reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona - no i sobie zamówiłam kupę na życzenie;-) Chciałam rozciąć po bokach, ale M. się uparł, że na stojąco jej zdejmiemy. W dwójkę jakoś daliśmy radę, ale w pojedynkę sobie takich kombinacji nie wyobrażam.
 
reklama
Dzień dobry w ten piękny słoneczny dzionek.
Piekny i wyjątkowy bo dokładnie 2 lata 1h i 20 min temu na świat przyszedł Antolek.Jak ten czas leci, moje serce nieznośne małe dziś kończy dwa latka:-D
Tak bardzo bym chciała lecieć już do domu i go wyściskać a do 15 jeszcze tyle czasu :angry:ale za to do długiego majowego weekendu już niedługo. Wziełam urlopik i mam zamiar zrealizować wszystkie plany- posprzatać chate, pogrilować u teściów, odwiedzić rodzinke w Chojnicach, obowiązkowo zoo i jak się uda wycieczka do Łeby do parku dinozaurów:) aaa i zamierzam pomeczyć Antola z nocnikiem bo ciezko to widze
Elvie-akcja kupa rzeczywiście na zyczenie- a Zielona uprzedzała:)
Isabela- noo wekend Ci się szalony szykuje
Maonka- super że z nogą już lepiej
Sonia- mam nadzieje że synuś szybko wyrośnie z jakania sie i specjalista Wam pomoże
Zielona- jak Twój kaszel, lepiej się czujesz?
Nata- czy Ty wiesz o której Ty piszesz z rana? odpoczynku w majowy weekend Ci zycze
Kittek- super że laptop chodzi, a z pracą nie zazdrosze- może coś się wyklaruje do września.

A u nas adaptacji w przedszkolu dzisiaj kolejny dzień. Ktoś ostatnio mnie pytał co to za przedszkole- niestety prywatne, na inne nie mamy szans.Niby to tylko 1,5 h dziennie w przedszolu i z rodzicami w sali to widze różnice -o niebo lepiej wczoraj niż we wtorek. Wczoraj juz był bardzo swobodny-biegał, szalał i nie szukał mnie wzrokiem. Mamy przecudne Pani w grupie i mam ndzieje że od września będzie oki. Wczoraj mielismy gimnastyke potem malowanie farbkami- paluszkami. Potem mycie rączek i to była frajda i zabawa. Na koniec dzicieci dostały jabłuszka do zjedzenia i co ? Antek jak zobaczył talerze przy stole zwiał na drugi koniec sali bo on jesć nie będzie. Za to już drugi raz po przedszkolu zjadł miseczke zupki bez focha i nawet kiwi:-) sukces.
Dziś mam szczawiową zupeczke- juz mi ślinka cieknie na samą myśl

Uciekam troche popracować- chociaż nie chce się przeokrutnie
 
Ostatnia edycja:
Aniam poniewaz bylam dzisiaj rano z Kuba u laryngologa (my tak non stop chodzimy) to spytalam (co sie bede madrzyc). Potwierdzila, ze jak nie ma wyjscia, to ciac, ale najlepiej w wieku 4 lat. Po 5 r.z. ryzyko odrostu w zasadzie zerowe (tu dobra wiadmosc dla nas, bo wg niej u Kubusia nie odrosnie :-)).

Sluch- migdal moze zdecydowanie poglebiac problem, ale tez notoryczne katary, ona zaleca szczepienia np. polivaccynum mite (mozna wlasnie od 3 r.z.). U Kuby zaraz po wycince na prawym uszku byl ubytek okolo 30% a dzisiaj jedynie problem z niskimi tonami (na to sa cwiczenia) i wg niej gdyby nie lekki katar byloby zdecydowanie lepiej.
Idziemy ku lepszemu :-D

Zdanie ktore zapamietalam: wyciecie migdala moze pomoc, ale nie zawsze jest wskazane... wiec niech kolezanka znajdzie dobrego laryngologa z doswiadczeniem i idzie, szkoda dziecka, bo przy ubytku sluchu traci tez edukacyjnie. Na NFZ tez mu zabiegu nie zrobia od razu (we Wrocku czekalismy pol roku i to byl fart, bo w wakacje sie zwolnilo miejsce).
 
Kamisia, dziekuje, juz lepiej. W nocy mnie juz ten kaszel nie budzi i nie dusi. No i nareszczie jest mokry. Do konca miesiaca powinien minac ;-)
Antolek ladnie sie zaklimatyzuje, zobaczysz.




Mloda od 8ej rano w piaskownicy sie bawila, pojezdzila na hulajnodze, pohustala sie... Tak sie tym zmeczyla, ze zasnela jakies 15 minut temu.
 
Antek padł dzisiaj o 10:30 - a wstał po 6.No i o dziwo obudził się na mleko dopiero po 5:tak:
Zazdraszczam, że Kostak od rana na dworku się bawi- moja teściowa jest jakaś dziwna i nie wychodzi z Antkiem nawet w taką cudną pogode. Siedzi ta bida w domu dopóki nie wróce. A jak sie pytam czemu nie wyszli to się tłumaczy- że albo nie chciał jesć i go karmiłą 3 h, albo był zmęczony i marudził- więc tym bardziej wtedy powinna z nim wyjść, a jak już pójdą to narzeka że on zwiewa. Poszłaby z nim na plac zabaw, który jest zamkniety i by jej nie zwiewał a ona by sobie posiedziała. Dobrze że Tosiek idzie do przedszola, bo ostatnio teściówka mimo ze dobra z niej kobieta widze że jest zniechęcona. Szkoda mi tylko że w najpiekniejszą pogode on siedzi w domu:angry:aż mi serce ściska. Mam nadzieje że odbijemy sobie w majówke

Zielona- podobno mokry kaszel- to kaszel na zdrowie...oby to była prawda bo Antek tez mat taki mokry odrywajacy się. No i dzisiaj mija dwa tygodnie odkąd leje mu się z nosa...a może to jakaś alergia??
 
Kamisia, co do tesciowej, to myslisz, ze moi starzy inni? Dziecko ogacaja po same uszy, bo wiatr wieje. No, wichura, ze dupe urywa - w ich mniemaniu, bo to tylko zefirek i w dodatku cieply, a ze raz na 2 godziny dmuchnie mocniej, to juz taka jego uroda. Zdaniem moich uczonych protoplastow, to ze jest cieplo nic nie znaczy, bo powietrze jest zdradliwe, niezdrowe... Czapa musi byc, chustka na szyi tez, bo przeciez dziecko przewieje...
 
Dzieńdoberek :-)

Coś mi dzisiaj nie po drodze na forum;-)
Nocka spokojna, wysmarowałam się wczoraj jakimś ukraińskim cudem o zapachu takim że małż nie był zbyt zadowolony :zawstydzona/y: ale co tam zdrowie najważniejsze :tak:
Małż zrobił mi niespodziankę i w niedzielę jedziemy sami w góry , trole mają załatwioną opiekę a my chcemy się trochę zrelaksować i wymęczyć oczywiście też.

Kamisia podejścia twojej teściowej nie rozumiem :no: ale tak jak piszesz odbijecie sobie w majówkę i super że Antolek pomalutku akceptuje przedszkole. Jeśli możesz to napisz mi na priv ile płacicie za przedszkole prywatne bo my chcemy Helenkę dać od września do przedszkola ale też prywatnego bo na inne nie ma szans i chciałabym porównać ceny.

Zielona super że już w nocy cię ten kaszel tak nie męczy jakbyś chciała to mogę ci moją miksturę pachnącą inaczej przesłać:tak:Jak czytam o Kostce to od razu mi się Emil przypomniał jak mieszkaliśmy w poprzednim domu to jak tylko rano wstał to od razu na dwór i tylko po jedzenie przychodził, ech zaczynam tęsknić za mieszkaniem na wsi :-(

Elvie a po co ty się z tymi pieluchomajtkami męczysz, cholernie drogie są i skoro jeszcze Lenki nie oduczasz od pieluchy to nie widzę w tym sensu ;-)

Aniez wrzucaj hasło na spotkaniowm zobaczymy jaki będzie odzew ;-) Super że ze słuchem Kubusia już lepiej:tak:

Sonia
trzymam kciuki za Kubusia, wierzę że logopeda pomoże.Emil jak miał chyba 4 latka też zaczął nam się strasznie jąkać i to z dnia na dzień, pediatra stwierdziła że to normalne w tym wieku ale zaleciła logopedę, chodziliśmy chyba z dwa miesiące i efekt był super bo przestał się jąkać i to z dnia na dzień .Okazało się później że być może było to spowodowane kilkoma czynnikami, urodzeniem się brata, tęsknotą za tatą który zmienił pracę i rzadko bywał w domu no i była jeszcze jedna rzecz , zostawiliśmy go na jedną noc u siostry mojego małża i dla niego było to prawdopodobnie bardzo silne przeżycie :no:

Pozostałe kobietki pozdrawiam, przesyłam słoneczko i ciepełko :cool2: i miłego dnia :-)
 
gosieńko u nas nie będzie tak łatwo, na poczatku nasza lekarka z przychodni twierdziła że to rozwojowe że Kuba chce za duzo powiedzieć a nie jest jeszcze gotowy, ja obstawiałam że to stres związany z pojawieniem się Oli, byliśmy nawet u psychologa w czd i stwierdziła że to nie ma podłoża psychologicznego, żeby obserwować i powinien wyrosnąć. Byłam na konsultacji u logopedy powiedziała że ona nie jest w stania nam pomóc, żeby szukac dalej. Potem sie troche poprawiło i mysleliśmy że minie ale są okresy że widze jak się męczy i denerwuje. Od dwoch lat ma logopedię w szkole i wymowa jest juz super zobaczymy co jutro zaproponuje mi ta babeczka. Obawiam sie że konieczny bedzie turnus na którym pacjenci uczą sie mówić od nowa ale to jest niestety koszt kilkunastu tyś:no:
Wściekła jestem, załatwiłam zlecenie i juz byłam happy że mam wolne a tu mi je anulowali:wściekła/y: taka piekna pogoda a my sie kisimy w domu:wściekła/y:
 
reklama
Pytanie z pozoru banalne> jak po polsku nazywa sie swistek, ktory stwierdza, ze osoba przepracowala okreslony czas w okreslonej firmie, placila skladki und so weiter... Ten swistek przedstawia sie albo urzedzie pracy, albo w zusie (celem na przyklad naliczania emerytury)? po glowie mi sie kolebie, ze to swiadectwo pracy ;-) nie lubie latwych pytan, bo wprowadzaja mnie w stan niepewnosci ;-);-);-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry