reklama

Kwietniówki 2010!!!

jak juz cos teraz podałas musisz troche odczekac, teraz tylko okłady, i miedzyczasie próboj dzwonic do lekarki jak nie swojej to do innej, bo nie ma żartów, w tym przypadku.

a mójemu małemu cos sie stało.... zjadl obiad pokrecił sie po salonie, mówie do niego moze pójdziesz spac , a on ze nie.to nie. nareszcie piszac do Was patrze a on połozżyl sie w salonie na kanapie złozył razki jak do pacierza i zamnknął oczy i spi, az sie przestraszyłam, ze to nie w jego stylu, ale widocznie padł bo mu nocy zabrakło do spania.
 
reklama
O 5:20 dałam jej 2,5ml syropu- teraz czytam, że za mało bo powinna dostać 5ml.
O 11:30 podałam jej czopek Viborcol, ale nie pomógł.
O 13:15 podałam pełną dawkę (5ml) syropu Ibufen D - on jest na ibuprofenie. Znów jej przetarłam twarz mokrą pieluszką i na moment położyłam pieluszkę na czoło, ale znów ryk i wyginanie się, więc okładu to ona sobie zrobić nie da.
Idę do niej, bo płacze:-(
 
O 5:20 dałam jej 2,5ml syropu- teraz czytam, że za mało bo powinna dostać 5ml.
O 11:30 podałam jej czopek Viborcol, ale nie pomógł.
O 13:15 podałam pełną dawkę (5ml) syropu Ibufen D - on jest na ibuprofenie. Znów jej przetarłam twarz mokrą pieluszką i na moment położyłam pieluszkę na czoło, ale znów ryk i wyginanie się, więc okładu to ona sobie zrobić nie da.
Idę do niej, bo płacze:-(

elvie - syropki na bazie ibuprofenu szybko działa - zaraz powinno być lepiej, a Lenka płaczem reaguje na kompres na czole pewnie dlatego, że to mało przyjemne. Jakby nie dawało sie zbić gorączki to może jedzcie do lekarza. Pamiętaj podawaj dużo płynów aby mała się nie odwodniła
 
Aniez dzieki za schemat buntów:-) za jakieś 2,5 roku powinno być przez chwilę dobrze:-)

Gosiek i jak droga?

Dorota niech sobie ludzie piszą co chcą, wiadomo że to bzdura, ja mam takiego sąsiada, jego mama nawet w tv lokalnej była bo był w owym czasie najmniejszym uratowanym dzieckiem, 26 tydzień, teraz ma ponad 20 lat i wszystko jest oki

zielona gratuluje biletu! a z tym uciekaniem przed wymiarem sprawiedliwości do meksyku to coś jest na rzeczy, we wszystkich filmach tak robią więc moze po prostu nie chcesz się przyznać;-)

gosieńka taki długotrwały kaszel moze być alergiczny, mam nadzieję, ze to nie Psotka...

mamusiu powodzenia z pitami!

marcycha witaj!

filonka zdrowia dla taty! mam nadzieję, że Kacperek ma jakiś skok i szybko mu minie!

salamandra gratuluję ruchów! Strasznie mi się podobało to, że Adaś z Wami nie mieszka:-) jak to się człowiek może zakręcić... mnie się zawsze myli jak trzeba imiona rodziców wpisywać...

Katik ani się obejrzysz jak babcią zostaniesz:-) hehe

elvie jak Lenka? ile ma tej temperatury? ja poniżej 38,5-39 nie zbijam, ani sobie, ani chłopakom, trzeba pozwolić organizmowi walczyć, kąpiel faktycznie dobrze działa + mokrą pieluchę tetruchę możesz jej na główce zawiazać, byle nie za zimne i nie za długo... mam nadzieję, ze szybko sie poprawi

nooo wreszcie udało mi się ponadrabiać:-) ktoś mi J podmienił, od poniedziałku chętnie chodzi do przedszkola, a już różne cyrki były, jakoś mu to publiczne nie podeszło...
 
tfu tfu tfu, inwentaryzacja :-D No i patrz, licho nie śpi. Zawsze powtarzam sobie kojarz z remontem to bedzie dobrze :-) Czeski błąd. Jedno szczeście, że ja kartek nie wieszam :wink:

Zielona no cóż... tak sobie pomyślałam, że za czasów studenckich coś tam się nabroiło ;-)
Tymczasem gratuluję postępów w związku ze zmianami

he he ja tam na błedy nie patrzę , ale ten renament zawsze mnie jakoś dobijał :-D

Dziewczyny, witam!
Mała mi się obudziła o 5:20 z gorączką prawie 39 stopni po tej szczepionce. Dałam jej 2,5ml syropu na zbicie i pospała do 8:00. Zachowuje się normalnie, ale teraz dotykam jej czoła a ona znów gorąca potwornie. Znów jej syrop albo czopek dać czy skoro nic jej więcej nie dolega to nic nie podawać? POMOC PILNIE POTRZEBNA!

jak pisały dziewczyny za mało tego syropu

[po szczepionce tak może być - co 4 godziny dawaj ibum i dużo picia
lekarz nam zawsze powtarza przy szczepieniach, że gorączka może się utrzymywać do 3 doby po

nie mozna co 4

Z Lenka kiepsko:-( Obudziła się po 20minutach, nadal rozpalona i płacze. Dwie pieluchy już jej zmieniłam, bo sika na potęgę.
Rozebrałam ją, że jest w pampersie i koszulce z krótkim rękawem, na moment jej owinęłam łydki w zmoczonej zimną wodą pieluszce tetrowej i na czoło też próbowałam okład zrobić, ale wyje, wykręca się i przez to aż czerwona robi, więc ponosiłam, uspokoiła się i położyłam do łózka już niczym nie przykrywając.

Podawać jej jeszcze syrop skoro viburcol nie działa, czy odczekać aż 4h minął?

Jak na złość się do naszej lekarki dodzwonić nie mogę..

viburcol jest tylko na uspokojenie chyba ? nie bardzo na gorączkę . Jak laski pisza co 4h inny lek . ja zawsze mam w domu i paracetamol i jakiś ibum czy ine cudo bo to własnie można co 4h dać .
Oby szybko przeszło a jak coś to wal do lekarza
 
Znów miała mokra pieluchę, sika co chwilę wręcz.
Od pasa w dół jest już chłodna, ale główka nadal rozpalona.
Trochę wody z sokiem malinowym wypiła, ale nie za dużo.
Ponosiłam ją i odłożyłam do łóżeczka, może zaśnie, bo się męczy okropnie:-(
 
elvie syrop malinowy - podnosi potliwość organizmu czyli wspomaga gorączke - nie podawaj małej - najlepiej sama woda

aniam - nie dopisałam, ale chodziło mi o wymienne preparaty co 4 godziny
 
Elvie w razie czego mozesz ją tez troszkę schłopdzić w wodzie . kąpiel powinna być taka jak temp ciała czyli np ma 38 temp to mniej więcej 38 , potem dolać zimnej tak żeby dość do np 35 stopni . Dosłowanie parę minut , wysuszyć cieplutko ubrać . Mi tata tak zawsze robił i super pomagało.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry