reklama

Kwietniówki 2010!!!

Agnieszka fajnie by było gdyby on sam wiedział za co chce się przebrać ale niestety nie, zresztą to wybredna bestia jest ;-) Niestety do komunii miał albę :-( i garnituru u nas niet. Zobaczymy może za piłkarza ?
 
reklama
Witam

Ledwo zyje:-( Glowa mi pęka, oczy łzawią, katar leci a gardło napier....., czyli jednym słowem rozłożyło mnie...ech. Do tego Borysek tez z katarem, przedwczoraj miał 38,2, ale w nocy nie rosło, a caly dzien poxniej sladu po temp nie było, jedyne co to ten cholerny katar i cos kaszlec zaczyna. T od tygodnia z zawalonymi zatokami i w zasadzie na razie córcia się uchowała. Mam nadzieje,ze jej nic nie dopadnie.

Pozdrowionka dla wszystkich, spadam bo mnie do tego wszystkiego jeszcze kości bolą, najgorsze jest,że zupełnie nie mam siły bawic sie z B, najchetniej bym w wyrku zaległa....ale nie ma takiej opcji :-(
 
No tak, zobaczyć mnie tu przed 9:00 to święto:-D

Gosienko - nie, Lenka śpi w starym łóżeczku, bo z nowego uciekała do nas:baffled: Chyba ją znów zacznę przekładać, bo maj tuż, tuż.. W kwestii stroju udaj się do Legnicy do Maciuszka - mają super wypożyczalnię i taaaaaaaakie cuda, że szok.Byłam tam fotelik kupować w zeszłym roku a wypożyczalnia zajmuje większą część sklepu, więc dzieciaków jak mrówków, strojów masa i babeczka miała super podejście do dzieci:tak:

wronka - zdrowiej szybciutko!!

U nas odrobina śniegu dzisiaj spadła, ale wątpię by się utrzymał. Wizytacja cioci zaliczona;-) Lena w związku z tym w Pajdokracji wylądowała dopiero o 10:45, M. ją zaprowadził, zakłada jej kapcie a tam kabanosy nawkładane:-D Musiała skubana ze stołu zakosić:-D Mój mały kabanos kochany:happy2:
 
Aniez masz babo cierpliość , u mnie wszystko pozamykane żeby nic nie wyciagneli . Olka ostatnio trenuje wysypywanie puzli bo za nisko położyłam nauczyła się łazić po krzesłach i sobie ściągać co jej pasuje . w dwóch pokojach jest w stanie włączyć światło .

w pracy siedzę , ale pustki u nas
 
ale nasypało u nas.Niedawno wróciliśmy z dworu.Poszliśmy większą ekipą i dzieciaki wyszalały się na śniegu. Antek zaliczył bliskie spotkanie ze śniegiem- nie wiem co go napadło żeby buzie wsadzić w zaspe:)W słoneczku było tak ciepło że aż miło:-).Mam nadzieje że te szaleństwa na śniegu nie zaszkodzą Antkowi- w sumie tydzień kataru przeczekaliśmy w domu żeby w te mroziska nie wychodzić.Oby do wiosny....
Aniam-olka to niezła cwaniara.Antek nie ma specjalnie jazdy na wyciąganie z szaf wszystkiego. Czasami myszkuje po kuchni i wyciąga sobie paluszki czy płatki,albo soczek.
Elvie-myślalam że Lenka już lula na swoim wyrku.Toś mnie nastraszyła:szok:u nas bedzie pewno to samo.Póki co łóżeczko tak jak przyszło stoi zapakowane w piwnicy bo zwlekamy jeszcze z przemeblowaniem, ale to nieuniknione
Wronka-zdrówka dla Was
 
hejka

Ja dzisiaj mam wolne, na szczęście, bo wczoraj Igor czuł się lepiej i babcia nie miała sumienie na diecie go trzymać, więc się nawtykał wszystkiego, a w nocy powtórka z wczoraj. Więc dzisiaj rano bułeczka z masłem, a teraz dostanie ryż z jabłkiem.
Byliśmy dzisiaj u laryngologa, drugi dren wyciągnięty, lekarz twierdzi, że wszystko tak się pięknie zarosło, jakby nigdy nie był żaden zabieg robiony. I co najważniejsze badanie słuchu idealne:-)

W koncu sie wyspalam, stary wrocil i moj swiat od razu wyglada inaczej, tzn. proporcje sa wlasciwe :-) rano kawa do lozka i to mi pasuje!

.
Aniez ależ Cię ten chłopak kocha.

Kittek tulam, wracaj do nas szybciutko

Gosia dobrze mężowi zrobi, pobuntuje się, ale doceni.

Wronka zdrówka

uciekam, bo dzisiaj na urodziny wybywamy
 
Aniam- no wlasnie ja nie mam cierpliwosci, bo ja jestem straszny nerwus i furiat, jakich malo ;-) ale pracuje nad soba :-)

Anna oj- swietne wiesci! Kuba tez ma juz sluch OK, takze to byla BARDZO dobra decyzja, zeby ten migdal usunac.

Bartula ma nawrot AZSu... juz mi macki opadaja, ale zauwazylismy, ze to ma jakis zwiazek ze spadkiem odpornosci, nie z sama dieta. Gorzej bylo w zeszla zime i teraz powtorka z rozrywki.
No i juz sama nie wiem, co o tym sadzic, ale babki w zlobku mowia, ze ma krew w pieluszce, ja nic takiego nie zauwazylam (2 tyg. prawie w chacie siedzial), ale kazalam im taka pieluszke zostawic, poogladam sobie i zarejestruje go do pediatry na przyszly tydzien. Eh...
 
No to nadrobiłam ;-)
Marta brawo dla Oli, zuch dziewczyna :tak:
Mamusia cudnie, ze mała wyszła ze szpitala, wiem jak się dłuży jak się na to czeka miesiące... Zdrówka dla Natalki, bidulka z tymi zastrzykami :-(
Nata ależ ma pomysły Twoja Juleńka :-D
Aniam dziękuję :tak: ehh, mój brat to powinien branżę zmienić:-D
Gosia zdrówka.
Gosieńka i dobrze z M zrobiłaś, niech zobaczy jak sie trzeba w domu przy trójce dzieci napracować.
Kittek mam nadzieję, że uda się jednak rozwiązać Twoje problemy, tulam i czekamy na Ciebie.
Wronka zdrówka dla Ciebie i Borysa
Anna super wiadomości :tak: najważniejsze, ze badanie słuchu ok.

U nas duuużo pracy w domu, co tydzień od logopedy dostajemy nowe ćwiczenia do domu, wczoraj dostałam 2 kartki :szok: ale część już robię, bo uprzedziłam panią więc może damy radę. Od pedagoga specjalnego to samo. Ogólnie mamy postęp w wykonywaniu poleceń, typu daj połóż, wstań siadaj itp. Zaczynamy od poziomu roczniaka bo na takim etapie się zatrzymała. Kilka miesięcy pracy zanim jakakolwiek mowa powróci ale ja wierzę, że z tymi terapeutkami uda się kiedyś odbić z tego dna.
Papa mamy chyba (bo jeszcze może się wycofać) opanowane, jak małą ubieram to robi gest ręką, jak tata jest w kurtce i idzie do pracy, generalnie łączy ten gest ze słowem "iść". Teraz ćwiczę przesyłanie buziaka ;-) Nadal nie zwraca się do nas personalnie, krzyczy patrząc w ścianę, omija nas wzrokiem ale mniej niż wcześniej. Niestety kiedy ćwiczymy z nią układankę colorino, żeby nad rączkami popracować ona wciska krążki w jedną linię... mimo, ze pokazuję jej inne miejsca. Albo nadwrażliwośc wzrokowa albo gorzej... i tu znów muszę obserwować.
Mimo zmęczenia wierzę, że się polepszy, bo w 3 miesiące już widać, ze jest innym dzieckiem, wyłazi z tej swojej skorupy.
 
reklama
A ja wróciłam z pysznego obiadku: wrocławiankom polecam Restaurację Gruzińską Chaczapuri w rynku na Kiełbaśniczej Restauracje Gruzińskie Chaczapuri Kuchnia bardzo aromatyczna, dość pikantna, świetnie doprawiony schab (wyczuwalne goździki i czosnek). Jedynym kiepskim wyborem była gruzińska lemoniada - M. smakowała, ale mi się do teraz odbija, bo gazowana i w smaku przypominająca sprite:baffled:

Lenka padła i lula, więc pędzę pranie wieszać i kładę się poleżeć, bo tak się najadłam, że o niczym innym nie marzę:zawstydzona/y: włączę audiobooka, żeby nie było, że się obijam;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry