beti1982
III'2008 i IV'2010
No i 2 razy mnie już wywaliło z Firefoxa, co pogłębiło moją frustrację, która mnie prześladuje od kilku tygodni (no i moją rodzinę, a przede wszystkim dziewczynki, bo łatwo wpadam złość
) no i jako jedna z oststnich Justka dołąłczyła do grona odsmoczkowanych, dzięki czemu utraciliśmy dzienną drzemkę, ale wcześniej chodzi spać... za to w nocy budzi się z dzikim krzykiem i musi spać z nami, a najlepiej na mnie... efekt jest taki, że ledwo żyję...
nie wiem czy Agnieszka ciągle zajmuje się sprawą z pralką,a ale jakby coś to mam info w tej sprawie
z tego co pamiętam...
gosia, widze, że przygotowania do wielkiego dnia coraz bliżej i mąż Cię załatwił... mój był lepszy, bo na moje wyjście z Justką nie wziął mojej torby i w efekcie wracałam w tym co byłam w szpitalu...
rozmówki z Matim są nieziemskie, a jego apatyt na śniadanie jeszcze lepszy
Ella, powodzonka w dalszych sukcesach, a dla Maonki gratki za cierpliwość, która przyczyniła się do sukcesu Julki
widzę, że Basia wraca do nas... fajnie
kamisia, Adaś przygotowany do przedszkola... no i oby osiągnął sukcesy w trafianiu do celu
Wronka, Gosienka, Kittek, Dorota, miłego urlopowania i przynajmniej pogoda ma dopisywać, a humorki Wam również powinny:-)
Aniez, no nie mów, że się martwisz, że chłopaki nie lubią pizzy i frytek... za to lubią Twoje zupki i kanapeczki
Elvie, widzę że jesteś w swoim żywiole, szkoda, że budżet Cię ogranicza;-)
Agnieszka, szkoda, że taki ból Cię dopadł... oby było coraz lepiej... no i Zieloną połamało, a co do lodów to jeśli nadal masz chęć, to w lodówce mam wiśnioweKici, widzę, ze Ty w podobnym nastroju... a może Zalew Zegrzyński??
Annaoj, oj dzisiaj już w komplecie będzieci i koniec laby;-)
Ella, ogromne gratki... trzymam kciuki &&&&
Dobra, kończę, bo muszę z moimi panienkami iść do sklepu, bo w lodówce pustki
) no i jako jedna z oststnich Justka dołąłczyła do grona odsmoczkowanych, dzięki czemu utraciliśmy dzienną drzemkę, ale wcześniej chodzi spać... za to w nocy budzi się z dzikim krzykiem i musi spać z nami, a najlepiej na mnie... efekt jest taki, że ledwo żyję... nie wiem czy Agnieszka ciągle zajmuje się sprawą z pralką,a ale jakby coś to mam info w tej sprawie

z tego co pamiętam...
gosia, widze, że przygotowania do wielkiego dnia coraz bliżej i mąż Cię załatwił... mój był lepszy, bo na moje wyjście z Justką nie wziął mojej torby i w efekcie wracałam w tym co byłam w szpitalu...
rozmówki z Matim są nieziemskie, a jego apatyt na śniadanie jeszcze lepszy
Ella, powodzonka w dalszych sukcesach, a dla Maonki gratki za cierpliwość, która przyczyniła się do sukcesu Julki

widzę, że Basia wraca do nas... fajnie
kamisia, Adaś przygotowany do przedszkola... no i oby osiągnął sukcesy w trafianiu do celu
Wronka, Gosienka, Kittek, Dorota, miłego urlopowania i przynajmniej pogoda ma dopisywać, a humorki Wam również powinny:-)
Aniez, no nie mów, że się martwisz, że chłopaki nie lubią pizzy i frytek... za to lubią Twoje zupki i kanapeczki

Elvie, widzę że jesteś w swoim żywiole, szkoda, że budżet Cię ogranicza;-)
Agnieszka, szkoda, że taki ból Cię dopadł... oby było coraz lepiej... no i Zieloną połamało, a co do lodów to jeśli nadal masz chęć, to w lodówce mam wiśnioweKici, widzę, ze Ty w podobnym nastroju... a może Zalew Zegrzyński??
Annaoj, oj dzisiaj już w komplecie będzieci i koniec laby;-)
Ella, ogromne gratki... trzymam kciuki &&&&
Dobra, kończę, bo muszę z moimi panienkami iść do sklepu, bo w lodówce pustki


