reklama

Kwietniówki 2010!!!

Kurczę Majeczka normalnie jak 3 latek zasuwa:szok:, niesamowita

Dla Babć i dziadków raczej mało kreatywni jesteśmy - były laurki, kubki ze zdjęciami, zdjęcia w ramkach

Martucha śliczna ta laurka:tak:

Ella słuchaj zaleceń lekarza, chociaż jakoś mi się wydaje, że ciężko ci będzie na dupce usiedzieć;-)

Aniez dla mnie też praca w domu to nie praca (chociaż patrząc na Elvie można zmienić zdanie), nie wyobrażam sobie, ciągle bym wyrzuty sumienia miała, że dziecko zaniedbuję. Super, że z B lepiej.

Elvie bosko musiała Lenka wyglądać po tej imprezie.
Tak zachęcająco te twoje opisy wyglądają, chyba po wakacjach Zosię do klubu puszczę, dobre i 2-3 dni w tygodniu jako zaprawa przed przedszkolem. Chociaż na upartego mogłabym ją i do przedszkola puścić, dyrektorka już obiecywała, że w razie co to stanie na głowie, żeby ją jako 2,5 latka można było przyjąć, ale no way, nie chcę, żeby była najmłodsza i być może trochę w tyle za starszymi dzieciakami. Dyrektorce szkoda na rok przewodniczącego stracić hehe
Dziewczyny ile płacicie za te kluby malucha?
 
reklama
Majeczka wszyskie dzxieciaczki kładzie na łopatki z tym swoim gadulstwem :-) kochana :-)
Aniez dla mnie też praca w domu to nie praca (chociaż patrząc na Elvie można zmienić zdanie), nie wyobrażam sobie, ciągle bym wyrzuty sumienia miała, że dziecko zaniedbuję...
magda ja wlasnie tak mam i tak jak piszesz wyrzuty sumienia okropne...
Lenkę podziwiam za sen. twarda sztuka :-)

A my mielismy male zderzenie Adasia z kuzyneczką. Tak dzieciaki szlały, że Adaś ma dziurkę w czole, a kuzynka straciła jedynkę...
No i chyba tak zakończą się ich częste spotkania
 
Magda, ja bym poslala dziecko do przedszkola wczesniej gdyby to bylo mozliwe, bo dzieciaczki fajnie i bardzo szybko gonia te starsze. No ale ja jestem zwolenniczka wczesniejszego posylania dzieci do szkoly :tak: Dlatego bardzo podoba mi sie system brytyjski. Nawet tutaj, choc szkoly sa bylejakie (te panstwowe, bo niektore prywatne sa OK) dzieciaki zaczynaja podstawowke w wieku 6 lat.
 
Zielona tylko wiesz w PLu to wszystko stoi na glowie i szkoly nie sa przygotowane na maluchy. Tez nie mam nic przeciwko, ale mimo ze moglabym oddac B.do przedszkola wczesniej i byloby to nawet dla nas wygodne, nie zrobie tego, bo wrzucilabym go tym samym rok wczesniej w system, ktory stoi na glowie jak caly Meksyk, wiec do szkoly poszedlby jako 5 nie 6 latek, bo ten rocznik reforma juz obejmie. Jeszcze nie wiem, kiedy pojdzie Kuba, bo w jego wypadku mam wybor, ale przy nadpobudliwosci lepiej przekroczyc prog 7 lat. Czas mam, to bede sie zastanawiac.

B.coraz lepiej. Wpadl na pomysl, ze pielucha jest passe. No masz babo placek. Chodzil cale popoludie nie bez i nic nie obsikal. Wolal siku, lecial gdzie trzeba, siadal i... robil obok, bo wstawal na tzw.momencik. Chyba nie umie na siedzaca... no nic... bedziemy cwiczyc, ale najwazniejsze, ze probuje trzymac.
 
Aniez, no tak. W PL wiele rzeczy robione jest "od dupy strony"...

U nas zrobilo sie naprawde goraco i cale latajace talatajstwo wrocilo. Dzis wygnalam kilka pszczol z domu. Nie lubie robali i bzykaczy...
 
Witam...
ło matko żyje! :szok: ale nie mam na nic sił...M. dopiero od ok 16 jest normalny w swoim zachowaniu... zaczał pić w końcu i coś zjadł...nie chce tylko zasypiać w łóżeczku ... nic przeczekam chorobę (bo zdrowy to on jeszcze nie jest) i potem będę walczyć... Do tego nie wiem czy mu 5 nie idą bo pokazuje że go w buzi boli...ale to może być i od zębów i od tej przeklętej szkarlatyny bo to i język ma zajęty i całe gardełko...
J. przechodzi to bardzo lekko bo też objawy miał nietypowe. Najpierw temp. prawie 40 st. i dostał na IP antybol. Zanim mu się wysypka pojawiła to on już 2 dawki antybola zdązyl zaliczyć. Wysypało go na stopach do kostek mniejwięcej, dłonie od wewnątrz, gardło i trochę pośladki. M. wyglądal (i dalej wygląda ale nie jest to już az tak czerwone tylko różowe) jakby go ktoś drobną ostrą szczotką po całym ciele pokłół...dopiero potem wystąpiła temperatura prawie 40 st. i w nocy mega wymioty nawet po łyku wody czy herbaty...
No i przepraszam że nie nadrobie...nie mam siły na to...
Zjem kolację i chyba pójdę w kimę bo jak mi M. znowu taką akcje jak wczoraj w nocy odwali to mam znowu po nocce a męża niet...
 
Ostatnia edycja:
A ja w ramach wietrzenia umysłu zrobiłam sobie szybki spacer do Empiku, bo mój M. ma jutro imieniny.
Kupiłam mu od Lenki książkę o Messim, wpadła mi w oko, bo była wyeksponowana w TOP 20 - M. uwielbia Barcelonę, więc bardzo się ucieszy:-)
Ode mnie dostanie "SEO Biblię" - ta mu się w pracy przyda;-) a dla przyjemności płytę Leszka Możdżera "Chopin" - teraz w promocji z 42,99 na 19,90 przeceniona!
Teraz M. młodą kąpie, śpiewa jej piosenkę "Pszczółka Maja" a ta wyśpiewuje ła-ła-ła-ła:happy:


magda ciosek - my płacimy 8zł za godzinę w klubie, ale od lutego bierzemy pakiet 5h dziennie od poniedziałku do piątku za 550zł miesięcznie. Klub polecam, Lena od rana ledwo z łóżka wyjdzie a już kurtkę chce zakładać, idzie pod drzwi i mówi "dzieci":-)

salamandra - to niezłe straty po tej dziecięcej akcji:szok:

aniez - gratki dla Bartuli za próby nocnikowe!

Agnieszka - cierpliwości i zdrówka dla dzieciaków! Z nieobecności jesteś usprawiedliwiona;-)

gosienko - jak droga? Dotarłaś do Kittek? bawcie się dobrze!

Lecę, bo szogun już wykąpany. Później jeszcze zajrzę.
 
Hej;-)

Oj faktycznie nasza Maja rozgadana, zupelnie jak moja Weronika kiedys i do dzis sie jej buzia nie zamyka. Takze kittek przygotuj sie heheheh:-)

aniez, dobrze ,że z Bartulą już lepiej:-)

salamandra...o matko no to niezłe starcie miały dzieciaczki....

Aga....zdrówka dla chlopaków i wspolczuje ,że jestes z tym sama, zawsze we dwójke raźniej. Oby szybko im przeszło.

Ja właśnie wrócilam z córcia z basenu. Jutro młoda ma występ taneczny w przedszkolu, zostala wytypowana ze swojej grupy jeszcze z dwójką innych dzieci i bedą reprezentowac przedszkole w konkursie miedzy bydgoskimi przedzkolami:-)

Co do nocnikowania...aha aniez brawo dla Bartusia, może już bliżej niz dalej:-). Mój z kolei na nocnik w ogole nie chce nawet usiąsc, T przyniósł mu nawet po Weronice taki nocnik sedes i tez nie chce. Za to strasznie chce siadac na sedes, czasami mnie ciagnie za ręke do kibelka i się rozbiera, karze sobie zdjąc pieluche i chce siadac. Tyle tylko ,że nakładki tez nie wchodza w rachubę, on musi tak jak my i koniec. No więc, tak trzymam tą dupinkę nad sedesem posiedzi troche oczywiście nic nie zrobi tylko zrywa papier i się podciera. Smiechu mam z niego co nie miara. No ale jak chce to go sadzam może w koncu coś sie uda. Poza tym jak zrobi qpszatala to ewidentnie mu już przeszkadza i od razu przychodzi do mnie i zdejmuje spodenki. Także kto wie, może załapie wczesniej niz siorka;-)
 
reklama
Dziś mi też na pół sklepu sto lat zaczęła śpiewać bo ostatnio u wujka na urodzinach śpiewała. Ludzie się patrzyli i uśmiechali więc ona jeszcze głośniej:-D


Dobra zmykam, jeszcze wieczorkiem ponadrabiam bo Gosia dopiero późnym wieczorkiem będzie.

Miłego popołudnia :)))

Ola też śpiewa sto lat a jak się jej na końcu pytasz kto to krzyczy Ola na całe gardło , nie wiem kiedy podłapała i piosenkę o misiach jescze śpiewa i kotki dwa

Kurczę Majeczka normalnie jak 3 latek zasuwa:szok:, niesamowita

Dla Babć i dziadków raczej mało kreatywni jesteśmy - były laurki, kubki ze zdjęciami, zdjęcia w ramkach

Martucha śliczna ta laurka:tak:

Ella słuchaj zaleceń lekarza, chociaż jakoś mi się wydaje, że ciężko ci będzie na dupce usiedzieć;-)

Aniez dla mnie też praca w domu to nie praca (chociaż patrząc na Elvie można zmienić zdanie), nie wyobrażam sobie, ciągle bym wyrzuty sumienia miała, że dziecko zaniedbuję. Super, że z B lepiej.

Elvie bosko musiała Lenka wyglądać po tej imprezie.
Tak zachęcająco te twoje opisy wyglądają, chyba po wakacjach Zosię do klubu puszczę, dobre i 2-3 dni w tygodniu jako zaprawa przed przedszkolem. Chociaż na upartego mogłabym ją i do przedszkola puścić, dyrektorka już obiecywała, że w razie co to stanie na głowie, żeby ją jako 2,5 latka można było przyjąć, ale no way, nie chcę, żeby była najmłodsza i być może trochę w tyle za starszymi dzieciakami. Dyrektorce szkoda na rok przewodniczącego stracić hehe
Dziewczyny ile płacicie za te kluby malucha?

Magda nie wiem jak tam koło ciebie ale w wawie to najczęściej 10zł za godzinę , czesto jest tak że pierwsza kosztuje 15 a następne 10 . czasem można kupić takie karnety to wtedy wychodzi taniej ok 8 zł .
Ja dawałam szymka w wawie to mniej wiecej wiem jakie były ceny .


Zielona tylko wiesz w PLu to wszystko stoi na glowie i szkoly nie sa przygotowane na maluchy. Tez nie mam nic przeciwko, ale mimo ze moglabym oddac B.do przedszkola wczesniej i byloby to nawet dla nas wygodne, nie zrobie tego, bo wrzucilabym go tym samym rok wczesniej w system, ktory stoi na glowie jak caly Meksyk, wiec do szkoly poszedlby jako 5 nie 6 latek, bo ten rocznik reforma juz obejmie. Jeszcze nie wiem, kiedy pojdzie Kuba, bo w jego wypadku mam wybor, ale przy nadpobudliwosci lepiej przekroczyc prog 7 lat. Czas mam, to bede sie zastanawiac.

B.coraz lepiej. Wpadl na pomysl, ze pielucha jest passe. No masz babo placek. Chodzil cale popoludie nie bez i nic nie obsikal. Wolal siku, lecial gdzie trzeba, siadal i... robil obok, bo wstawal na tzw.momencik. Chyba nie umie na siedzaca... no nic... bedziemy cwiczyc, ale najwazniejsze, ze probuje trzymac.

aniez nie jest tak że jak poślesz 2.5 latka to będzie szedł z tą grupą . koleżanka posłała w wawie córkę i ona poszła jako 2.5 latek do 3 latków a po wakacjach poszła do nowej grupy znowu do 3 latków . bo tak się z panią dogadały .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry