Witajcie kobitki
Ale ponury dzionek a moj nastroj taki ze szkoda gadac. Od kliku nocy w ogole nie spie gdyz nocami moja cora dosatje takich ataków kaszlu ze juz nie moge... Gardło czyste kataru prawie w ogole nie ma.. Ta aura i ogrzewanie w domu tak na nia działaja. Dwoje sie i troje ukladam wyzej na podusi, nacieram, stosuje jakies syropy przeciwkaszlowe uspokajace i nic... Kurde chyba czeka mnie wiyta u alergologa.
Ponadto schizuje sie tą okropna grypa, tzn nie wierze w AH1N1 i jej atak < wydaje mi sie ze koncerny farmaceutyczne rozdmuchały afere>, jest bo jest, ale ta sezonowa jest równie groźna. No i w zeszłym roku całą nasza trojka przeszła taka grype ze hej, córcia nawet w szpitalu była. I jak pomyśle ze teraz podczas ciąży miałaby mnie zaatakowac... Mąź z corka sie zaszczepili , ja nie zdazyłam, gdyz juz byłąm w ciązy. Same jakies czarne mysli mnie dopadaja. Moj mąż nie moze juz mnie przesłuchac;-)Zrzedliwa baba ze mnie...
A tak z innej beczki, co do waszych rozmiarów staniczków, to zazdroszcze dziewczynom z duzym biustem, bo u mnie wklęsłe O hehehe
Pozdrawiam
B.