reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Ech ci dziadkowie... Moja matka od razu zalewa sie lzami - taka uczuciowa. Ja wiem, ze oni krzywdy nie chca malej zrobic, ale dziecko musi wiedziec ile mu mozna. A raz czy drugi nie zje, nic sie nie stanie. Stary doprowadza mnie za to do szalu. Straszy mloda, ze jak nie zje to ktos tam przyjdzie i zje, mowi ze lalki sie z niej smieja bo costam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, a jak mu mowi ze ma tak nie robic to sie wscieka i wrzeszczy> dobra, koniec dyskusji! No to wtedy mnie kurwica pospolita dopada i leci mniej wiecej w ten desen: ty chyba zapominasz czyje to jest dziecko! Masz racje koniec dyskusji, bo albo bedziesz robic tak jak ja mowie, albo costam - zalezy co wlasnie sie dzieje i o co jest wojna... Teraz to zaczal juz sie pytac jak ubrac dziecko na dwor, bo jeszcze kilkanascie dni temu byly rajty, jeansy, t-shirt, bluza i kurtka...
 
Słonka to i ja poszukują, bo po wczorajszej śnieżycy nadal gdzie niegdzie (tak to si pisze?) leży trochę białego obrzydlistwa...
My dziś słabą nockę mieliśmy, bo Młody znowu płakał przez sen i niczym nie szło go ani uspokoić, ani obudzić:zawstydzona/y: Jejku, mam nadz, że to tylko 1-razowa wpadka, a nie zapowiedź powrotu koszmarów nocnych:-(:szok:
Miłego dzionka życzę:-)

Zielona, mnie też to doprowadza do nie powiem czego, jak ktoś straszy dziecko mówiąc, że ktoś tam przyjdzie i zje, zabierze itd, albo że ma czegoś nie robić, bo przyjdzie pan i go zabierze, albo że inne dzieci będą się z niego śmiały:wściekła/y: co to w ogóle za metody wychowawcze? a potem dzieciak będzie chodził zastraszony i zakompleksiony:angry:
 
Ostatnia edycja:
Elvie słonko już i u mnie i nawet temperatura znośna :-)
Aga - współczuje nocki... takie akcje z niemożliwością dobudzenia dziecka to mam z J. do teraz :tak::no: a nie bolą go wychodzące 5??
w ogóle ja to małopojętna matka jestem ;-) dzieć mi wieczorem i w nocy przez kilka dni mówi eby eby eby...pytam go wody? (chociaz wodę mówi ładnie :tak:) a on mi nie i w ryk...wczoraj mnie mąż oświecił że to może...ZĘBY... M. zapytany czy bola go ząbki stwierdził eby ała pik i pokazał w buźkę... a matka durna przez 2 noce dziecko męczyła :no:

ide pilnować zupki...dzisiaj kalafiorówka
 
Ogarnęłam trochę chatkę, Borysiatko wcina obiad, a ja zaraz pod prysznic i lece moją kurę ogladac do przedszkola:-)

Milego dnia;-)

Dzis juz pewnie nie zajrze:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry