elvie3
Fanka BB :)
nata - :-)
U nas dzisiaj dzień do bani i obiad nam nie pisany. Od wczoraj dusiłam wołowinę i dzisiaj karmiąc małego ją spaliłam. Postanowiłam więc zrobić zapiekankę i w momencie zalewania jej sosem zerwała się szafka nad zlewem gdzie trzymaliśmy wszystkie talerze, kubki, filiżanki itp. Całe szczęście, że zdążyłam odskoczyć pod ścianę i że oprócz mnie nikogo w kuchni nie było, bo doszłoby do tragedii. Tak czy inaczej jesteśmy jak młode małżeństwo na dorobku, bo posiadamy uwaga: aż jeden kubek i szampanówki, które były opakowane i przeżyły. Mam nadzieję, że nam ciotka od następnego czynszu jakąś kasę odliczy, bo w sumie szafka była stara i od pary się rozeszła po boku, odskoczył lewy bok i pociągnął szafkę w dół, a jedyne co mogłam zrobić to stać i patrzeć jak wszystko leci i modlić się by we mnie nie walnęło. Wentylacja tu do kitu jest, jak sąsiadka gotuje to u nas wszystko czuć.
Jakby tego było mało młoda dopiero zasnęła, a młody kwiczy od rana i na rękach wciąż chce być, ja już psychicznie wysiadam:-(
Idę dalej kuchnię ogarniać, bo za moment chińszczyzna do nas przyjedzie..
U nas dzisiaj dzień do bani i obiad nam nie pisany. Od wczoraj dusiłam wołowinę i dzisiaj karmiąc małego ją spaliłam. Postanowiłam więc zrobić zapiekankę i w momencie zalewania jej sosem zerwała się szafka nad zlewem gdzie trzymaliśmy wszystkie talerze, kubki, filiżanki itp. Całe szczęście, że zdążyłam odskoczyć pod ścianę i że oprócz mnie nikogo w kuchni nie było, bo doszłoby do tragedii. Tak czy inaczej jesteśmy jak młode małżeństwo na dorobku, bo posiadamy uwaga: aż jeden kubek i szampanówki, które były opakowane i przeżyły. Mam nadzieję, że nam ciotka od następnego czynszu jakąś kasę odliczy, bo w sumie szafka była stara i od pary się rozeszła po boku, odskoczył lewy bok i pociągnął szafkę w dół, a jedyne co mogłam zrobić to stać i patrzeć jak wszystko leci i modlić się by we mnie nie walnęło. Wentylacja tu do kitu jest, jak sąsiadka gotuje to u nas wszystko czuć.
Jakby tego było mało młoda dopiero zasnęła, a młody kwiczy od rana i na rękach wciąż chce być, ja już psychicznie wysiadam:-(
Idę dalej kuchnię ogarniać, bo za moment chińszczyzna do nas przyjedzie..

więc jeśli na sweetdeal pojawi się jeszcze oferta w last minute to z chęcią skorzystamy.