reklama

Kwietniówki 2010!!!

Madziu (*) straszna historia. Jestem ciekawa czy to był faktycznie upadek czy może agresja matki nie chce osądzać,bo nie wiem co tam się wydarzyło.
U Nas tak samo zimno spacerki bardzo, krótkie, bo nie chce się siedzieć na dworze. Niech wiosna idzie szybciej, bo czekam zniecierpliwiona.
 
reklama
Gosieńko jeszcze nic nie zaczłęłam bo musze swoje porobić ale mam zamiar wejść w ustawienia i wyszukac wszystkie posty Zielonej w tym temacie i szukać
:-) czyli tak jak mówisz :-D

Miałam nadzieję że M. padnie to już bym to zaczęła robić ale nie poszedł spać a ja jeszcze miałam prasowanie...i zamiast szybkiego prasowania bylo prasowanie z przerwami na "mama oku..." czyli matka weź mnie i przytul... ;-)


Edit
Mała poprawka co do postów zielonej o meksyku... przekombinowałam :-D robie teraz tak jak pisała gosieńka ale nie zrobie 1-25 stron tylko na już 1-5 OK??
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny szybciej jest otworzyć forum i szukac strona po stronie bo nawet jak wyselekcjonujecie jej posty to w kazdego trzeba wejść .

Agnieszka załóż wątek jak napisałaś . I pod spodem np że przeszukałaś strony 1-25 i wklejaj w posty to co znalazłaś .
POtem np następna napisze że od 25 do 50 przeszuka i tak dalej . Kto ile będzie miał czasu . i tam wsio wklejać .
Zielona sobie to ściągnie , potem się wątek usunie
 
Kawka zrobiona, dziec oglada posenki.

Dzieki kochane moje za chec wspolpracy. Moze wspolnymi silami uda nam sie dokopac do moich wpisow. Cholerka ponad 2000 postow na glownym - wiedzialam, ze powinnam rzadziej pisac ;-)

Aniam, z tego linka, ktory wkleilas nic mi sie nie pokazuje poza tym, ze brak wynikow...

Gosienko, Corinne Hofman popelnila 3 ksiazki Corinne Hofmann - Książki - WP.PL
Pierwsza podobala mi sie bardzi, druga wcale, a trzeciej nie czytalam. No i ona tez wytrzymala w buszu 4 lata (jak ja tutaj), tyle, ze jej zycie tam bylo nieporownywalnie ciezsze...

Agniecha, moze to i dobry pomysl zeby watek z Zielonizmami otworzyc, powkleja sie tam, co komu wpadnie w oko, a pozniej wykasuje...

Jesli mloda w swojej wspanialomyslnosci zdecyduje sie na drzemke, to tez wezme sie za szukanie, a jesli nie - bede do nocy czekac...
 
Ostatnia edycja:
Widzę, że "Zielona Książka" już się składa - super! Ja w wyszukiwaniu wpisów nie pomogę, bo mi czas na to nie pozwala, ale książkę chętnie kupię:tak:

Lonolince 4h w klubie dobrze robią, jak wraca to pięknie obiadek je i idzie w kimę na 2-2,5h. Ja przez ten czas spokojnie mogę ogarnąć mieszkanie i wszystkie sprawy w terenie pozałatwiać. Muszę z poukładanego planu dnia korzystać póki Maciek w brzuchu siedzi, bo w maju kolejna rewolucja i trzeba się będzie dopasowywać:-)
 
Elvie, nic sie nie martw. Cholera przekopywanie forum to prawdziwa katorga. Niby przejzalam jakies 50 wpisow, ale strasznie to czasochlonne...
Jak juz to wszystko poprzegladam, jak juz napisze wspomnienia i beda one mialy rece i nogi, to jakiegos wydawce bedzie trzeba znalezc... No to ktora zna jakiegos? ;-)
 
Historia Madzi mnie kompletnie rozwaliła, pierwsze wiadomoąści usłyszałam rano słuchając radia w drodze do pracy, jechałam i łzy same leciały:-(
Zielona już się tego bestselleru doczekać nie mogę:tak:. Świetny pomysł, talent do pisania bezdysusyjny, temat baaardzo ciekawy, sukces gwarantowany

Ella cudownie że wracasz do formy, masz wspaniałe wsparnie ze strony męża, widać, że stanął na wysokości zadania, żeby wyciągnąć cię z dołka mimo że jemu na pewno też nie jest łatwo

Jak cudownie, że już weekend, żadna siła mnie na to mrozisko nie wyciągnie z domu. Ile ja k... i ch.... na tramwaje posłałam to historia, nie zdarzyło mi się jeszcze ogrzewanym jechać:baffled:, w życiu się tak nie namarzłam.

Ola 2 dni w domu przesiedziała, bo szkoda mi było jej w takie mrozy posyłać, zwłaszcza, że w przedszkolu nie za ciepło i dzieciak już wariować zaczyna. Jutro jak samochód odpali do teściów pojedziemy na 80 urodziny prababci, przyjdzie brat P z córcią to sie dziewczyny wyszaleją
 
Cały dzień myślałam o małej Madzi, matko tak sobie myślę,że może jednak ona żyje, może to babsko ją sprzedało! To byłoby dla niej lepsze....


Niedawno wróciłam, bałam się,że wyląduję w rowie jadąc do domu.
Mamy taką śnieżycę,że szok!
Kłódka przy skrzynce (mamy taką przy sklepie na wsi) zamarzła na amen nawet odmrażacz nie pomógł, a w niej są cudeńka od Judysi.

Maja dziś w przedszkolu płakała biedna, śpiąca była jak wyszły z mamą to krzyczała,że ona do mamusi chce...
Czekam teraz na nią bo moja siostra zabrała ją na paczki z zakładu pracy. Muszę się nacieszyć moim skarbem!

Zajrzę jeszcze dzisiaj,

3majscie się cieplutko!
 
reklama
Ja też mam nadzieje ze Madzia zyje,a matka jakieś głupstwawymyslabo jej na głowe padło. Tym bardziej ze policja nie potwierdza hipotezy Rutkowskiego.
Mam dzis doła i nerwa- Antek totalnie wypiął się dziś na jedzenie i dziś jest 4 dzieńbez kupy. Poza jakimiś kęsami ogórka i jogurtu nie zjadł nic- nie tknął obiadu, o kolacji nie było mowy...Gdybym litr wódki miała to bym ją chyba dzisiaj wychlała:angry::angry:Antek tak dziś marudzi bo się nie wyspał że aż uszy bolą....mam nadzieje że zaraz pójdzie spać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry