reklama

Kwietniówki 2010!!!

Katik ale dałaś zagadkę, no tak byłam ciekawa po czym można poznać Polaków na wyspach...... a tu tylko kwiatki w oknach hehehehe
Na ulicy Polakow na wyspach poznac mozna po ... plecakach. Jak idzie gosc po ulicy, i ma plecak- 99.9% ze to Polak :-D

Ella, jeszcze raz: sto lat w szczesciu i milosci.


Czy z Waszych maluchow tez sie takie uparciuchy robia? U nas ostatnio kazde wyjscie do zlobka to mala wojna. A to pizamki zdjac nie chce, a to spodnie nieodpowiednie wyciagnelam, i musze leciec przez wszystkie pokazujac jej a ona kiwa glowa na nie az wreszcie laskawie na ktores skinie tak... albo bluzki nieodpowiednie. Ostatnio 2 razy szla do zlobka w za duzych butach 22 numer, podczas gdy nosi 20, dzis z kolei po domu musialam jej ubrac juz za male paputki numer 19, bo je na dnie szafy odkryla i nie bylo bata jak tylko ubrac. Do zlobka codzien musi cos targac ze soba, bo inaczej z domu nie wyjdzie, dzis zabrala ksiazeczke Zosia Samosia i dziewczyny zmuszala do czytania. Biedne jezyki lamaly, ale twardo podobno probowaly.
 
reklama
Katik, to normalne. U nas wszystko jest na nie, i czasem laskawie cos zyskuje aprobate. Najlepiej jest z kapiela. Wrzeszczy, ze nie wejdzie do wanienki, nogi w szpagat rozstawia, a pozniej za nic w swiecie nie wyjdzie. Ostatnio sila wsrod lez wyciagalam ja, bo az zebami z zimna szczekala.
 
No to oglaszam dzien dziecka.

Konstancja po godzinie drzemki otworzyla oko, zaczela plakac. Przytulilam ja, a ta dalej w kime.

Zanioslam ja do lozeczka, niech spi. Nie bede jej terroryzowac. Cala umorusana, w ubrankach z calego dnia, bez kolacji... Nic to, zobaczymy, czy to prawdziwy dzien dziecka zwany tez swietem lasu, czy mala obudzi sie i pozwoli chociaz przebrac... Na wszelki sluczaj podgrzalam mleko...
 
Witam ....
Dzieciaki powariowały :no: obie sztuki wstały o 6:30 przegięcie!

Kittek ano był w koszalinie znowu i gdyby nie to że dzisiaj idziemy na urodziny to pojechalibyśmy wszyscy nad morze :tak: może następnym razem się nam uda ... choć z tego co wiem to A. uruchomił tą przeklętą maszynę (normalnie cudotwórca bo nikt inny tego zrobić nie umiał).
Katik nawet nie mów M. to taki uparciuch że jak coś nie jest po jego myśli to się obraża na całego. Odwraca sie tyłem, bokiem zakrywa oczy żeby na niego nie patrzeć no normalnie cyrk na kółkach. I oczywiście nieodłączy ryk rannego łosia żeby zaakcentować jak to on nieszczęśliwy i obrażony...macki opadają

Dzwonił brat...jakiś idiota im i sąsiadom furtkę ukradł :no: paranoja... jedzie zgłosić to na policję bo powyżej 250 zł wartości rzeczy to już nie jest mała szkodliwość czynu i mają obowiązek się tym zająć... nie ma to jak przyjemny sobotni poranek...
 
A gdzie wszystkie śpiochy?:-)

Cudny dzionek się zapowiada, pogoda boska, tatuś ma wolny weekend, za godzinkę ruszamy na zakupy i do parku.

Agnieszka moje też 6.30 pobudziły, ale Oli wmówiłam, że jeszcze za wcześnie i jakoś przysnęła na pół godzinki, a Zosia jest leniuszek i po obudzeniu lubi sobie jeszcze poleżeć więc pół godziny zyskałam

Katik mała strojnisia, teraz to już będzie tylko gorzej;-):-). Zosia często wyciąga z szafy sukienki, najpierw sama próbuje na tyłek wciągać, potem przynosi, żeby jej po kolei zakładać.
Z Olą też ciągłe negocjacje w co ma się ubrać, ale tu daję dwie wersje do wyboru i spokój

Kittek ale z Mai gadułka:tak:
A ja się strasznie martwię bo Zosiula w ogóle gadać nie chce, w repertuarze ma mama baba Ola i na tym koniec. Wszystko rozumie, wszystko pokaże, polecenia wykonuje, więc słyszy a powtarzać jakoś za bardzo nie chce. W czwartek idziemy na szczepienie to pogadam z lekarką

Miłej soboty
 
Hejka :-)

Dzisiaj pospaliśmy więc jestem zadowolona :tak: Śniadanko zjedzone, łobuziaki sprzątają swój pokój a ja piję kawkę:tak:

Magda Helenka też mało mówi ale ja spokojnie czekam, boję się tylko że jak zacznie gadać to nie da się jej wyłączyć:-D

Agnieszka ranne ptaszki masz bez dwóch zdań ;-)

Zielona i jak tam pierwszy dzień brudaska u Kostki :-D założę się że smacznie sobie dziewczynka pospała ;-)

Katik Helenka też mega uparciuch ale głównie to się objawia jak wychodzimy na spacer bo zawsze idzie w przeciwnym kierunku niż ma no i w domu jak chłopcy nie chcą jej czegoś dać :no: Z ubieraniem nie mam problemu to co jej uszykuje to ubiera, Mateusz był taki wybredny więc zawsze dla niego miałam uszykowane dwa komplety ubrań z których musiał coś wybrać.

Kittek to ja poproszę o słoiczek :tak: tylko czy on zostanie do wakacji :-p

Elvie z tym swataniem to nic na siłę ;-) Lenka -czarownica :-D

Aniam u nas to samo chłopcy wiedzą że nie mają się zaczynać i jeśli ktoś się w nich zaczyna to najpierw zgłaszają to pani jeżeli to nie skutkuje to oddają i też tatuś im to doradził ;-):-)

Filonka zazdroszczę imprezowania :tak:

MamoPaulinki niech zębole Paulince szybko wyjdą bo bidulka strasznie się męczy :no:

Aniez cztery czarne kropki mogą wkurzyć :no: Powiedz mi jak Kuba zachowuje się w domu bo mój Emil jak w domu był aniołkiem to w szkole dokazywał.Z drugiej strony czasami w grupie są takie dzieci które działają na inne jak płachta na byka;-) U Emila była taka dziewczynka Oliwka, ciągle za nim chodziła, zaczepiała go , biła i jak miałam mu wytłumaczyć że dziewczynek się nie bije.Dopiero rozmowa z panią i babcią tej dziewczynki coś dała ale było ciężko.

Mykam do miasta i na spacerek.
Papatki
 
Na ulicy Polakow na wyspach poznac mozna po ... plecakach. Jak idzie gosc po ulicy, i ma plecak- 99.9% ze to Polak :-D

Ella, jeszcze raz: sto lat w szczesciu i milosci.


Czy z Waszych maluchow tez sie takie uparciuchy robia? U nas ostatnio kazde wyjscie do zlobka to mala wojna. A to pizamki zdjac nie chce, a to spodnie nieodpowiednie wyciagnelam, i musze leciec przez wszystkie pokazujac jej a ona kiwa glowa na nie az wreszcie laskawie na ktores skinie tak... albo bluzki nieodpowiednie. Ostatnio 2 razy szla do zlobka w za duzych butach 22 numer, podczas gdy nosi 20, dzis z kolei po domu musialam jej ubrac juz za male paputki numer 19, bo je na dnie szafy odkryla i nie bylo bata jak tylko ubrac. Do zlobka codzien musi cos targac ze soba, bo inaczej z domu nie wyjdzie, dzis zabrala ksiazeczke Zosia Samosia i dziewczyny zmuszala do czytania. Biedne jezyki lamaly, ale twardo podobno probowaly.

moje dziecko już od dwóch miesięcy ma takie akcje, wszystko nie, wszystko musi być po jego myśli!! już mam tego serdecznie dość, ale ponoć w na dwa latka przychodzi bunt dwulatka, więc może cieszmy się tym, co mamy będzie gorzej!


magda moje dziecko też jeszcze nie mówi, tzn. mama, tata, baba, tam o!, ebo(pies), dziadzia, tak i niee. Ja myślę, że nie ma co panikować, mają, nasze dzieciaczki jeszcze czas na naukę mówienia. Najważniejsze, że "kumają", a mowa przyjdzie. Nie mniej pochwal się, co powiedziała lekarka!

Moje dziecko wstało dziś o 6.15!!! od razu pozapalał wszystkie lampki, które ma w zasięgu i światła głównego się domagał! Idę na kawę, a później się z małym na basen wybieram, póki zdrowy. Miłego dnia
 
hej
ja tylko na sekunde dziś , bo dopiero wpadłam z małym do domu, bo nasze stowarzyszenie miało zajęcia z lepienia aniołów z masy solnej + dodatki dekoracyjne, a to że mały chodził już senny i wołał mniam mniam to juz jestem w domu...zdążyłam jednego tylko ulepić. impreza bedzie trwała do 14. a ja niestety mam w planach obiad i wyjazd z domu az do wieczora. :-(
także miłego weekendu
pa
 
a co do bicia to masz rację...weź tu 4-latkowi wytłumacz że jak chce kolede manto spuścić to ma to robić tak żeby pani nie widziała i nie było poznać ;-) :-p

huehuehue no rozwalacie mnie laski!

filonka
dziadkowie też pewnie mają radość z tego że Kacperek u nich zostaje więc się nie przejmuj i korzystaj, przynajmniej ja wychodzę z takiego załozenia

S też jest cokolwiek zbuntowany, ale nie ma z nim aż tak zle, tzn nie dajemy się terroryzować, ubranka wybiera mama, z J z resztą też tak jest, białej gorączki dostaję tylko patrząc jak on je, a właściwie to nie je...

wysłaliśmy J na weekend do babci i delektujemy się posiadaniem tylko jednego diablaczka:-) dzięki temu nawet czas na forum mam:-)
 
reklama
Witam się niewyspana, mimo że mała pospała do 8:30. Niestety od 2:00 do 8:30 cztery razy wyła, bo miała mokro:baffled:

Katik - nie zapeszając ja mam mega spokojne dziecko, może z 5 razy próbowała wrzaskiem i położeniem się na podłodze coś wymuszać, ale nie reagowaliśmy, więc się poddała i nie próbuje więcej. Ubieram ją w co mi się podoba i nie protestuje, sama czasami coś z szafy wyjmie i kolejną warstwę na siebie próbuje zakładać, często zakłada sama buty. Jedynie w kąpieli M. jej na szaleństwo pozwala i ma wanienkę w naszej wannie a obok masa kosmetyków - Lenka palcem pokazuje, który chce i M. jej daje. Kosmetyk ląduje w wanience i ona zaraz chce następny:-D

Magda - Lenka tez jakoś strasznie dużo nie mówi, tzn. mówi, ale po swojemu, więc Ella ostatnio stwierdziła, że Lenka to gaduła:-)

Mykam ją usypiać, bo marudzi już..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry