reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hejka dziewuszki
jestem w półprzytomna po wyrwaniu zęba jadę na tab przeciwbólowych bo nie da się znieść tego bólu ehhh
byłam dzisiaj z Natalką w przychodni rehabilitacyjnej (czekałam na tą wizytę 1,5 miesiąca) i pani doktor po obejrzeniu N uznała że konieczna jest rehabilitacja i masaż stóp (10 spotkań na początek) powiedziała nam że skrzywienie nóżek, wystający brzuszek i żebra to wina niedoboru witaminy D w pierwszym roku życia wrrrr no żesz do jasnej ciasnej przecież dawałam jej zalecaną dawkę wściekła jestem :wściekła/y::wściekła/y: bo gdybym tylko wiedziałą to zwiększyłabym jej dawkę :-(
do tego @ mi się spóźnia powinnam mieć już 23 maja a do dzisiaj ni widu ni słychu zaczynam się bać

Nata dołączam do klubu pracę dyplomową napisałam wysłałam i czekam na odpowiedź od promotora
Filonka w takim razie jak znajdziesz chwilkę to zapraszam
Majeczko zdrówka perełeczko aż łezka mi się zakręciła w oku jak sobie przypomniałam co przeszłyśmy z Natalką jak dopadło ją zapalenie płuc
Elvie kolek nie zazdroszczę oby szybko minęły
gosieńko gratuluje nowego zakupu teraz przydał by się tak zwany LITKUP :-D
 
reklama
Gosieńko dziękuję za przekazanie wiadomości.

Dopiero przed 22gą wróciliśmy do domku bo w szpitalu badanie przez panią ordynator, zdjęcie rtg na końcu szpitala, czekanie na zdjęcie i opis, który niestety mówił jasno: obustronne zapalenie płuc.
Wróciliśmy spowrotem do pani dr. Po dłuższej rozmowie (bez mojego nalegania na leczenie w domu bo stwierdziłam,że zdrowie Mai jest najważniejsze więc nie będę o to prosić) dr zdecydowała,że jeśli chcę możemy leczyć mała w domu bo antybiotyku przecież nie dostała przez cały czas choroby więc doustny wystarczy, w innym przypadku miałaby dożylny.
Ciocia będzie do nas przyjeżdżać i obserować małą. Zaufałam pani dr, która podjęła taką decyzję bo wiem,że sama ma dwójkę małych dzieci i wie,że dziecko lepiej się w domu czuje niż w szpitalu.
Bałam się tylko jak Maja przyjmie antybiotyk bo wiadomo,że jest ryzyko zwrócenia go,ale pierwszą dawkę przyjęła.
Po inhalacjach ją oklepywaliśmy, w nagrodę dostała czekoladowego misia (acidolac baby) i wtulona we mnie usnęła.
Matko jaka ona dzielna była w szpitalu. Pani doktor opowiadała jak ma na imię, nazwisko, gdzie mieszka i na pytanie ile ma lat, stwierdziła: pięć, pokazując dwa palce :)

Przy robieniu zdjęcia wypatrywała kotka, którego jej pani obiecała,że zobaczy, uśmiechała się i mówiła cheese do 'obiektywu' bo przecież jej pani zdjęcie robiła.
Tatuś założył damski płaszcz ochronny przed zdjęciem więc się razem z panią z niego śmiały.

Oj ciężki,ale i szczęśliwy dzień za nami. Dziękuję mojej mamie za to,że wymęczyła mnie abym jeszcze skonsultowała stan Mai bo nasza doktor jest starszą osobą i mogła nie dosłyszeć... czas ją chyba zmienić bo choć ją bardzo lubimy i była dobrym lekarzem to niestety jej wiek chyba sprawia,że nie reaguje tak jak powinna...
Mam nadzieję,że nasza córcia szybko wróci do zdrowia.

no to się rozpisałam, przepraszam,ale popołudnia nie nadrobię,

pozdrawiam was wszystkie i życzę spokojnej nocy.
 
ło matko rano wchodze a tu takie wieści :-(

Majeczko kochana zdrówka i sił żeby szybko pokonać chróbsko
gosienko gratuluje autka :-) wiem jakia cenna jest świadomość że w razie czego można wsiąść w auto i pojechać tam gdzie trzeba (chociażby do lekarza :tak:). Ja mam swoje autko już dawno ale to dlatego że mąż jeździ służbowym wszędzie :-D co kupiłaś??
za dziewczyny oczekujące na decyzję o pracy magisterskiej &&&& żeby była szybko i pozytywnie oceniona :-)
Mamusiu &&& za Natalkę... co to sie dzieje ostatnio że tylu dzieciakom nagle się takie problemy pojawiają :no: i że nikt tego wcześniej nie zauważył :no::no::no:

zmykam ogarnąć J. i M. bo musze do przedszkola starszaka zawieźć a potem pociągiem do Katowic mykam w poszukiwaniu stanika :-D i wracam dopiero o 17 razem z mężem. Jak na złość zepsuły mi się obydwie pary sandałów :no: jedne poszły do kosza bo nic się z nimi nie dało już zrobić a drugie wczoraj do szewca odstawiłam... do odebrania jutro :-( i w czym ja mam jechać???

Miłego dnia kobietki!
 
Oj jakie nie dobre wieści
Zdrówka dla Majeczki.

Jadę na badania, tylko mój mąż coś nie może zwlec się z łóżka. A ja na czczo :wściekła/y: Zaraz go będę gonić, bo długo tak nie wytrzymam.
 
Kittek- zdrowka dla Majuni. Jednak ten kaszel byl niepokojacy. Mysle, ze na razie dobra decyzja o pozostaniu w domku i mam nadzieje, ze na tym sie skonczy!
Lekarke bym zmienila :-( zdrowie Majuni najwazniejsze!

Elvie- MM moze powodowac kolki, dziewczyny maja racje, poza tym karmisz go trybem mieszanym, wiec zoladek ma wieksze zadanie do wykonania. Ja sprobowalabym go zasmoczkowac i wycofac MM (na poczatku bedzie wiecej lecial na cycu, bo musi pobudzic laktacje, ale dasz rade :)).

Mamusia- jakie "Boje sie pomyslec"... przeciez o to Wam chodzi ;-) rob ten test :-D

ODZYLAM!!! Spiaca jestem kosmicznie, ale tylko tyle. Brzuch mnie nie boli, temp. niet, kosci nie lamia :-) bosko jest!!! Makreli to ja dlugo nie zjem :-(

Dzieciarnia dzielnie sie rano zebrala. Musze ich pochwalic, bo jak R. nie ma to oni sa taaaaaaacyyyyyyyyy grzeczni rano, ze szok. Tzn. generalnie ladnie sie szykuja, ale jak sa sami z mama, to przechodza samych siebie. Wstali o 6:30 a o 7:00 stali pod drzwiami w pelnej gotowosci bojowej :-p Manna pieknie zjedli, jedynie jak zwykle probowali rozbroic lazienke podczas mycia zebow, ale im sie nie dziwie, bo tam jest tyyyyyyyyyleeeeeeeeee ciekawych rzeczy :-D
 
Dzieńdoberek

Coś nam się pogoda popsuła.

Mamusia Emil i Mateusz mają problemy z przyswajaniem wit D3, u Emila główka się odkształcała a Mateuszek ma wystające żebra :-(Wit D3 dostawali nawet w zwiększonych dawkach ( które ustalał lekarz ) i tak nic to nie dało:-( Emil ma długie włosy więc głowy jako tako nie widać ,ale żebra Mateuszka bardzo widać chociaż ostatnio doszłam do wniosku że mój ojciec też ma taką budowę żeber i ortopeda powiedział że może to też genetyka.
Mam nadzieję że ćwiczenia pomogą Natalce.Co do twojej spóźniającej się @ to niech będzie po twojej myśli chociaż coś ostatnio wspominałaś o powiększeniu rodziny ;-)
Autko będziemy opijać bo pracownicy małża nie dadzą mi spokoju :-D

Agnieszka w takim razie udanego poszukiwania stanika :tak: też nie miały się kiedy te sandały popsuć :no:
Kupiliśmy Chevroleta 7 osobowego ale wiem tylko że w automacie, typowo rodzinny, zadbany dalszej nazwy nie zapamiętała :zawstydzona/y::-D

Kittek mam nadzieję że leki działają i Majka szybko wróci do zdrowia, siły kochana i wspaniale że masz taką mamę, zazdroszczę.

Aniez i jak dzisiaj się czujesz, oby nic ci się nie przyplątało.

Magda super że Zosia zaczyna kumać co i jak z załatwianiem się :tak: Nasza pani logopeda nas uspokoiła, najważniejsze aby dziecko wydawało dźwięki, oczywiście trzeba je zachęcać, zadawać pytania ale nic na siłę :tak:

Filonka moje starszaki maksymalnie do 21 mogą siedzieć no chyba że to weekend albo wakacje ;-) Helka praktycznie o 19 już w wyrku ale ja to matka sadystka jestem bo wieczór muszę mieć dla siebie ;-)

Elvie super że Maciuś tak ładnie sobie pospał, brzuszek mu się masował i gazy pewnie ładnie odchodziły.

Sonia twój synuś chce brata u nas przydałaby się córcia dla równowagi więc jak by co możemy się zamienić:-D tylko twoje dzieciaczki ciemne a moje jasne;-)
Zdrówka dla Kuby.

Zielona ja się piszę na spotkanko u ciebie tylko poszukaj jakiejś agroturystki cobym mogła przenocować:tak:

Maonka też tak mam że jeden dzień i już za dzieciakami tęsknię, rosną nam dzieciaczki oj tak.

Marta mam nadzieję że dzisiejszy dzień będzie spokojniejszy dla Olki niż wczorajszy.

Miłego dnia kobietki
 
Gosienka, starych wypedze na 4 wiatry, to jakas wolna kanapa sie znajdzie :tak:, a jak nie to pokotem na podlodze legniecie haha


Mamuska, nie kombinuj tylko lec po test.


Kittek, mam nadzieje, ze Maja z kazdym dniem bedzie zdrowiec.




Spiaca jestem jak nie wiem co...
 
Dzien dobry
Zdrowka dla Maji.
Gosienka- moj tak chodzi bo on w poludnie spi roznie po 3 godz np wstaje ze spania dziennego o 18.00. a nawet jak wczesniej szdl spac w dzien to i tak nie dalo sie go polozyc wczesniej jak 20. bo jak on mi budzil sie co chwiola to wybacz ale od 19 to bym do rana padla z tym jego wstawaniem i majaczeniem.
Mamusia napewno wpadne . o matko to ty sie jeszcze zastanawiasz z tym testem, juz c minelo 14 dni od owulki to bym robiła od razu i nie czekała,

Spadam do sklepu po pieczywko a zaraz po tem na urodz do sąsiadki tak z samego rana z prezentem bo ma do pracy na popoludnie.buzki
 
reklama
dziewczyny ja robiłam test w niedzielę ale pojawiła się jedna kreseczka myślę ok w takim razie czekam na @ ale do dzisiaj się nie pojawiła hmm może ten test za wcześnie zrobiłam? sama nie wiem w sumie chcemy drugiego brzdąca ale mieliśmy plan żeby z tym zaczekać do końca wakacji ale co ma być to będzie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry