Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Zielona niestety obawiam sie, ze nie leci w TV
Beti matko, o takim poranku sie tluc busem...wspolczuje.
Pogoda cudownazaraz jakies kwiatki ide kupic na balkon, a po poludniu smigielkiem do ZOO
tylko jedzenie musze zabrac, bo tam jest raczej drogo a jakos nie chcialabym zbankrutowac
i tak cena biletow jest kosmiczna.
Ja tam w podwojne wozki juz bym nie inwestowala. W przypadku dzieciakow z mniejsza roznica wieku- owszem. Ale nasze maluchy i tak lada moment wyskocza z wozkow.
Dokupila bym tylko taka podkladke, co chyba Gosienka o niej wspominala, i z glowy
Podnóżek dla drugiego dziecka MUTSY Step Up: sklep Baby Fant
Pozatym - Salamandra, wlasnie wczoraj myslalam, ze musze spojrzec na Twoj suwaczek jak daleko jeszcze. I - mila niespodzianka- juz 36 tydzien. Nooo Kochana, jeszcze tylko troszenke i Helenka bedzie z Wami, rewelacja!!!!!!

....A wiadomo trzeba jeszcze zakupy porobić,posprzątać,ugotować i zaliczyć plac zabaw jak jest pogoda
i na sen zostaje niewiele czasu. A co gorsza od czerwca wracam do pracy na cały etat- więc będzie nieco gorzej- ale kasa z nieba nie leci , a zawsze to troche więcej
Bosch, czy ja kiedyś wygram w totka???się pytam???
i nici z wyjazdu


Brawo dla Janka.

:-)







Okazało się, że 25km od Otmuchowa ma babcię, więc umówiłyśmy się na następny dzień. Wiedziałam, że ona ma babcię w górach, ale nie wiedziałam, że tutaj. Jaki ten świat mały i taki zbieg okoliczności. 

Co do skierowania to nie mam pojęcia,ale poszperaj w necie, z pewnością znajdziesz.
Dobrze,że rzeczy na zmianę miałam ze sobą bo by tatuś musiał bez koszulki paradować.
zaznaczam,że siedzimy w pomieszczeniu gdzie jest jakieś 25st!! Na dwór oczywiście do tego była kurtka. Ona oczywiście ciągle chora, no ale przecież nie powiem babce, która mnie zatrunia,że to nie jest normalne, tylko dziwię się,że ona nie czai,że to przez nią dzieci jej chorują. Nie wychodzą prawie wcale na dwór, siedzą w niewietrzonych pomieszczeniach, jakaś masakra. Ciekawe co by powiedziała jakby zobaczyła mojego szoguna latającego na boso po trawie nawet przy jakiś 15st, albo kąpiącego się w lodowatym Bałtyku dziś. Matko chyba by zawału dostała.