reklama

Kwietniówki 2010!!!

Czytam o tym spaniu u was . np teraz Kacper jeszcze śpi i moze wstanie do godziny czasu wiec nie ma mowy ze go poloże o 19, czy 20 spac. Zresztą u nas wyglada to tak ze zima kłade go wczesniej czyli o 20(bo jest juz ciemno) a latem o 21,on ogólnie 21,10 juz dobrze spi. tylko przed tem musze mu baje o czerwonym kapturku opowiedziec hehe .Zresztą mi to nie przeszkadza, bo z K to ja i tak dopiero sie w łuzku widze hehehe ciemna nocą lub nad ranem, wiec co Wy tu mowicie o czasie dla siebie.Zreszta bywa tak ze sama juz ide w kime razem z małym po ciezkim dniu.
 
reklama
Lenolinka po klubie grzecznie poszła spać a mały terrorysta padł na podusi u mnie na kolanach i teraz się boję ruszać, aby znów syreny nie włączył.
Problem wieczornego spania się u nas rozwiązał sam, bo we trójkę kąpiemy Maćka, później ja go karmię a M. kąpie Lenkę. Maciek po karmieniu momentalnie zasypia, więc ja lecę kaszę i ubranka małej szykować i później gasimy światło i tv - Lena z nudów w 15-30minut zasypia:-D M ją przenosi do jej pokoju i mamy wolny wieczór, tv można włączyć ponownie:-D
 
Elvie to Ci Lenka zrobiła żarcik z butelką :-D:-D:-D
Mamusia niech będzie po Twojej myśli

Ala już nie spała wiosną w dzień, ale teraz jak jest cieplej to czasami jej się zdarza zasnąć. Najgorzej jak pośpi 2 godz lub dłużej , wtedy nie mam co liczyć na wcześniejsze położenie jej. W dzień bez spania tak po 20 ją kładę.
Do końca maja mieliśmy N-kę, dekoder już dzisiaj oddałam i teraz moja A. nie może pogodzić się, że nie ma już Dory. To jej ulubiona bajka. Mamy teraz cyfrową telewizję naziemną, a tam nie ma żadnego kanału dla dzieci. Porażka bo w publicznej telewizje, tylko wieczorynka o 19. Właśnie lecą Gumisie, ale Ala mało zainteresowana i woła Dorę.

Kupiłam sobie w końcu kawę bezkofeinową. :-) W poprzedniej ciąży zwykłej kawy nie piłam, w tej też nie zamierzam, ale na jedną filiżankę bezkofeinowej dziennie mogę się skusić. Więc dziś delektowałam się kawusią.

Zielona to może jak uda się mi namówić mojego P. to może my też wpadniemy do Ciebie. A Isabela już była, miała najbliżej i się zapowiadała?
 
Mój suwaczek sfiksował i dodał mi tydzień więcej :eek:
Coś czuję, że długo nie będę musiała czekać na towarzystwo w tej ciąży i zaraz szybko ktoś dołączy do mnie.
 
annaoj, ja tam w glebi duszy marze o tym iz w polowie lipca bede za wielka woda... Oczywiscie jesli nie, to wal smialo!

maonka, przyjezdzaj! Isabela ostatecznie nie dojechala. Pisala, ze tesciowie nad morze pojechali i mlodych na gospodarstwie zostawili :tak: moze jeszcze dojedzie :-)


Coś czuję, że długo nie będę musiała czekać na towarzystwo w tej ciąży i zaraz szybko ktoś dołączy do mnie.
hahaha jak mojemu chlopu powiedzialam jak plodne sa kwietniowki, to az sie chlop zapalil. Dobrze, ze mu przejdzie do czasu, az sie zobaczymy...
 
Śpią!! Jezu jaka cisza...a jacy grzeczni byli :szok:

mężuś kolację przygotowuje :-)

Matko jakiego ja mam lenia :-D jutro musze ciasteczka kruche machnąć bo po południu jest festyn przy przedszkolu z okazji dnia dziecka...
nic spadam do mężusia
 
annaoj, ja tam w glebi duszy marze o tym iz w polowie lipca bede za wielka woda... Oczywiscie jesli nie, to wal smialo!

maonka, przyjezdzaj! Isabela ostatecznie nie dojechala. Pisala, ze tesciowie nad morze pojechali i mlodych na gospodarstwie zostawili :tak: moze jeszcze dojedzie :-)


hahaha jak mojemu chlopu powiedzialam jak plodne sa kwietniowki, to az sie chlop zapalil. Dobrze, ze mu przejdzie do czasu, az sie zobaczymy...

Nie obiecuję na razie nic. Pogadam z chłopem jak on się zapatruje na taki wyjazd. Jutro mam wizytę w cz-wa u tej fizjoterapeutki, może będę musiała częściej jeździć na jakąś rehabilitacje, a stamtąd tylko 40 km :-)

A tak swoją drogą to ja i tak liczę, że na jednej pięknej Kosteczce nie poprzestaniesz. Szkoda marnować takie piękne geny :-D:-D:-D

Dopadło mnie jakieś przeziębienie. W weekend moja chrześnica przyjechała na urodziny z katarem :eek:, najpierw złapała Ala, a teraz ja. Tylko jeszcze do tego gardło mnie boli. Wypłukałam gardło obrzydliwą solą. Co tam jeszcze można zapodać, bo zapomniałam już co można a czego nie.
 
Witam się na chwilkę, jutro będę miała spokój bo J na ryby jedzie... a tak to mi kompa okupuje bo na zwolnieniu jest :sorry:

Zdrówka dla Majeczki. Przeczytałam, ze zapalenie płuc, jak z małą leżałam w szpitalu w listopadzie to też taki chłopiec był dopiero rtg wykazało a tak osłuchowo czysty. Więc zdarza się.

Jutro troszkę ponadrabiam a tymczasem miłego wieczoru dla wszystkich.
 
hej,
witam zza sterty papierów, jak ja tego nienawidzę!
przede wszystkim zdróweczka dla Majeczki, oby choróbsko szybko odpuściło!
widzę, że coraz więcej kwietnióweczek powiększa swoje rodziny, pewnie nie ma na co czekać. Przynajmniej dzieci będą miały wspólne dzieciństwo!
wpadnę później
 
reklama
Ja tylko na chwilkę,
dziękuję w imieniu Mai za życzenia zdrowia. Przydadzą się bo bidulka dziś w czasie snu w dzień kilka razy wymiotowała flegmą, w dzień też sporo kaszlała i boję się nocki bo cały czas ją męczy.
Ja dziś starałam się zaglądać do was,ale byłam też w pracy bo nie mogę wziąć wolnego, więc mama do Mai przyjechała.
Obiecałam uczniom pomóc w projekcie a wiedziałam,że będzie miała dobrą opiekę przez te 4godz.
Antybiotyk przyjmuje dobrze, pije i mówi: mniam jaki dobry :)

Elvie inhalacje robimy od soboty, wcześniej 2 razy dziennie, a teraz 4. Maja sama sobie trzyma inhalator i baję jej czytam albo ogląda myszkę miki na komputerze.
Smutno mi,że nawet na dzień dziecka nie pojedziemy z nią nigdzie,ale z pracy wrócę szybo i mam dla niej niespodzianką więc spędzimy miłe popołudnie.

3majcie się kochane :)

zdrówka dla was i waszych pociech!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry