basia0412
Fanka BB :)
no i znowu poniedziałek wrrr no ale cóź. też mam nadzieję że psycholog coś pomoże a przynajmniej pokaże jak można inaczej może ja coś robię źle nie wiem.
Jak coś będę już wiedziała do odezwę siętyle że pomyliłam daty psychologa mamy jutro a dokładnie 13 list. - zobaczymy co powie
Choć muszę przeyznać że ostatnie 3-4 dni nie ma źle mały się jakby uspokoił trochę. Rano nie płacze jak idzie do przedszkola i o dziwo przestał urządzć histerie przy podawaniu leków - ładnie otwiera buźkę a wcześniej każdorazowo staczaliśmy bitwę.
Niestety niepokoi mnie to że on nie chce bawić się z dziećmi jest jedynym dzieckiem w grupie które nie chce brać udziału w grach i zabawach zespołowych - ja stawiam że to taki charakter ale panie się skarżą.
Po zatym nie chce naśladować czynności jak robią to dzieci w jego wieku. Chociaż nauczył się w przedszkolu jeść samodzielnie teraz zabiera nam sztućce i nie pozwala się karmić.
Poza tym część tych histerii chyba wynika z tego że my nie rozumiemy co on mówi.
gosieńka &&&&&&&&&
Agnieszka spokoju życzę
ella ja obstawiam dziewczynkę:-)
Jak coś będę już wiedziała do odezwę siętyle że pomyliłam daty psychologa mamy jutro a dokładnie 13 list. - zobaczymy co powie
Choć muszę przeyznać że ostatnie 3-4 dni nie ma źle mały się jakby uspokoił trochę. Rano nie płacze jak idzie do przedszkola i o dziwo przestał urządzć histerie przy podawaniu leków - ładnie otwiera buźkę a wcześniej każdorazowo staczaliśmy bitwę.
Niestety niepokoi mnie to że on nie chce bawić się z dziećmi jest jedynym dzieckiem w grupie które nie chce brać udziału w grach i zabawach zespołowych - ja stawiam że to taki charakter ale panie się skarżą.
Po zatym nie chce naśladować czynności jak robią to dzieci w jego wieku. Chociaż nauczył się w przedszkolu jeść samodzielnie teraz zabiera nam sztućce i nie pozwala się karmić.
Poza tym część tych histerii chyba wynika z tego że my nie rozumiemy co on mówi.
gosieńka &&&&&&&&&
Agnieszka spokoju życzę
ella ja obstawiam dziewczynkę:-)
Ostatnia edycja:
Okazało się że jest ich więcej
Dwie załatwione, jest napewno jeszcze jedna, wyłażą spod obudowy kaloryfera na przedpokoju. Nie wędrują po domu, wychodzą pojedzą i wskakuja do dziurki. Śmiesznie to wygląda w tym kącie stoją dwie pułapki i wszystko obsypane jest płatkami. Panika trochę mineła, chyba przyzwyczajam się do zwierzaków w domu
i nie pamiętam co miałam więcej napisać
. Teraz juz wiem jak dojechac i wrocić, więc jutro powinnam miec luzik.
