reklama

Kwietniówki 2010!!!

Mamusia- Quba mi w pierszym tescie "nie wyszedl" :) dopiero w drugim :-) zawsze mozesz zrobic badania z krwi.

Filonka- u mnie tez rygor, jak u Gosienki i to z tych samych powodow... ja chce miec chwile dla siebie, bo inaczej bym oszalala. 19:30 to u mnie graniczna godzina i kropka. A Bartek w dzien idzie spac o 12:00 czy mu sie to podoba, czy nie... no ale moze z Gosia jestesmy z tych co to wiedza lepiej... bo ja wiem, ze moje "jaja" bankowo uwazaja, ze sa madrzejsze od "kury"... nie ze mna te numery :D

A! Dzisiaj dzien bociana :-) wiec moze Mamusi cos by przyniosl :-pKuba mnie dzisiaj zasypal pytaniami na temat bocianow, jak sie tylko dowiedzial z TV o dniu bociana, lacznie z pytaniem naczelnym: GDZIE SA BOCKI? I mam mu tego bociana w miescie prezentowac... kompletnie mi dziecko oszalalo ;-)
 
reklama
Witam:-)
U nas od rana dom wariatów, Maciek wyje, M.ma koniec miesiąca, więc robotą zawalony, a Lenie głupie pomysły do głowy przychodzą - otworzyła lodówkę, zgniotła trzy kinder kanapki i wysmarowała nimi krzesełko do karmienia, lalę i stolik edukacyjny:cool: Na dodatek kazałam jej butelkę do Pajdokracji spakować, bo jak jej picie szykowałam to ją wzięła i nie spojrzałam później co ona tam do torby wkłada. Poszłyśmy do klubu, otwieram a tam butelka.. po piwie:szok::-D także czeka mnie za chwilę druga runda do klubu, by jej właściwą butelkę zanieść.

mamusia - &&& by @ nie przyszła;-)
kittek - zdrówka dla Majki! Może inhalacje jej rób? Nam pomogły:tak:
aniez - powiedz Kubie, że bociek we Wrocku był, Maćka cioci elvie zostawił i poleciał do cioci salamandry Helenkę dostarczyć:-D

Maciek od 10minut śpi, oby pospał jak najdłużej..;-)
 
My już po malutkim spacerku, zakupy zrobiłyśmy ( mamusia kieckę i spodnie kupiła ) i nawet córcia grzecznie w przymierzalni siedziała :tak:Teraz Helenka szama zupkę a ja sobie małą kawkę zrobiłam bo coś obudzić się dzisiaj nie mogę.

Filonka spoko spoko każdy robi po swojemu ;-) ja to bardziej w sensie tego napisałam że gdyby mój Emilo to przeczytał to na bank by mi dziurę w brzuchu wiercił :-D Miłej kawki urodzinowej :-)

Zielona no nie ja się nie zgadzam na to aby twoi rodzice przeze mnie eksmisję z domu dostali, coś sobie załatwię najwyżej miejsce na rozbicie namiotu poproszę :-D

Aniez u nas książka " Jajko" na topie i to każdego dnia ;-) Tak na poważnie to dopiero jak ma się drugie dziecko to docenia się to co się z pierwszym już ustaliło wcześniej i nie trzeba walczyć.Jak się Mateusz urodził to ja miałam spokój bo razem ich kładłam spać i nie było żadnych akcji.Pewnie inna jest sprawa jak np. u Elvie że M cały czas jest w domu i zawsze to on może się albo Lenką albo Maciusiem zająć ja niestety muszę liczyć sama na siebie.
Nawet teraz chłopcy kąpią się o tej samej godzinie co Helenka, potem ona idzie spać a oni mają czas dla siebie wiadomo spokojna zabawa ale nie protestują bo wiedzą że ona śpi.Oczywiście są dni że im odpuszczam bo nie zawsze mam ochotę być generałem ;-) ale w kwestiach zasadniczych trzymam ich krótko i wiem że to działa :tak:
Bociany możecie przyjechać oglądnąć u nas zwłaszcza na polu jak się orze to masę ich jest bo wtedy mogą zapolować na myszy i inne robactwo :-)

Mamusia to w takim razie czekamy dalej ;-)

Idę do dziecia bo klocki chce układać a jakoś nerwa ma dzisiaj bo pies ciągle jej przeszkadza i coś czuję że za chwilę użyje argumentów siłowych a psu to na pewno nie będzie się podobać :no:
 
Witam się w jesienny dzionek
Zimno u Nas jak diabli wczoraj na podwórku czułam się jak późna jesienia-saro buro i pinuro, ręce miałąm z zimna az odretwiałe. Antkowi ubrać musiałam czapke bawełniana bo pizgało i apaszke na szyje- a pod gruba bluzą bluzka z długim rękawem a i tak zimne miał rączki. No ale potem zaczał się całować z koleżanka Mirelka i od razu cieplej było :)
Dzisiaj ide z młodym na bilans- juz sie boje ile to moje chuchro waży
Kittek- smutne wiadomości. Mam nadzieje ze Majunia szybko pokona chorobe i bedzie zdrowiutka. Mama miałą dobre przeczucia zeby skonsultować Maje jeszcze raz.
Elvie- padłam ze smiechu z pomysłów Lenki... chociaż Tobie pewnie nie było do śmiechu. Mam nadzieje, że dzisiaj Maciek da Ci chwilke wytchnąć
Aniez- po Twoich postach śmiem twierdzić, że Twoje dzieci to anioły. Mój rozbójnik jest strasznie niezdyscyplinowany i ku mojemu niepocieszeniu chodzi spać ok 21-21:30. Tyle że wygląda to tak że ja przez godzine z nim leże, zasypiam u niego i nie ma bata zebym sie rozbudziła i tyle to mam z wieczoru- czyli NIC.
Mamusia- może dzień Bociana to Twój dzień, zrób jeszcze testa i dawaj znaka. 3mam kciuki żeby było tak jak Ty chcesz
Gosieńko- super że z zakupu autka jestes zadowolona. Może do GD zawitasz
Salamandra- doczytałam o festynie- dziękuje za zaproszenie. Nie wiem czy skorzystamy bo u nas w weekend przypadaja dni Pruszcza i od rana do nocy mnóstwo atrakcji, w tym jedna o której Antos mówi od tygodnia- pokazy lotnicze , wystawa szybowców, czołgi itp oraz mnóstwo atrakcji....ale zobaczymy- jak coś to zadzwonie kochana

co to Antka i mówienia- to język się rozwiązał młodemu jak nic
Najlepsze dyskusje są w łózku przed snem...zacytuje kawałek z wczoraj
A: mamusiu a cień śpi ( wieczorem bawiliśy się cieniami na ścianie)
Ja: tak synku śpi
A: a oczy ma zamkniete:
Ja:Tak synku ma zamkniete:
A: A jak? tak? ( tu zamyka oczy i robi głupią mine ja parskam śmiechem i nie ma mowy o spaniu)
Po czym Antoś mylsi mylsi i wymienia wszystkie dzieci któe zna z imienia i pyta czy śpią i dlaczego śpią ...po pół godzinie takiej gadki ja zamykam oczy i udaje że spie, albo i nie udaje to Antol głaska mnie po głowie i woła mamusia obudź obudź....potem udaje lwa i mnie straszy a jak to nie zadziala kładzie sie na bok i zasypia ancymon jeden.
 
elvie :-D:-D:-D:-D:-D Lenka jest bezbłędna
gosienka pochwal się kiecką :tak:
kamisia nasze brzdące chyba chodzą w wiek pytania o wszystko ;-) czekamy na wieści (po)bilansowe
 
no Lena dala czadu...


A moje dziecko ciagle w pizamie...

Gosienko, pewnie, ze sie cos wykombinuje. Miejsce na namiot jest :tak:Zastanawiam sie jednak nad jeszcze jedna opcja, ale musze siasc i spokojnie nad tym pomyslec.
 
Zajrzałam na chwilkę, bo mam troszke luźniej. Tak mi dzisiaj cięzko było do pracy wyjść, Alicja sięmojej nogi uwiesi ła i "mam nie idź, mam nie idź", B ją w końcu troszkęnna siłe zabrał, ale ja jeszcze przed zamknięciem drzwi widziałam jak się łzami zalała:-(:-(:-(:-( Igor mi takich akcji nie robił. Dobrze, że już niedługo urlop, już się doczekać nie mogę.
Annaoj, to zadna bezczelnosc. Ja juz tu pisalam, ze serdecznie zapraszam :tak: Tak grupowo, jak i indywidualnie:-) Zaproszenie nieustannie aktualne. Jakby co, to grupe klepna trzeba, dac znac na kiedy bedzie grupa i wio nach pipidowek :tak:

Aniez, pewnie bym sie nie przejmowala, gdybym z jednym z takich polmozgow pod jednym dachem zyc nie musiala...




Bylysmy u ortopedy. mloda ma nakladki hydro-zelowe nosic, albo mam jej paluszki plastrem sklejac - powinno pomoc. Jakby co, to bedzie to trzeba chirurgicznie skorygowac. Poszukujemy teraz malenkich nakladek.
Zielona to ja się wbiję do Ciebie w połowie lipca, jeśli będzie Ci pasować.

Kittek zdrówka dla Majeczki. A co do lekarki to mogła wcale nie być jej wina, bratanica mojego B miała zapalenie płuc, 3 lekarzy ją osłuchiwało i nic, tylko jedna lekarka stwierdziła, że jak juz są w szpitalu na wszelki wypadek zrobią prześwietlenie i wtedy wyszło.
Mamusia to zrób sobie bete i wszystko będzie jasne.
Gosieńka gratuluję zakupu.
U mnie też o 8 w łóżkach, chociaż latem bardziej popuszczam, pozwalam im ze słoneczka skorzystać, tym bardziej, że jak na ogrodzie się bawią, to ja mogę sobie z książką posiedzieć.
Elvie Lena się zachowuje jak ktoś kto walczy o swoje. Igor też miała takie jazdy. na pocieszenie mogę powiedzieć, że przejdzie jej, poświęcacie jej czas, więc zrozumie, że to, że jest brat nie znaczy, że poszła w odstawkę.
Posłaliśmy Igora do zerówki jednak, nie do końca jestem przekonan do własnej decyzji co mi się raczej nie zdarza:eek:
uciekam, bo mi się telefony rozdzwoniły
 
kamisia - super, że się z Antolka gaduła zrobiła, zazdroszczę bo moja nadal mówi głównie pojedyncze słówka.

annaoj kce - poświęcamy Lence tak wiele czasu, że więcej się już niestety nie da:-( W ogóle odkąd się Maciuś urodził to Lenka się taka bardziej tatusiowa stała i częściej M. do zabawy ciągnie niż mnie.

Wzięłam młodego na spacer i trochę pospał, głównie na wertepach, bo na równym jak nie buja to się budzi cwaniaczek jeden, więc usiąść na ławce i książkę poczytać to ja nie mogę.. Teraz jesteśmy sami w domku, a ten ryczy i ryczy, jedna wielka masakra, a liczyłam, że pośpimy chociaż godzinkę.
 
Filonka- u mnie tez rygor, jak u Gosienki i to z tych samych powodow... ja chce miec chwile dla siebie, bo inaczej bym oszalala. 19:30 to u mnie graniczna godzina i kropka. A Bartek w dzien idzie spac o 12:00 czy mu sie to podoba, czy nie... no ale moze z Gosia jestesmy z tych co to wiedza lepiej... bo ja wiem, ze moje "jaja" bankowo uwazaja, ze sa madrzejsze od "kury"... nie ze mna te numery :D

Aniez u nas książka " Jajko" na topie i to każdego dnia ;-) Tak na poważnie to dopiero jak ma się drugie dziecko to docenia się to co się z pierwszym już ustaliło wcześniej i nie trzeba walczyć.Jak się Mateusz urodził to ja miałam spokój bo razem ich kładłam spać i nie było żadnych akcji.Pewnie inna jest sprawa jak np. u Elvie że M cały czas jest w domu i zawsze to on może się albo Lenką albo Maciusiem zająć ja niestety muszę liczyć sama na siebie.
Nawet teraz chłopcy kąpią się o tej samej godzinie co Helenka, potem ona idzie spać a oni mają czas dla siebie wiadomo spokojna zabawa ale nie protestują bo wiedzą że ona śpi.Oczywiście są dni że im odpuszczam bo nie zawsze mam ochotę być generałem ;-) ale w kwestiach zasadniczych trzymam ich krótko i wiem że to działa :tak:


Ja tam mam to samo podejście jeżeli chodzi o spanie dzieciaków. Mnie tez sie czas wolny nalezy :-) Staram sie żeby najpóźniej do 20 byli w łóżkach. Czasem jest tak że chociaż leżą juz o 19:30 to nie zasną przed 21... a czasami jest tak że o 20 to ja już i winko mam wypite. Jedynie kiedy im pozwalam dłużej posiedziec to w piatek i w sobote jak nie trzeba wstawać do przedszkola. A tak to tez kąpie ich razem albo przynajmniej jeden po drugim. I podobnie jak gosieńka musze generalnie liczyć na siebie bo męża często gęsto nie ma w domu i ktoś musi być w domu tym "złym" policjantem ;-)

Siedze u A. w pracy i czekam aż skończy :-) na szczęście mam połączenie ze światem to mi się nie nudzi :-) zakupy udane ale to na zakupowym :tak:
 
reklama
Pogoda jest dzisiaj KOMPLETNIE SZALONA :-) rano bylo ciepło, ale z chmurami, przed godzina padal deszcz, a teraz swieci slonce :sorry: licho wie, jak sie ubierac w taka pogode...

Elvie
- nie chodzi o to ile Wy czasu posiwecacie Lence, ale ile ona by chciala. Przerobilam to z Kuba, Anna oj z Igorem, no... w zasadzie nie znam mamy z wiecej niz jednym dzieckiem, ktora tego nie przerobila. Lenka bedzie Wam wiecej "numerow" wykrecac, zeby tylko zajmowac sie w 100% nia :-) Kubus jest w tym mistrzem :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry