Katik
...jestem mamą...
Na ulicy Polakow na wyspach poznac mozna po ... plecakach. Jak idzie gosc po ulicy, i ma plecak- 99.9% ze to PolakKatik ale dałaś zagadkę, no tak byłam ciekawa po czym można poznać Polaków na wyspach...... a tu tylko kwiatki w oknach hehehehe
Ella, jeszcze raz: sto lat w szczesciu i milosci.
Czy z Waszych maluchow tez sie takie uparciuchy robia? U nas ostatnio kazde wyjscie do zlobka to mala wojna. A to pizamki zdjac nie chce, a to spodnie nieodpowiednie wyciagnelam, i musze leciec przez wszystkie pokazujac jej a ona kiwa glowa na nie az wreszcie laskawie na ktores skinie tak... albo bluzki nieodpowiednie. Ostatnio 2 razy szla do zlobka w za duzych butach 22 numer, podczas gdy nosi 20, dzis z kolei po domu musialam jej ubrac juz za male paputki numer 19, bo je na dnie szafy odkryla i nie bylo bata jak tylko ubrac. Do zlobka codzien musi cos targac ze soba, bo inaczej z domu nie wyjdzie, dzis zabrala ksiazeczke Zosia Samosia i dziewczyny zmuszala do czytania. Biedne jezyki lamaly, ale twardo podobno probowaly.
obie sztuki wstały o 6:30 przegięcie!
może następnym razem się nam uda ... choć z tego co wiem to A. uruchomił tą przeklętą maszynę (normalnie cudotwórca bo nikt inny tego zrobić nie umiał).
