reklama

Kwietniówki 2010!!!

Też jestem w szoku jak przeczytałam dzis o Madzi :szok::no: biedna mała...:sad: (*)
Co też tej matce przyszło do głowy żeby taka akcje wymysleć... Prawie identyczna sytuacja była jakiś czas temu w stanach gdzie cale stany szukalła dziewczynki i tez okazalo sie ze tez wine ponosila matka i wymyslila porwanie...masakra...

U mnie za to pozytywna iskierka bo wczoraj pełna strachu odwazylam sie zrobic badanie na cholerna cytomegalię, której wcześniej nie przechodziłam i była mozliwośc że jeżeli na nią zachorowałąm pzypadkiem w ostatnim połroczu to to cholerstwo zabiło moje maleństwo. Oczywiście sama na to wpadłam bo żaden lekarz nie zlecił nic bo po co. Denerwowałam się strasznie bo jesli tak by było to oznaczloby ze nie moge zajsc w ciaze przez jakis rok-poltorej bo kazda kończyłaby sie tak samo. Na szczęście okaząło się że nadal tego cholerstwa w sobie nie mam wiec przynajmniej to nie stoi nam na drodze żeby za 3 m-ce próbować :tak: Bogu dzieki ze M ma dostęp do wyników 24 na dobe wiec wiedziałam juz wieczorem:tak:
M zabrał mnie tez do kina więc trochę sie rozerwałam. Bardzo mi to pomogło i mam się lepiej zdecydowanie. Po prostu mam nadzieje przeczekać te 3 miesiące i wierze że sie uda i bedzie dobrze;-)

Miłego dnia i nie zamarznięcia bo zimnica koszmarna!
 
reklama
Aniam świetny pomysł z tym podziałem...
ja się piszę na razie na strony 1-25 co wy na to??
a tak w ogóle to może założymy chwilowo nowy wątek coby łatwiej było znaleźć zainteresowanym poszukiwaniem dla zielonej jej postów o meksyku jakie strony zotały już przewertowane albo które się aktualnie wertują??
potem się wątek skasuje?
 
Ostatnia edycja:
Ella czy ja mam wrażenie czy utrata waszego maleństwa was zblizyla i po niedawnych burzowych chmurach nie ma śladu?? Mam nadzieję że faktycznie jest teraz dużo lepiej między wami czego wam obojgu życzę z całego serca!
 
Witam,
u nas też zimno, brrr..
Herbatka i serniczek jednak skutecznie poprawiają nastrój.
Młoda w Pajdokracji od 10:15, a my z M. się szykujemy i wybywamy za moment z domu.

Ella - dobrze, że zdrowa jesteś. Za staranka trzymam kciuki!

Zielona - &&& za opowieści z Meksyku zaciskam i już się w kolejce po autograf ustawiam;-)

Historia Madzi nie pozwoliła mi spać:-(

Poza tym dowiedziałam się, że 17-miesięczny synek mojego sąsiada z Rio (blok obok, znam chłopaka od dzieciństwa) ma poparzone 25% ciała:-( Za lepsze opatrunki muszą płacić, a nigdy im się nie przelewało. Gdybyście chciały pomóc to zapraszam - tu są dane do przelewu i film z małym Oskarem:
Złotoryjski Portal Internetowy: Informacje z miasta i okolicy / Prośba o pomoc!
Z góry dziękuję!

Ja zaraz zadzwonię do mamy, by otworzyła im rachunek w szpitalnej aptece i aby tam zakupili dla małego, co potrzebują.
 
Witam się i ja, niestety po porannych wieściach o małej Madzi kompletnie bez nastroju.
Z dnia na dzieńcoraz zimniej...młody załapał kataru, teściowa rozkłada przeziebienie dzisiaj wiec nie wiem co bedzie od poniedziałku....
Zielona- super pomysłz książką- ja moge byc Twoim menagerem, albo moge Ci mikrofion trzymac na konferencjach prasowych jak dobrze bedziesz płacić:) hehehehe
Aga- nie sądze żebyś na stronach 1-25 znalazła jak Zielona się o mexico uzewnętrznia...kiedys zabrałam się za czytanie forum od pierwszej strony i dam se ręce uciąć że tam nic nie znajdziesz.....obym bez reki nie została:)
Nata,Mamusia-jak tam dziewczynki? lepiej??
Elvie-biedny maluszek...
Ella- super że wynik ok, teraz pozytywne myslenie i będzie ok. Super że z meżem tak miło spedzacie czas.

Ja w pracy kwitne i odliczam czas do domu- jeszcze tylko 2,5 h:)
 
Czesć

Mamusia łacze sie w mrozię -29*.
Ella- grunt to pozytywne myslenie, dobrze że sie troche rozerwaliście z mężem.
Wpadam na chwile międzyczasie smażenia stosu nalesników (z serem) Zapraszam:-D

Mały znów zasnął z pączkiem w dłoni oglądając baję.Wczoraj było to samo. Tyle ze zmeczony był po wczorajszym 20 min spacerku. Dzis raczej n ie wydziemy w taki mróz.!

Ja oglądam tv i jszcze na Madzi krzyzyka nie postanowiłam, matka jest w szoku wiec mówi już co tylko do głowy jej przyjdzie, ale te historie ze spaceru i opis drogi to jak z filmu.Sama juz nie wiem co o niej myślec.Tak czy tak szkoda maleństwa.:tak:
 
kamisia ale sprawdzić trzeba... i tak strona po stronie bo Zielona to róznie miewa natchnienie ;-) a przynajmniej będzie pewne że nic nie zostało pominięte
Zabiore się w każdym razie za to jak tylko będe miała chwilkę czasu dzisiaj...obiecuje...
 
reklama
zielona to wczorajsze święto o którym pisała filonka to Matki Boskiej Gromnicznej ale nie słyszałam żeby z tego powodu do pracy nie przychodzić ;-)

kamisia gosienko u Natalki widać poprawę tzn kaszel ma już mokry, gorączka minęła dzisiaj idziemy pokazać się lekarzowi i zapytać co dalej bo nie chce pić antybiotyku od razu jest paw. Ogólnie samopoczucie lepsze ale jej humory doprowadzają mnie do szału maruda moja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry