ma co się przemęczać:happy2:

2nn3lbetd9e6dbef.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry