reklama

Kwietniówki 2010!!!

Oglądamy właśnie Białą Masajkę i korzystam z przerw na reklamę,

cały dzień was próbowałam nadrabiać,ale mój szogunik stwierdził,że ma mamusię w domu to nie da się jej nudzić, a jak spała to siedziałam z dzieciakami nad angielskim.

Aga jak ja ci zazdroszczę,że tak dużo czasu spędzasz z chłopcami
Magda zdrówka dla Oleńki!

Maja jest niemożliwa, przynosi z przedszkola takie teksty,że czasami nie wiem jak reagować. Jest tam najmłodsza więc ma kogo naśladować. Dziś zaczęła skakać, spojrzała się na mnie i zapytała: 'umiesz tak?'
Wzięła moje materiały, jak jej zabrałam to krzyknęła 'oddawaj to'. Nigdy mnie nie biła a w tym tygodniu dwa razy zostałam spoliczkowana. Pożaliła się też,że dziewczynka ją zbiła w przedszkolu,ale nie wiem dlaczego.
Wymienia imiona dzieci i wiem,że najbardziej lubi Kornela i Zuzię.

Kurcze coś dziwnego mi się dzieje z kompem z połowę postu mi wcięło, muszę go wyłączyć i zobaczę czy się coś zmieni, bo wkrzurza mnie, wystarczy,że najadę kursorem na jakieś słowo i cały tekst się zaznacza i wyszukuje go od razu w google, zmieniając stronę, grrr
 
Ostatnia edycja:
reklama
Gosienko, brawo dla Helenki. Moja tez usiluje nasladowac :-D A co do wyczuwania, ze juz jedziemy niebawem, to wczoraj znow czekala na ojca, a jak przyszedl to byly tance - polamance do 22ej. Sila ja musialam klasc spac.

Kittek, no to ladnych rzeczy Maja sie w przedszkolu uczy ;-)


Mala ma zaszklone oczka - chyba sie rozchoruje, a tak ladnie sie trzymala...
 
Migrena wisi nade mna, ale sie nie daje ;-) na prochach jade, leb mnie nie boli, tylko oko... w ogole to jest parszywe uczucie, bo mam wrazenie, ze ono jest 'nie tak' wsadzone w oczodole... nie wiem, jak to opisac... wiem, ze to nie kwestia oka, bo od lat mam tak samo i to mija wraz z bolem migrenowm, ale parszywe jest!

W kazdym razie pije wino wiec jak mi sie migrena rozbucha bedzie na co zwalic, ale jednak nie porzuce ukochanego trunku ;-)

Gosienka- noooo... lazienka to jest u nas hit! Chlopaki oprocz rak, po powrocie ze zlobko- przedszkoli myja np. zeby :szok: Bartek tez najchetniej sikalby na stojaco... ale jakos ja tego nie widze. Za to musze go pochwalic, bo zaczyna robic do nocnika, coraz czesciej; nie sciagam pieluszki, ale mlody wola i sika gdzie trzeba, tylko wczesniej jest mala awantura pt. chce na stojaka... nawet sobie podsuwa podnozek pod kibelek hehehe.

Annaoj
- jenga jest fajna i wciagajaca. moze wciagnac cala rodzine, tylko my w to gramy jak B. ma dzienna drzemke, bo inaczej nam rozwala. I uczy koordynacji reka-oko. Wiesz co, to roznie bywa z odpornoscia u dzieci, ale zlobek tez moze na poczatku skutkowac chorobami. Ja bym probowala z mama porozmawiac, rzucenie nalogu, to marzenie, ale moze udaloby sie jej powstrzymac zupelnie, jak jest z dziecmi? Wiem, ze to bywa trudne, ale nie niemozliwe.

Kittek- ustalcie z mezem jakis grafik :-) Ty tez potrzebujesz wolnego, a Maja dnia z obojgiem rodzicow. U nas w ciagu tygodnia jest roznie, ale weekendy sa dla dzieci i staramy sie nie planowac swoich zajec na weekend.

Zielona- oby sie Kostka nie rozlozyla!

Marta- u nas tez chyba 5. w drodze, wszystkie trojki urosly, a B. od kilku dni znowu "spiewa" i w buzi "gmera"... znaczy sie, zeba szuka ;-)

Elvie- udanej zabawy.
 
Aniez ja też dzisiaj od rana na prochach bo myślałam że głowa mi odleci i oko wyskoczy więc wiem co czujesz, dodatkowo jeszcze mdłości mnie męczyły :no: Teraz też popijam winko więc pod te nasze migreny zdrówka :tak:

Zielona mam nadzieję że Kostka się nie rozchoruje.

Kittek może w przedszkolu jakieś dziecko bije i Majka to widziała i naśladuje bo ona raczej spokojna jest.
 
Stary wlasnie przynios "dobra nowine"... Jak wiecie wylatuje 8ego marca - taki sobie prezent na dzien kobiet zafundowalam :tak: Chlop ma zawody w Houston - 2-4 marca. Moj ukochany malzon leci na te zawody 29 lutego, a 5 marca ruszaja spowrotem autem - no ze dwa do trzech dni im sie zejdzie na dojazd do Puebla. Tydzien poszedl sie je..c, a my jeszcze dokumentow nie mamy pozalatwianych. Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby malzon nie wyrobil sie z powrotem
na nasz wylot. A ja nie mam pojecia jak sama z dzieckiem i z walizkami przetransportuje sie do stolicy na lotnisko...


Ktos tu sabotuje moj wyjazd.
 
Kurcze dziewczyny boję się,że mamjakiegoś wirusa. Drugiego posta mi już skasowało.
Piszę więc w wordzie i spróbujęskopiować.
Mój komputer szaleje,ale tylko gdydotykam touchpada. Mam nadzieję,że to nie jest związane z tymzalaniem winkiem.
Przed chwilą tak się rozpisałam,dotknęłam touchpada i mi od razu na inną stronę wskoczyło, grrr.
Nie mogę żadnych emotikonów wkleićani, cofnąć się bo wszystko kasuje.


Aniezgrafik powiadasz. Ja ci powiem,że nie mam już słów na to, on makażdy weekend do końca czerwca zajęty przez mecze, a teraz wokresie przygotowawczym nawet 2-3 sparingi grają.
Dziś wyjechał o 7mej i wrócił po19tej ( mieliśmy z Mają do znajomych pojechać,ale przegiął boumówiliśmy się na 17tą).
Jutro też ma mecz,grr.


Gosieńka, Aniez wspólczuję migreny!Gosieńko czytałam o Twoich wynikach, mój T. też ma podwyższonycholesterol i nic z tym nie chce robić. Co do tarczycy to mamnadzieję,że uda się szybko wyregulować te hormony. Masz tegoonkologa więc z pewnością znajdzie ci dobrego specjalistę.


Zielona ci nasi mężowie to sobie mogąrękę podać. Mam nadzieję,że Konstancja się nie rozchoruje,zdrówka dla niej.


Elvie będziemy czekać na relację zbalu,ale ci zazdroszczę! Maciuś się wyskacze, hehe.


Annaoj współczuję pobudki, oby jutroci Ala i Igor dali dłużej pospać. U nas też ostatnio pobudki o6-7mej. A takiego śpiocha miałam kiedyś w domu...


Gosiu zdrówka dla ciebie.


Beti zdrówka dla Joli! Fajnie,żezaglądasz do nas :)))


Martuś gratki dla Oli, super,że sięrozgadała!!! Spróbuj nagranie wrzucić przez imageshack.


Kurcze nawet na wordzie mi wszystkowariuje, kursor sam przeskakuje nagle o kilka linijek i piszę naglew innym akapicie,albo mi kasuje. A jak wejdę na jakąś stronę tomiga mi wszystko przed oczami i wyskakuje mi kilka stron narazmimo,że nic nie wciskam. O co może chodzić?


Dobra zmykam bo pewnie Maja pobudkęzrobi rano, oj gdzie te czasy jak spała do 10tej?


Spokojnej nocki kochane!
 
Ostatnia edycja:
Tego,że mi słowa połączyło w poście to wcale nie kumam, w wordzie było wszystko ok.
To piszę po raz trzeci bo samo się kasowało jak chciałam emotikona wstawić, grrr.
 
Kittek, no naszych mezow to w kapsule i na ksiezyc wyslac...

Z touchpadem czesto sa problemy, zwlaszcza po zalaniu kompa. Kup sobie myszke i moze bedzie lepiej.



Moj chlop lazil i powtarzal, ze trzeba malej paszport nowy zrobic. Tak gadal juz 2 tyg. a nic w tym kierunku nie zrobil. Wlaze na strone, na ktorej umawia sie spotkania w spr. paszportow, a tam wielka zbita dupa - pierwszy wolny termin na 14ego marca :wściekła/y: Bedziemy musieli do innego stanu po glupi paszport jechac, jesli oczywiscie beda terminy przed malzona wyjazdem do USA. Dobrze, ze tu paszport wydaja w ciagu jednego dnia.
 
hej,
chyba dziś jako pierwsza:-)
moje dziecko szaleje od rana, więc my już po śniadaniu, obiad się pichci, z kawką was podczytuję.
Kittek życzę rozwiązania problemu, faktycznie nie jest łatwo jak chłop wiecznie poza domem.
Chorowitkom i walczącym z migreną życzę zdrówka.
Miłego dnia:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
i ja sie witam z kawka

Ole znowu sprzedalam bo pogoda u nas okropna, wieje i deszcz pada aja musze poleciec po zakupy, pampki sie skonczyly i krem dla Olka wiec musze zapasy uzupelnic.

co do obecnosci-nieobecnosci mezow w domu to swietnie to rozumiem, mojego jak wiecie wiecznie nie ma, wieczory sama spedzam, moje urodziny juz 4 jak nie 5 lat sama obchodzilam, zreszta tak jak walentynki, dzien kobiet, ba-juz nawet nasze dwie rocznice slubu (w czerwcu trzecia) sama swietowalam...do tego raczej z B rzadko przez telefon nawet gadam, bo wiadomo jak roaming zzera kase...nie mowie juz nawet o jakiejs pomocy przy Olce, przy cwiczeniach, podwiezieniu...no ale juz nic nie gadam bo tylko sie wkurzam przez to a i tak tego nie zmienie...

uciekam do sklepu bo zaraz znowu mocniej bedzie padac

milej niedzieli mamuski!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry