reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hej, ho! Ale pięknie za oknem :-)
Wczoraj poszliśmy z mężem "w miasto", chłopaki u babci wylądowały, a my "zwiedzaliśmy" rynek nocą:-pludzi tłum... miejscowość turystyczna nad morzem o 2:00 nad ranem się chowa ;-)

Elvie jakby klub był czynny, to rano zawsze małą do klubiku możecie dać, a potem faktycznie ciocią się posiłkujcie. Współczuję afery, ale może lepiej wczoraj niż np. w dzień porodu!

Gosieńka- właśnie się wczoraj zastanawiałam nad sikaniem na stojąco... nic skubaniec nie moczy, wypadku nie miał, wytrzymał do spania (od 6:00 rano), poszedł spać o 12:00 i pewnie będzie pompa w pieluszce... eh...

Katik- no przewalone macie z ta pogodą.

Monia- pojęcia nie mam czy na zapalenie gardła dawać antybiotyk. Mój bratanek na zapalenie krtani dostał, bo weszła bakteria i bez się nie obeszło. W każdym razie zdrówka Wam życzę.

Sandały mamy! Zielona dobrze, że temat poruszyłaś, Kuby sa dobre z zeszłego roku (będzie trzeba kupić, ale nie muszę za nimi ganiać, jak z pypciem), zaś Bartkowi założyłam Kubusiowe i są OK. Nowe dostanie w czerwcu :-)
 
reklama
Elvie, no to kicha. Z drugiej strony to moze i lepiej, ze pojechaly. Wiem, ze chcecie Macka razem z M witac, ale czasem sie nie da. Dobrze, ze macie ciotke na podoredziu, jakby co, to zdazy. Jesli nie zdazy, bedziecie musieli sie podzielic. Nie odbierz tego zle, czasem jednak nie wszystko uklada sie taj, jak sobie tego zyczymy, nie jest to jednak koniec swiata. Wazne zeby Maciek urodzil sie zdrowy, Tobie nic podczas porodu sie nie stalo, a Lena byla w tym czasie bezpieczna.

Elvie, ja tam wierzę, że dacie radę. Jak się czegoś bardzo chce, to musi być po drodze. Ja jak H rodziłam, to L pod porodówką na krześle siedziała i czekała, bo M się uparł, że jej nie odda do babci. Potem przez kilka dni M ją 'przemycał' do szpitala, bo z dziećmi nie można. Poradzili sobie świetnie, a jaki był dumny :tak:. Trzymam kciuki. No i udanej lenkowej imprezki.

Gosienka
, Wam też udanego imprezowania. Ja dziś na ibupromkach lecę, bo mi 'czacha dymi'. Chyba od tej pogody. Ale Wam tego nie życzę.


Wyszlam rano z mloda na ogrod, slonce grzeje, mocny wiatr wieje... Polozylam Konstancji sarape na trawie, zaleglysmy na nim obie i pierwszy raz zatesknilo mi sie za Meksykiem. Poczulam sie jak na plazy... Jasne bez tego cudnego zapachu karaibow i bez pieknego morza, ale sobie wyobrazilam... Az lezka mi sie w oku zakrecila. Kurde, ze tez tam sie normalnie nie da zyc, a moze tylko w tej posranej Puebli bylo tak do bani.
Ech, niech juz sie sprawy wyreguluja, niech zaczniemy oboje zarabiac, bo juz marze o wakacjach na wschodnim wybrzezu...

Zielona, tulam mocno. A jak tam poszukiwania pracy ?


Witam
Ale dzisiaj wichura, czerwone majtki zwiało mi z balkonu

hehe, wyobraziłam sobie gościa, któremu spadły na głowę :-)

U nasz też dziś wieje. Siedzimy w domku, bo jednak zdecydowałam się podać H antybiotyk. Wyjeżdżamy jutro w góry i wolę aby była zdrowa.
M na rocznicę zażyczył sobie....uwaga, uwaga..........drewutnię :-D. To ma chłop wymagania. Dobrze, że sam sobie wybrał, więc ja tylko wcisnę 'kup teraz' i będzie po kłopocie :-)

Miłego popołudnia !
 
Monia, z praca to jest tak>
malzon upiera sie przy Kanadzie. Kilka dni temu mowil mi, ze ktos z tamtejszego zwiazku gimnastycznego - czy co to jest - obiecal skontaktowac go z klubami poszukujacymi trenerow, rownoczesnie wystawiajac mu rekomendacje. W tej chwili malozn jest w trakcie zawodow i zwyczajnie nie moge sie z nim skontaktowac zeby dowiedziec sie czegokolwiek. Tlumacze mu tez, ze musi sam tez szukac pracy, ale odzywa sie w nim kompleks mniejszosci i boi sie, ze skoro jest Meksykaninem (znaczy nieodpowiedzialny, leniwy, niedouczony i co tam jeszcze o Meksykanach sie mowi), to nikt nie bedzie chcial go zatrudnic.
 
hej babiszonki
poczytałam poczytałąm i mało pamiętam, bo podobnie jak mopni czacha mi dzisiaj dymi:wściekła/y:
obiad się gotuje, małż śpi, dzieć śpi,pranie schnie, pazurki u nóg schną i taka to sielanka:-Dhehe
rano wybrałam się z Antolem na giełde- matko jak te dziecko nie nawidzi wózka-po długim czasie jechał i myślałąm że mi wyskoczy-ale inaczej się nie dało. Niemniej jednak wykorzystałam chwile zatykajac jadaczke buntownikowi balonem z helem i obkupiłam go w skarpetki, czapeczki, na lumpku w 5 par spodenek, jedne dresowe długie i 11 bluzek wszystkie firmówki w super stanie i wydałam 120 zł więc nie jest źle.Zostały nam trampki jeszcze jedne i sandałki i młody sezon letni może zaczynać. Wczoraj obudziłam się z ręką w nocniku bo tak nas upałzaskoczył że na syrenie gnałąm do lidla po koszulki z krótkim rekawkiem dla młodego bo zewszłoroczne wiadomo za małe-a na ten sezon nie byłąm gotowa. Na szczęście w LIDLU piękny dwupak koszulek polo znalazłam więc polecam:-)Poza tym objadłam się grillowymi spejałami wczoraj i było bosko tak na słonku posiedzieć.
Elvie- Twoja mama i siostra się popisały:szok:nie ma co- Ty chyba jednak na serio z innej parafii jesteś- i całe szczęście.Mam nadzieje że plany porodowe się spełnią po Waszej myśli
 
hej,
ale parno, chyba będzie padało.
Właśnie wróciliśmy z miasta i to nie był dobry pomysł. W drodze powrotnej mały się biedny spłakał, stanowczo za gorąco na wycieczki autem bez klimatyzacji...
Aniez super wam się wypad udał. Uwielbiam Wrocław nocą w takich ciepłych miesiącach.
Katik pogody współczuję. Typowa angielska...
zielona oby mężuś szybko do was dotarł i żebyście razem podjęli kroki, które poprawią wasz byt i dadzą bezpieczeństwo...
kamisia to faktycznie nie za wiele wydałaś, za tyle rzeczy:szok: ja kupiłam małemu sandałki i czapeczkę i prawie tyle wydałam. Z moim szogunem chodzić po giełdzie i oglądać jest zwyczajnie niemożliwe:baffled:
Na giełdzie byliśmy popatrzeć, bo ja lubię, szczególnie sprzęt używany. Tak wiało, że się bałam, że czymś dostanę. Mały spał w wózku. Szybko uciekliśmy.
 
Monia, z praca to jest tak>
malzon upiera sie przy Kanadzie. Kilka dni temu mowil mi, ze ktos z tamtejszego zwiazku gimnastycznego - czy co to jest - obiecal skontaktowac go z klubami poszukujacymi trenerow, rownoczesnie wystawiajac mu rekomendacje. W tej chwili malozn jest w trakcie zawodow i zwyczajnie nie moge sie z nim skontaktowac zeby dowiedziec sie czegokolwiek. Tlumacze mu tez, ze musi sam tez szukac pracy, ale odzywa sie w nim kompleks mniejszosci i boi sie, ze skoro jest Meksykaninem (znaczy nieodpowiedzialny, leniwy, niedouczony i co tam jeszcze o Meksykanach sie mowi), to nikt nie bedzie chcial go zatrudnic.

ech, Zielona, no nie jest łatwo...a jak tam Twoja praca ? rozglądasz się w PL ?
 
Witam weekendowo:-)
Jakoś ostatnio mi nie po drodze na bb, wpadnę, podczytam, ale do pisania jakoś głowy nie ma. Pogoda taka, że każdą wolną chwilę w plenerze spędzamy
Właśnie wróciliśmy z krótkiego wyjazdu - u koleżanki na działce byliśmy. Chwilka na słońcu, piwko, gadu gadu, a teraz nigdzie się dotknąć nie mogę, pierwsze opalanko zaliczone.
Dziewczyny się wyszalały, kawałek piaskownicy, zjeżdżalnia, trawka, kwiatki i dzieciaków nie ma:tak:.
Niestety na tym koniec weekendowych wyjazdów, działeczka u babci nam nie wypaliła, rury popękały, wody nie, zanim brat P wymieni to po weekendzie będzie. Zresztą i tak 2 i 4 w pracy, ale miałam chytry plan dziewczyny z babcią zostawić a tak d.... blada:-p

Sandały na biegu w czwartek kupowałam, złapałam co było, jeszcze coś na spokojnie na zmianę muszę dokupić. Jakoś mnie to ciepełko zaskoczyło

Elvie:szok::szok:. Zachowania na poziomie 7 latków. Dobrze, że cię podmienili:-D

Zielona mocno trzymamy kciuki, żeby wam się wreszcie wszystko ustabilizowało. A próbowałaś przez jakieś agencje pośrednictwa pracy?

Jeszcze dobranocka i lecę dzieciaki namoczyć, bo brudne nie niemiłosierne, wczoraj wraz z ilością spożytego piwa rosła moja tolerancja na bród i pomyły tylko nogi (rano okazało się, że ze średnim powodzeniem);-)
 
reklama
Magda, probuje przez agencje takze. Niestety te z okolic maja w ofercie etaty przy pakowaniu, na wozkach widlowych i do obrobki skrawaniem... Juz nawet myslalam o wyjezdzie do stolicy. Nie zmienia to jednak w zaden sposob mojej sytuacji, bo raz ze musialabym miec niemale pieniadze na przezycie pierwszego miesiaca i oplacenia zloba dla mlodej.
Jakos bede musiala przezyc te kolejne tygodnie/miesiace i nie zwariowac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry