reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona - oby Kostka się nie pochorowała! U nas też zimno, w kuchni to już w ogóle, ale M. się dziś zorientował, że kiedyś zakręcił tam grzejnik..

gosienka - trzymam kciuki, abyś wytrwała i codziennie porcję ćwiczeń zaliczyła:tak: metoda z nagradzaniem siebie samej jest świetna, polega na tym, że jak już schudniesz to kupujesz sobie coś pięknego w mniejszym rozmiarze. Najlepiej już wcześniej sobie taka rzecz w sklepie wylookać i w momentach zwątpienia jak się ma mega lenia itp. wyobrażać sobie wymarzone cudo:happy2:

A ja muszę w Pajdokracji uwagę zwrócić, że Lenkę już dwa dni pod rząd niedokładnie z kupy przewinięto, a ona mega wrażliwa i jej się dupsko trochę odparzyło przez co w kąpieli ryk na cały blok. Na szczęście nakarmiona, przytulona, nasmarowana pulmex baby poszła grzecznie lulać.

Zmykam, bo sernik się do mnie uśmiecha. Negocjuję z M. weekend bez netu albo tylko jakąś 1h rano i 1h wieczorem na sprawdzenie najważniejszych wiadomości - trzymajcie kciuki, abym była wystarczająco przekonywująca;-):-D
 
reklama
właśnie wróciłyśmy do domu o 16 miałyśmy wizytę u pediatry ta wysłała nas na prześwietlenie płuc, objeździliśmy pół miasta aż w końcu na izbie szpitala dziecięcego nas przyjęli z wielką łaską na początku lekarka powiedziała że osłuchowo dziecko jest czyste i nie widzi potrzeby robienia rtg ale nalegałam no i dała zlecenie zrobiliśmy i okazało się że Natalka ma zapalenie płuc :-(. (Podczas badania natalka tak się przestraszyła i zaniosła że aż straciła przytomność myślałam że umrę ze strachu pierwszy raz coś takiego się jej stało często się zanosiła ale to było chwilowe a tu przelała mi się przez ręce oczy wywróciła ahhh na samą myśl trzęsą mi się ręce) chciała nas zostawić na oddziale nie wiedziałam co mam robić zlecono jeszcze badania z krwi no i lekarka powiedziała że jak te będą złe to koniecznie musimy zostać a jak będą ok to możemy iść do domu z tym że dostałyśmy zastrzyki i pulmicort wziewnie. Pokłuli mi dziecko w 5 miejscach żyłki pękały i krew była gęsta oj ciężko było bardzo. Ale już jesteśmy w domu.

ps. Przepraszam że tak bez ładu i składu ten mój post ale zmęczona strasznie jestem i jeszcze trochę zdenerwowana tą całą sytuacją.
 
Mamuska, okropne to co przezylyscie... Jak dobrze, ze matczyna intuicja lepsza jest od stetoskopu, bo az strach myslec, co mogloby sie wydarzyc. Zdrowka dla Natki.
 
Mamusiu zdrówka dla Natalki! Niech szybko zdrowieje! Straszne jest to,że lekarze są tak lekkomyślni, przecież gdyby nie twoje prośby to wypuścili by was do domu bez diagnozy!:wściekła/y:
 
hejka, wygląda, że jestem pierwsza dziś, dzieciaki nie wiedzą co to sobota:sorry:, a że dzisiaj moja kolej to nie ma zmiłuj się.
Zielona ja się też postaram coś poprzeglądać, chociaż widzę, że Tobie to idzie błyskawicznie, bardzo się cieszę, że się do tego zabrałaś, bo uważam, że Twoja książka to będzie hit. Ja znam dziewczynę, która jest wydawcą, to bardzo daleka znajomość, ale jak coś to spróbuje uderzyć.
Co do gadki, to Alicja wczoraj odkryła księżyc, była tym tak podniecona, że przybiegła do B krzycząc "sieżyc, sieżyc" i od okna nie chciała odejść. Ogólnie Alicja się rozgadała ostatnio i już całkiem sporo mówi: tata, mama, igorigor (coraz częściej zdarza się igor), da, baba, dziadzia, ciocia, jajo, ala, kot, ciasio (ciastko), pii (picie), auto i wydaje odgłosy zwierząt i jak jest krótki wyraz to chętnie powtarza (Igor ładnie szybko mówił, ale nie chciał powtarzać).
Wczoraj zaskoczył mnie Igor, w telewizji leciał program o dzieciach, (co kupować, jak się zajmować) i Młodemu przypomniał się "temat brata", że chce. I że ona teraz będzie ten program oglądał, żeby mógł się bratem zajmować, mówię, a co jak będzie siostra, "trudno, też się będę zajmował":eek: I mój syn do mnie "Mama ty jutro oderwij ten plaster, bo ja chce brata na 7 urodziny":szok::sorry:Im starsze dzieci tym rozmowy trudniejsze:confused2:

Mamusia dobrze, że intuicja matki się włączyła, zdrówka dla Natalki.
Zgadzam się, że metoda nagradzania działa, jak byłam w ciąży z Igorem i tak strasznie dużo przytyłam, żartowałam, że moje znajome po ciążach chudsze niż przed i B stwierdził, że zobaczymy jak będzie ze mną. Ja powiedziała, że jedyny problem to taki, że garderobę całą by trzeba był wymienić i obiecał, że tak właśnie zrobimy. I jak już schudłam to na wielkie zakupy poszłam. Teraz chyba też muszę się tak zmotywować:happy:


Biedna Madzia
[*], jeszcze do wczoraj miałam nadzieje...
 
Witam, ja juz po zakupach, śniadanku i kawce:-)
elvie jestem pewna że udało Ci się przekonać M do swojego pomysłu
mamusiu życze dużo zdrowka do Natalki, zastrzyki napewno pomogą, moja Mania miała zapalenie płuc jak miała 12 m-cy, było cięzko bo dodatkowo dostawała jeszcze zastrzyki przeciw dusznościom, teraz w grudniu też miała już poczatki zapalenia płuc ale udało nam sie na antybiotyku, nam pomogły częste oklepywania
annaoj kce Igor pomysłowy chłopiec:-D mój Kuba jak byłam w ciąży z Manią uradowany był że będzie miał wymarzonego brata, był ryk jak dowiedział się że to dziewczynka, był z nami na usg więc zaczął płakać juz w gabinecie, a teraz Marysia to jest jego oczko w głowie, nawet krzywo spojrzeć na nią nie można
Uciekam rosołek wstawić i kluski zagniatać:-)
 
Mamusia zdrówka dla Natalki:tak:

Elvie udanego weekendu w takim razie, nam rzadko dni bez netu się zdarzają, teraz w weekend u teściów będziemy więc 2 dni odpoczynku

[*] dla Madzi
 
reklama
Witam, ja juz po zakupach, śniadanku i kawce:-)
elvie jestem pewna że udało Ci się przekonać M do swojego pomysłu
mamusiu życze dużo zdrowka do Natalki, zastrzyki napewno pomogą, moja Mania miała zapalenie płuc jak miała 12 m-cy, było cięzko bo dodatkowo dostawała jeszcze zastrzyki przeciw dusznościom, teraz w grudniu też miała już poczatki zapalenia płuc ale udało nam sie na antybiotyku, nam pomogły częste oklepywania
annaoj kce Igor pomysłowy chłopiec:-D mój Kuba jak byłam w ciąży z Manią uradowany był że będzie miał wymarzonego brata, był ryk jak dowiedział się że to dziewczynka, był z nami na usg więc zaczął płakać juz w gabinecie, a teraz Marysia to jest jego oczko w głowie, nawet krzywo spojrzeć na nią nie można
Uciekam rosołek wstawić i kluski zagniatać:-)

czyli nie tylko ja tak wcześnie muszę wstawać;-)
Igor też jest bardzo za Alicją, ale oczywiście marzył mu się brat, i jak byłam w ciąży i dowiedział się, że siostra będzie to cały czas mówił, że jeszcze potem brat. Liczyłam na to, że jak Młoda się urodzi, a potem jeszcze zabawki będzie podbierać to się zniechęci, ale jakoś nie:confused2: I tak raz na jakiś czas nas męczy...
Zupka ugotowana, chłopaki pojechały, i my z Alicją urzędujemy, Młoda właśnie wieże buduje. Lece po aparat może uda mi się jakąś fotkę strzelić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry