beti1982
III'2008 i IV'2010
Witam,
Pogoda się popsuła, a tu proszę mega produkcja… nie było mnie troszkę, bo od poniedziałku po położeniu dziewczynek spać robiłam ramki na zdjęcia dla moich milusińskich do północy, a potem jeszcze wstawanie w nocy… jestem wykończona… dzisiaj mieliśmy właśnie występ, dzieciaczki takie przejęte, my nie mniej, a kto wie czy nie bardziej… jedna dziewczynka się popłakała, bo miała mówić wierszyk zanim przyszli jej rodzice, do jednego chłopca nie przyszedł tata i był w bardzo złym humorze że musi zostawać, jeszcze innego tata po imprezie pozostawił na świetlicy, bo przecież „w domu będzie się nudził”
Do tego Jola dzisiaj miała swoją pierwszą wycieczkę… przyjechała bardzo zadowolona i głodna, a Justka jak ją zobaczyła i weszła na salę do dzieciaków, to nie chciała wyjść… szkoda, że nie pozwalają mi na to warunki finansowe, żeby zapisać młodą do przedszkola
A dziewczyny, dzisiaj na tą uroczystość chyba byłam nieodpowiednio ubrana, bo wszytcy się na mnie dziwnie patrzyli i mierzyli mnie od stóp do głowy… założyłam tylko bluzkę koszulowa przylegająca do ciała, czarną marynarkę, spódnice do kolan i buty na wysokim koturnie… no, a koleżanki nie były aż w tak oficjalnych strojach, więc powiedzcie jak to wygląda z waszego punktu widzenia nauczycielek swoich dzieci w przedszkolu i szkole…
Zaglądam tu sprawdzić czy Salamandra daje znać o rozwiązaniu, ale jeszcze Helenka siedzi cichutko
Elvie, no to rzeczywiście kolki młodego dają Wam popalić… oby jak najszybciej przeszły… poza tym podziwiam, że dajesz rade tyle sprawa ogarnąć na raz… uśmiałam się z tej butelki po piwie… tatuś pewnie zadowolony ;D
Wronka, gratki dla Weroniki za osiągnięcia… oby tak dalej, a jeszcze o niej usłyszymy… no i widać, że Borysek się rozgaduje ;P biedaczek z ta rehabilitacją, ale jeszcze kiedyś Wam podziękuje…
Annaoj, oby Alicji szybko przeszło to choróbsko… na pewno podjęłaś dobrą decyzję co do szkoły Igora, w końcu długo się nad tym zastanawialiście
Marta, miejmy nadzieję, ze to chwilowy kryzys u Oli… trzymam kciuki
Filonka, miejmy nadzieję, że wszystko jest na najlepszej drodze do zafasolkowania…
Gosienka, gratki nowego zakupu… oby wam się dobrze jeździło
widzę, ze Emil znów zadziwia osiągnięciami… brawo!!!
Sonia, zdrówka dla Kuby
Magda, widać, ze tego lenia z Zosi wykurzycie… powodzenia w odpieluchowywaniu…
Zielona, nie zazdroszczę takiego potrójnego szpiega pod dachem… oby te wkładki skorygowały paluszki Kostce…
Kittek, zdrówka dla Majeczki… okropieństwo jej się przyplątało i jeszcze takie utajone… no i dobrze, ze jesteście w domku… i Maja tak dzielnie zniosła całą wyprawe w szpitalu… i teraz sobie poradzi… dzielna dziewczynka
Mamusia, współczuję bólu wyrwanego zeba… mam nadzieję, że dostałas jakiś antybiotyk w razie czego… dziwne to co piszesz, bo moja Jola też ma wystający brzuch i żebra, więc musze to sprawdzić… powodzenia w czasie rehabilitacji
to w końcu nie wiem czy mam zaciskać kciuki, żeby ta @ przyszła, czy nie????
Agnieszka, fajnie, że zakupy udane… Widać, jakaś dobra u was pogoda, bo u nas sandałki znowu czekają na odpowiednią pogodę :/
Aniez, a podobno rybka najsmaczniejsza i najzdrowsza ;P dzielna z Ciebie mama, bo ja też codziennie zbieram swoje dziewczyny i też wyrabiam się w pół godziny… no, oczywiście jeśli mamy na 8
Kamisia, widac, że Antek to gorący chłopak ;P no i dotego ma gadane
nawet na mamę to działa
Maonka, moje dziewczyny teraz też padają dopiero po 20, a do 20.30 już śpią… no, ale to przez to pogodę, bo jak było słonecznie, to słyszałam, że przecież jeszcze jasno…
Doroto, czekamy na Ciebie
Gosia, od razu widać, że koniec roku za pasem… i sama papierologia :/ jeśli można wiedzieć, jaką masz klasę?
Pogoda się popsuła, a tu proszę mega produkcja… nie było mnie troszkę, bo od poniedziałku po położeniu dziewczynek spać robiłam ramki na zdjęcia dla moich milusińskich do północy, a potem jeszcze wstawanie w nocy… jestem wykończona… dzisiaj mieliśmy właśnie występ, dzieciaczki takie przejęte, my nie mniej, a kto wie czy nie bardziej… jedna dziewczynka się popłakała, bo miała mówić wierszyk zanim przyszli jej rodzice, do jednego chłopca nie przyszedł tata i był w bardzo złym humorze że musi zostawać, jeszcze innego tata po imprezie pozostawił na świetlicy, bo przecież „w domu będzie się nudził”
Do tego Jola dzisiaj miała swoją pierwszą wycieczkę… przyjechała bardzo zadowolona i głodna, a Justka jak ją zobaczyła i weszła na salę do dzieciaków, to nie chciała wyjść… szkoda, że nie pozwalają mi na to warunki finansowe, żeby zapisać młodą do przedszkola
A dziewczyny, dzisiaj na tą uroczystość chyba byłam nieodpowiednio ubrana, bo wszytcy się na mnie dziwnie patrzyli i mierzyli mnie od stóp do głowy… założyłam tylko bluzkę koszulowa przylegająca do ciała, czarną marynarkę, spódnice do kolan i buty na wysokim koturnie… no, a koleżanki nie były aż w tak oficjalnych strojach, więc powiedzcie jak to wygląda z waszego punktu widzenia nauczycielek swoich dzieci w przedszkolu i szkole…
Zaglądam tu sprawdzić czy Salamandra daje znać o rozwiązaniu, ale jeszcze Helenka siedzi cichutko
Elvie, no to rzeczywiście kolki młodego dają Wam popalić… oby jak najszybciej przeszły… poza tym podziwiam, że dajesz rade tyle sprawa ogarnąć na raz… uśmiałam się z tej butelki po piwie… tatuś pewnie zadowolony ;D
Wronka, gratki dla Weroniki za osiągnięcia… oby tak dalej, a jeszcze o niej usłyszymy… no i widać, że Borysek się rozgaduje ;P biedaczek z ta rehabilitacją, ale jeszcze kiedyś Wam podziękuje…
Annaoj, oby Alicji szybko przeszło to choróbsko… na pewno podjęłaś dobrą decyzję co do szkoły Igora, w końcu długo się nad tym zastanawialiście
Marta, miejmy nadzieję, ze to chwilowy kryzys u Oli… trzymam kciuki
Filonka, miejmy nadzieję, że wszystko jest na najlepszej drodze do zafasolkowania…
Gosienka, gratki nowego zakupu… oby wam się dobrze jeździło
Sonia, zdrówka dla Kuby
Magda, widać, ze tego lenia z Zosi wykurzycie… powodzenia w odpieluchowywaniu…
Zielona, nie zazdroszczę takiego potrójnego szpiega pod dachem… oby te wkładki skorygowały paluszki Kostce…
Kittek, zdrówka dla Majeczki… okropieństwo jej się przyplątało i jeszcze takie utajone… no i dobrze, ze jesteście w domku… i Maja tak dzielnie zniosła całą wyprawe w szpitalu… i teraz sobie poradzi… dzielna dziewczynka
Mamusia, współczuję bólu wyrwanego zeba… mam nadzieję, że dostałas jakiś antybiotyk w razie czego… dziwne to co piszesz, bo moja Jola też ma wystający brzuch i żebra, więc musze to sprawdzić… powodzenia w czasie rehabilitacji
Agnieszka, fajnie, że zakupy udane… Widać, jakaś dobra u was pogoda, bo u nas sandałki znowu czekają na odpowiednią pogodę :/
Aniez, a podobno rybka najsmaczniejsza i najzdrowsza ;P dzielna z Ciebie mama, bo ja też codziennie zbieram swoje dziewczyny i też wyrabiam się w pół godziny… no, oczywiście jeśli mamy na 8
Kamisia, widac, że Antek to gorący chłopak ;P no i dotego ma gadane
Maonka, moje dziewczyny teraz też padają dopiero po 20, a do 20.30 już śpią… no, ale to przez to pogodę, bo jak było słonecznie, to słyszałam, że przecież jeszcze jasno…
Doroto, czekamy na Ciebie
Gosia, od razu widać, że koniec roku za pasem… i sama papierologia :/ jeśli można wiedzieć, jaką masz klasę?
Niestety, tak to jest… a jak starsze to czasami bardziej dokazuje…Elvie- nie chodzi o to ile Wy czasu posiwecacie Lence, ale ile ona by chciala. Przerobilam to z Kuba, Anna oj z Igorem, no... w zasadzie nie znam mamy z wiecej niz jednym dzieckiem, ktora tego nie przerobila. Lenka bedzie Wam wiecej "numerow" wykrecac, zeby tylko zajmowac sie w 100% nia Kubus jest w tym mistrzem
mam nadzieję że szybko się z papierami uwiniesz chociaż podejrzewam że im bliżej zakończenia roku szkolnego tym pracy więcej.


Ja jako główna słomiana wdowa muszę zadowolić się książką, winkiem albo jakimś dobrym filmem najważniejsze że w błogiej ciszy ;-)
Ogólnie dzieciaki o niczym innym nie mówiły!