reklama

Kwietniówki 2010!!!

Jaki numer...

jeszcze sie moze okazac, ze z tym moim przylotem do PL beda jaja... Kupowalismy bilet przez paypal. Zaplacilismy co nasze. Karte chlopu zablokowali, bo bankowi transakcja wydala sie podejrzana. Wszystko po chwili odblokowalismy. Ja dostalam potwierdzenie numeru rezerwacji i natychmiast rezerwacje potwierdzilam. Stary sprawdzil stan konta i bylo ono pomniejszone o koszt biletu... Znaczy wszystko OK. Dzis sprawdzal co tam ma na koncie i okazalo sie, ze prawie cala suma wydana na bilet wrocila na konto. Dzwonil do banku i okazalo sie, ze Lufthanza wplacila te pieniadze na konto starego... Nie wiadomo o co chodzi. W necie rezerwacja widnieje jako potwierdzona. Nie skontaktowali sie z nam w zaden sposob... Musimy czekac do poniedzialku aby otrzymac jakies informancje. Nie mam nic przeciwko aby bilet kosztowal tylko ta roznice pomiedzy tym co zaplacilismy, a tym co nam na konto wplacili. Nie chcialabym jednak aby skasowano rezerwacje biletu...


przyjrzalam sie cyfrom i wyglada na to, ze kasa ktora nam wplacono na konto, to dokladnie koszt mojej czesci biletu... Zeby bylo ciekawiej, nawet gdyby z jakiegos powodu zlikwidowano moja rezerwacje, bilet nie byl refundowany...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzieńdoberek:-)

Wczoraj przed północą wróciliśmy, 8 godzin jakoś minęło i nawet dzieciaki były w miarę spokojne. Nie ma to jak odpoczynek z rodzinką i przyjaciółmi bo chyba już tak mogę nazwać rodzinkę Kittków:tak: Pogadałyśmy za wszystkie czasy, dzieciaki się wybawiły i już się nie mogę doczekać kolejnego spotkania.
Kittek jakiś czas pewnie nie będzie bo nawywijała z laptopem ale to już sama opisze, trzymajcie tylko kciuki aby wszystkie dane na laptopie się zachowały.

Teraz czas wracać do rzeczywistości czyli prania i prasowania :-D
Wszystkim AGNIESZKOM spóźnione ale szczere życzenia imieninowe :tak::-)

Miłego dnia :-)
 
Gosia fajnie że odpoczęłaś .

Zielona oby było wsi ok , bo ja tu na ciebie czekam . :tak:

Miłego dnia , my dziś imieninowo do knajpy na obiad idziemy . J teraz mięsko na kanapki piecze , gar bigosu robi do zamrożenia . a ja się obijam

Miłego dnia
 
hej dziewczyny,
Aniam czyżby twój mąż to również Jarosław?
Gosianka super, że odpoczęliście w doborowym towarzystwie!
Zielona, ale numer! jestem ciekawa jak rozwiąże się ta sprawa, trzymam kciuki, żeby pomyslnie dla ciebie.
miłego dnia!
 
Witam:-)
U nas leniwie, M. poszedł spać o 4:00 więc nadal w łóżku zalega, młoda wstała o 8:30, więc ja razem z nią, ale jednym okiem dosypiałam jeszcze. Jakaś osłabiona się czuję i warga mi pękła aż się krew polała, oby mnie choróbsko jakieś nie dopadło..

gosienka - super, że odpoczęłaś i szczęśliwie wróciliście do domu. To na ile Ty tam jechałaś?

Zielona - nieciekawie z tym zwrotem kasy, trzymam kciuki by w poniedziałek wszystko się wyjaśniło:tak:

aniam - weź duży rozmach i rzuć mi miseczkę bigosu jak już J. się wykaże;-)

Mykam, bo coś śmierdzi w powietrzu, a młoda w swoim sekretnym miejscu przed chwilą siedziała;-)
 
Doberek na szybcika
Gosiu cieszę się że już z Ami jesteście w domu. Przykro mi z powodu śmierci Babci (*) ale cieszę się że cie poznała i że czekała na ciebie :tak: widać że było to dla nie bardzo ważne. A ciebie podziwiam za siłę :tak: tulam mocno.
Mati mnie rozbroił ze sprawdzaniem czy tata tez ma czym siusiać :-D
Za życzenia ślicznie dziękuję :tak: i również wszystkim Agnieszkom życze duużo zdrówka
Zielona mam nadzieję że jednak wsio się wyjaśni pozytywnie i przylecisz do PLu...
znikam do rodzinki
 
Mój M. nadal śpi:szok: Co pół godziny go wybudzam i mówię, która godzina, ale to nie działa:-D
Za oknem buro i ponuro, w mieszkaniu szaro jakby wieczór był.
Młoda załapała aniezowy sposób sprzątania klocków i bicia brawo - ona wrzuca w mega szybkim tempie, a ja ją oklaskami nagradzam i też coś czasem dorzucę;-)
Rosołek się kończy gotować, zaraz będziemy wcinać i pchła pójdzie spać - mam nadzieję..
Zęby w nocy już jej nie dokuczają, ale ślini się nadal potwornie, więc co chwilę muszę ją przebierać. Śliniaka nie toleruje, ściąga automatycznie, śliniak jej się z jedzeniem kojarzy i jak je to go nie ściąga.
 
reklama
monia - dzięki, że mi o nich święcie przypomniałaś;-)

mnie przypomniała Ewka, więc Jej dziękujemy :tak:

Zielona, mam nadzieję, że ta akcja z biletem się szybko wyjaśni...my czekamy na Ciebie w PL :-)

Gosienka, zazdraszczam wypoczynku. A nad morzem byliście ?

kiedyś, będąc młodsza, śmiałam się z mojej mamy, że o 8 rano zaczyna gotować niedzielny obiad...dziś stwierdzam, że dużo mi nie brakuje, o 11 wlazłam do kuchni i wciąż tutaj kwitnę...chyba się starzeję :-)

a jesli chodzi o nockę, to u nas znów do bani - H walczyła od 2 do 5 i stwierdzam, że to chyba jednak nie zęby (poszedł i viburcol i ibum i dentinox i nic) ale widzimisię, że w nocy się nie śpi...skończyło się mega histerią o. 4:30, kiedy tatuś nie wytrzymał i wkroczył do akcji, stosując metodę super niani - do łóżka i spać...walczyła pół godziny i zasnęła...

pozdrawiam gotujące....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry