reklama

Kwietniówki 2010!!!

Wronka- gratki dla Werci :-) najwazniejsze, ze dziewczyna lubi plywac ;) Musze pomyslec o basenie dla Kubuli, ale to juz od tzw. nowego roku szkolnego :P tylko od razu mam cykora kto bedzie z nim jezdzil...

Elvie- my z Gosienka i Wronka przerobilysmy kolki/ placze/ nawdrazliwosc itd. przy pierwszym dziecku... na szczescie drugie mialy litosc nad rodzicami. tez reagowalam jak Wronka, jak tylko B. zaczynal plakac, to balam sie, ze cyrk sie zaczal. U nas smoczek zalatwil temat :) osobiscie uwazam, ze jak dziecko dobrze ssie, nie ma nic zlego w smoku. No i ja nie spotkalam jeszcze dziecka, ktore by smoka tak samo z siebie kochalo miloscia wielka ;-) U nas R. na poczatku byl od smoczkowania, bo ode mnie zadne z moich zukow nie wzielo dydusia. Bartoszek zostal zasmoczkowany chyba jakis tydzien po powrocie zre szpitala, jak sie cyca za bardzo domagal :cool2:

Kittek- zdrowka dla Majeczki i dla Ciebie.

Filonka- no to &&&&&&&&&&&&&&

Zielona- tez nienawidze polaczenia tych 3 cech... wrrrrrrrrrrrr.... ale nie denerwuj sie babo, na pacanow, ograniczonych do tego intelektualnie szkoda zdrowia.

Gosienka- no ja nie wiem, jak to bedzie z tym moim starym i remontem, bo licho wie kiedy zacznie :sorry:

A ja sie w nocy strulam makrela i do 4:00 nie spalam, zas o 50:50 trzeba bylo wstac :szok: dopiero teraz czuje, ze odzywam :) Jeszcze chwileczka i iede po zuczki, mam nadzieje, ze dotrwam do 19:30 ;-) bom strasznie niewyspana... chociaz zauwazylam, ze obaj sa jak zegareczki, jak R. nie ma... a moze to ja mam inne podejscie... niewazne co to powoduje, wazne ze w chacie jest spokoj :D
Pogoda nawet-nawet wiec moze wezme ich na spacer, bo n apowietrzu latwiej mi bedzie nie zasnac :cool2:
 
reklama
hej

witamy z elblaga:) trzeci dzien turnusu za nami i Olka ma mega kryzys:( moja bidulka tak strasznie plakala ze i ja sie poplakalam... strasznie ciezko jej dzis bylo...mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej... jutro tez mialysmy na ognisko jechac z okazji dnia dziecka, ale przelozylismy na nastepna srode bo pogoda u nas kiepska...od jutra Olka ma teoretycznie zaczac nauke aktywniejszego chodzenia plus cwiczenia na biezni... w fajnym sprzecie dzis cwiczyla chwilke, cos na ksztalt chodzika ale nazywa sie to krokodyl, super sprawa tyulko niestety cena powala 4750... fajny tez kombinezonik uzywamy na kregoslip i te szpotawo koslawe nozki, theratogs bodajze ale tego cena rownie kosmiczna...

Wronka wspolczuje Vojty, nie dziwie sie ze nie wyrabiałaś razem z Boryskiem na tych cwiczenia, dla mnie to okropna metoda, Olka jak miala 3 miesiace nia cwiczyla, niestety zero rezultatow, jedynie siniaki i pekajace naczynka w oku, dziecko zrobilo sie nerwowe i tyle wyniosla z tej metody... na szczescie ktos Bobatha w pore wprowadzil i Olka ruszyla:)

mialam poodpisywac dalej ale Olka sie poklada i zyc nie daje wiec moze zajrze wieczorkiem
 
Jupiiii autko zaklepane :tak:przejechałam się nim dzisiaj i facet stwierdził że jak ja tak będę jeździć to zużycie paliwa na pewno zmaleje :-D mnie się tam nigdzie nie spieszy ;-) Oczywiście małżon już się zapowiedział że jak na spływ kajakowy z Emilem pojedzie to sobie pożyczy bo Nawara jednak pali jak smok a to ekonomiczniejsze:tak:

Aniez ale ta twoja doba ma godzin;-) jak bidulko o 50:50 musiałaś wstać :-D oczywiście żartuję ty wiesz ;-) Wiesz że coś w tym jest bo Emilo od wczoraj spokojnie negocjował zakup deskorolki w nagrodę za super wynik testu i dzisiaj jeszcze zdobył 3 miejsce w konkursie matematycznym więc jak najbardziej jestem za nagrodą tylko jak małż się pojawił to Emilo od razu zmienił ton rozmowy że my mu musimy kupić i zaczęło się :no: nie wiem czy tato działa na nich jak płachta na byka :sorry2:

Anna zdrówka dla Alicji.Co do bliźniaków to jak byłam w ciąży z Emilem to o nich marzyłam no teraz to byłoby wyzwanie ale pewnie dałabym radę wtedy to na bank rodzina wielodzietna z nas by była :-D

Kittek zdrówka dla ciebie i Majki. Pewnie ci nie mówiłam ale Emilo nam lunatykuje, średnio raz w tygodniu budzi się i chodzi po domu gadając coś pod nosem ale zawsze spokojnie go odprowadzamy do łózka i potem jest spokój.Najgorzej jest jak pojedzie do swojej cioci ale oni też już wiedzą co mają robić.Neurolog stwierdził że on bardzo przeżywa sytuacje w ciągu dnia i potem w nocy mu się coś tam wydaje i dlatego lunatykuje .

Wronka wiem jak dziecko potrafi krzyczeć przy Wojcie:no: Emil był rehabilitowany jak był bardzo malutki i był to dla mnie koszmar:no:
Super że Borysek tak dobrze znosi plastrowanie no i brawo dla mojej zdolnej synowej:-):tak:

Elvie u nas ten specyfik z Niemiec w ogóle nie działał :no: zresztą nic nie działało samo musiało przejść:no: Mam nadzieję że z dnia na dzień będzie lepiej bo biedny Maciuś i ty też się wykończysz:-(

Filonka trzymam kciuki aby @ nie przyjechała

Agnieszka miejmy nadzieję że po badaniach coś się wyjaśni:tak:

Zielona jak to mówią na głupotę nie ma rady a już na mega głupotę to szkoda twoich nerwów.

Papatki
 
dziękuję wszystkim jeszcze raz

Stęskniłam się za moimi miśkami, 2 dni ich nie widziałam. Zanim przyjechali położyłam się na godzinkę, więc jestem wypoczęta. Jak już pojechali, to okazało się, że Ala usnęła w aucie, P. ją przyniósł i teraz śpi na mnie, mój słodziaczek. Wczoraj mąż przysłał mi MMSa jak Ala trzyma węża ogrodowego na działce u teściów, tak słodko wyszła i jak tu nie kochać takiego szczęścia.
Filonka to teraz trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& mocno, mam nadzieję, że będziesz następna kochana :-):-):-)
Wronka długo nie trzeba było Cię szukać na zdjęciach. Gratulacje dla Weronki
Marta mam nadzieję, że Oli szybko minie kryzys
Aniez zdrówka, zatrułam się kiedyś brzuszkami łososia i nie wspominam tego miło
Elvie oby kolki szybko odpuściły
Kittek dla was również dużo zdrówks
 
Ostatnia edycja:
Annaoj, to zadna bezczelnosc. Ja juz tu pisalam, ze serdecznie zapraszam :tak: Tak grupowo, jak i indywidualnie:-) Zaproszenie nieustannie aktualne. Jakby co, to grupe klepna trzeba, dac znac na kiedy bedzie grupa i wio nach pipidowek :tak:

Aniez, pewnie bym sie nie przejmowala, gdybym z jednym z takich polmozgow pod jednym dachem zyc nie musiala...




Bylysmy u ortopedy. mloda ma nakladki hydro-zelowe nosic, albo mam jej paluszki plastrem sklejac - powinno pomoc. Jakby co, to bedzie to trzeba chirurgicznie skorygowac. Poszukujemy teraz malenkich nakladek.
 
Hej
Dzisiaj miałam mieć spokojny dzień, w planach tylko bilans Marysi, ale M zadzwonił że wpadnie do domu i całe przedpołudnie spędziłam w papierach. Póżniej szybki obiad i do przychodni. Marysia na bilansie zachowywała się wzorowo, wykonywała wszystkie polecenia, aż pani dr i pielęgniarka nie mogły się nadziwić, moja gwiazda waży 12,300 i mierzy 89,5, musimy tylko odwiedzić ortopedę. Pojechałam z trójcą, wczoraj Kuba wrócił ze szkoły z bólem głowy, po tabletce przeszło, ale od rana powtórka, doszedł kaszel i stan podgorączkowy. Okazało się że panuje jakiś paskudny wirus, także skończylo się na antybiotyku na 7-10 dni.
kittek zdrówka dla Was!
gosieńko gratuluję zakupu
wronka gratulacje dla córci, dobrze że Borysek dobrze znosi plasterki
marta oby kryzys jak najszybciej minął, dużo siły dla Ciebie
filonka trzymam kciuki aby @ sie nie pojawiła
annaoj trzy szczęścia muszą mi wystarczyć, powiększenia rodziny już nie planujemy, chociaż Kuba ostatnio znów wyskoczył z bratem, myślałam że już mu to przeszło, zdrówka do Ali
zielona możesz mi przypomnieć co dokladnie jest z Konstancji paluszkami, Marysia ma krzywe paluszki 3 i 4 u obu nóżek, do tego delikatnie się podwijają, u lewej nóżki paznokieć trzeciego paluszka nie wyglada ciekawie, także czeka nas wizyta u ortopedy
 
Maciek do tej pory śpi, raz się obudził na cyca i go przełożyłam na plecki, bo juz ponad 2h na brzuszku spał. Zjadł, przewinęłam go i dalej w kimę poszedł. Później pobudka nr 2 po której go zabrałam na godzinny spacer. Ze spaceru wróciłam a on nadal spał, za to Lenka wstała, więc ją wzięłam na krótki spacerek i zakupy w Biedronce, bo wyczaiłam jedną przyzwoitą bardzo blisko domu. Przed chwilą wróciłyśmy a Maciek nadal śpi, musi 2 dni i 1 noc bez snu chyba nadrobić. Budzić go nie będę, ale nocy się po takim przespanym dniu boję:sorry:

Poczytałam Was na szybko, odpiszę później jak mi się uda, bo teraz Lena wzywa;-)
 
elvie u nas sab simplex też się nie sprawdzał. Spróbuj Esputicon :tak: podaje się go raz dziennie 2 kropelki :tak: u nas działał cuda.
Ja podobnie jak dziewczyny (czyli Gosieńka, Wronka i Aniez) miałam z kolkami jazdy przy pierwszym dziecku, ale też dzięki temu wiedziałam jak reagować przy ewentualnej kolce u M. :tak:Trzymam kciuki żeby Maćkowi kolki szybko przeszły bo takiej męczarni jak ja miałam przy J. to nie życzę nikomu. Kolki dzień w dzień przez rok... i też w szpitalu wylądowałam z J. jak miał 6 tygodni... masakra...
lece spacyfikować dzieci co mi spać pójdą bo im cos nie po drodze do sypialni:eek:
 
reklama
Jakos udalo mi sie przetrwac :) przegonilabm ich na spacere to w domu byli spokojniejsi :))) cokolwiek by to nie znaczylo :P
Zielona no to wal... pod jednym dachem ciezko zlewac :(
Sonia super zbilansowane wyniki
Gosienka ja mam wrazenie, ze ta doba sie ciagnie i ciagnie i konca nie ma. Glowa mnie strasznie boli i jakis lekki podgoraczkowy sie przyplatal... eh...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry