reklama

Kwietniówki 2010!!!

Mamusiu zdrówka dla męża
Gosienko oby ortopeda coś zaradził
Agnieszka tez tak miłam kiedyś z @ przychodziła kiedy chciała a ja świrowałam, od stycznia biorę hormony i wszystko jak w zegarku, trzymam kciuki żeby pojawiła się jak najszybciej
Aniez rzeczywiście coś nie tak było tej nocy bo ja się budziłam kilka razy, a normalnie to można mnie z łózkiem wynieśc:-D
Zielona, Gosia moja mała jeszcze nie przestawiła się na "zimowe stroje", codziennie rano jak wstanie podchodzi do zamkniętych drzwi i mnie woła, ja otwieram a Maryś ma już pod pachą ciuchy w które chce się ubrać i w tym zestawie zawsze jest koszulka na krótki rękaw. Zakładamy body lub jakaś koszulkę na długi na to wrzucamy krótki, spodnie lub leginsy zazwyczaj są podwinięte i śmiga w spodenkach:confused:
Ostatnio zaczeły ginąć mi łyżeczki, myślałam że dziewczyny porzyczają do zabawy ale przeszukałam zabawki i nic, Dzisiaj odkryłam że Marysia wyrzucała je do kosza razem z pustym opakowaniem po serku:baffled:
 
reklama
Witam,
ja na szybko poczytałam, bo czasu brak, pracy masa, sama z dwójką w domu jestem, więc korzystam póki śpią.

Ella - stawiam na siusiaka!
Filonka - zdrówka!
mamusiu - zdrówka dla chłopa!
Agnieszka - mi się @ nie pojawia i za nią nie tęsknię, ale ja tablety łykam. Trzymam kciuki aby Ciebie szybko nawiedziła.
gosienko - no to biegnę czytać dobre wieści:)
sonia - mi w ten sposób często obierak do warzyw ginął, sama wraz z ziemniakami do kosza wyrzucałam:zawstydzona/y:
zielona - miłej lektury! Kostka zakładkę Ci oddała?

I tyle zapamiętałam.
U nas pracowicie, sprzątania mam masę, ale nie mam kiedy się za to wziąć. Powoli jednak muszę, bo w piątek mama i Babcia przyjeżdżają, Babcia będzie u nas pierwszy raz, więc do syfu jej wprowadzać nie będę;-) Przedszkole Leny z powodu niepewnych finansów wstrzymane, bo 1000zł to spory wydatek, musimy sobie poukładać wszystko, a tam umowę trzeba do końca roku podpisać i wpisowe jeszcze dodatkowo zapłacić. Rekrutacja M. trwa jeszcze 2 dni, później wybiorą grupę i zaproszą na rozmowy, więc proszę o kciuki! Moja praca na szczęście idzie jak burza, co mnie cieszy ogromnie i daje wewnętrzny spokój. Jutro szczepienie Macia6w1 i rota, zaległe, bo zakatarzony był.
Buziole dla Was!
 
Elvie, nieustajace &&&. Kostka zakladke oddala, choc niechetnie bo cudna jest. No i fajnie zajmuje mi pakce podczas czytanie - dzieki temu nie obzeram sie paskudztwami :tak: Teraz jest w uzyciu w Pogoni za Alice - taka lekka, latwa i przyjemna powiastka. Wczoraj w pociagu smialam sie w glos jak ja czytalam. Historie Greya czytam w wersji elektronicznej, bo to zbyt obszerny material, by je tachac ze soba, a poza tym jesli matka skusilaby sie aby poczytac, na zawal serca moglaby zejsc ;-)
 
Maonka nie ma za co bo kurz zbierała . Nie jest jakaś nadzwyczajna ta lala , ale w sumie Dorę ciężko jest kupić .
Kurzołapka już wyprana :-) Fajna jest, nie widziałam takiej nigdzie i w końcu najważniejsze to DORA

Maonka zazdroszczę Ci tego przebierania ciuszków niemowlęcych uwielbiam te maleńkie bodziaki :tak:
Oj jeszcze będziesz się cieszyć, a my razem z Tobą :-)

Maonka od razu ci powiem, że za dużo ciuchów na początek nie szykuj. Ja nawet połowy nie zdążyłam małej założyć, bo wyrosła. Pamiętam, że prasowałam to w upale 30stopniowym, bo bałam się, że nie zdążę, a tu dzieć nie skorzysta. Po Mateuszku też mam dużo na krótki rękaw, a teraz zimno i nie bardzo już zakładać, tym bardziej, że mała zmarzluch, więc te rzeczy też odpadają.
Mam tego tyle :-D Zdjęcie w załączniku. Najwyżej nie będę musiała tak często robić prania! Jeszcze teście teraz jak byli w weekend kupili już małemu pierwszy ciuszek, ale jest uroczy.


hejka
jestem MEGA niewyspana. B nie ma i moja mama zdecydowała się u nas zostać:baffled:. Nie mogłam jej powiedzieć, że wolę, żeby jechała do domu, bo wiadomo, że musiałaby być najpóźniej 7:15 u mnie (normalnie na 8 przyjeżdza). Proble jest taki, że moja mama OKROPNIE chrapie. Obudziła mi w nocy Alicję, na szczzęście szybko poszła spać, ale pies ze stracju nie chiał spać na dole (tak, tak my spaliśmy na górze, a moja mama na dole i obudziła Alę, więc macie wyobrażenie). I przez 2h biegałam psa wyganiać na dół. O 5:30 przyszłą Alicja:baffled:

Współczuję nocki, jak nie pies to mamusia :-D

Ostatnio zaczeły ginąć mi łyżeczki, myślałam że dziewczyny porzyczają do zabawy ale przeszukałam zabawki i nic, Dzisiaj odkryłam że Marysia wyrzucała je do kosza razem z pustym opakowaniem po serku:baffled:
A moja dzisiaj wyrzuciła skarpetki, ale to tylko dlatego, że poprosiłam ją, żeby wyrzuciła do kosza, ale chodziło mi do tego na pranie :-D
 

Załączniki

  • SAM_0559.jpg
    SAM_0559.jpg
    34,8 KB · Wyświetleń: 62
witam
Najpierw nadrobiłam :-)
Kurcze u nas od rana nie ma wody, a to za sprawą jednego z okolicznych domów, jakaś awaria i teraz wszystkie bloki, czyli 32 mieszkania nie mają wody, przez jeden dom. Chore to. A tam często awaria jest.
Do tego wczoraj byłam nieprzytomna po tej nieszczęsnej nocy, więc nic nie robiłam w domu i przez to zmywania mam co nie miara.
Byłyśmy dziś ze 3 godziny na dworze, bo tak ładnie było. Jutro już A. wraca do przedszkola, w piątek znowu mają wyjazdowy teatrzyk, tylko nie wiem jeszcze jak to zorganizować, bo w piątek musimy być w Częstochowie już o 13. Mamy oboje z mężem dentystę i Alicji kontrola nóżek. Najwyżej pojedzie i zgarniemy ją po drodze.
W sobotę też się wybieramy na kulki, jakiś czas temu kupiłam na gruponie za 9zł wejściówkę do małpiego gaju właśnie w Częstochowie, na nieograniczoną ilość godzin. Więc sobota zapowiada się zabawowo dla Alicji.
 
Czołem Panienki

Widzę, że tu zakłady idą pełną parą na moją kinder niespodziankę :-) Ja Wam powiem że nie mam teraz żadnych przeczuć;-) Byle zdrowe! Może dowiemy się w piątek o 16 więc obiecuje oczywiście napisać!:tak:
Poza tym dziękuję Wam za kciuki za syneczka przyjaciółki. Maleńki od 2 dni odłączony od respiratora i od wczoraj zaczął dostawać po odrobinie mleczka. W szpitalu pewnie do świąt po tej operacji serca zostanie bo stan bardzo ciężki i jeszcze czekają go 2 operacje- jedna za poł roku a kolejna do wieku 5 lat. Biedny maluszek...a taki uroczy...wrzucę Wam fotkę.
A tak a propos fotek- dalczego tu można dodawać bezpośrednio fotki z kompa a wiecie gdzie trzeba dodawac z serwerów na stronach- strasznie to upierdliwe bo kazde zdjecie trzeba zeskalować po czy wrzucic na jakis serwer i dopiero...nie da się inaczej??? wiecie coś o tym??:confused::confused::confused:

Pozdrawiam Was gorąco!
 
nic, Dzisiaj odkryłam że Marysia wyrzucała je do kosza razem z pustym opakowaniem po serku:baffled:

:-D:-D


Elvie mój J też wywalał obieraczki . teraz kupuje zawsze jakieś jaskrawe żeby je było widać w obierkach .


Ja tam dziś spałam jak zabita więc nie wiem o co kaman :-D


Anna - niezła Twoja mama .

Mi dziś Szymek wycie urządził pół godzinne, bo koniecznie codziennie po przedszkolu by chciał do kolegi iść z którym spędza 8 h w przedszkolu . więc skończyło się na wyciu całą drogę :no:
Normalnie żyć bez siebie nie mogą .

Kupuję dla grupy SZymka prezenty na gwiazdkę , po 50 zł na sztukę jest .
Kopię po allegro więc sporo .
 
joł!


Zielona, bo dobry kompan to podstawa...uwielbiam ludzi, z którymi mogę 'konstruktywnie' pogadać...

Gosienka, jak tylko zechcesz do mnie zawitać, to postaram się szarlotkę powtórzyć ;-)...nogi współczuję, ciężko Ci cokolwiek doradzić, no ale a pewno nie dawaj się...D ma jutro wizytę u reumatologa, zobaczymy co jemu powiedzą :-(

Annaoj, następnym razem gwizdaj Mamuśce do ucha :-)...a tak na serio, współczuję...

i potwierdzam, dzisjejsza noc to jakiś sajgon był, my też nie pospaliśmy z racji nadpobudliwości Hooliganny :confused:





Dziadek dziecku głupstw naopowiadał, bo obiecał mu przelot samolotem ... POŹNIEJ... w bliżej nieokreślonej przyszłości, a wiadomo, że dla dziecka PÓŹNIEJ, znaczy "później dzisiaj" :-D no... najdalej jutro... więc rano dowiedziałam się, że do dziadków lecimy nie jedziemy :szok: był niepocieszony, że nie znalazłam pasa startowego i że auto nie ma skrzydeł... niech ja tylko spotkam mojego tatusia ;-)

hehe juz widze małego negocjatora w akcji :-);-)

Ostatnio zaczeły ginąć mi łyżeczki, myślałam że dziewczyny porzyczają do zabawy ale przeszukałam zabawki i nic, Dzisiaj odkryłam że Marysia wyrzucała je do kosza razem z pustym opakowaniem po serku:baffled:

hehe, tego nie znałam, Mania jesteś super :-)


moja H dziś przyszła z przedszkola pogryziona....ugryzła ja Jagódka, bo H zabrała jej łyżeczkę...no ale ponoć H nie była gorsza, pogryzła Jagódkę i tym samym razem wylądowały w kącie :tak: ...ups...
 
Witamy i my

Dzisiaj jakas melancholia mnie dopadla, niewyspana bolaca jestem. Toska dzisiaj w nocy cyrkowala i wieczorem byla histeria. Mielismy na lzywy isc miala zostac z moja mama ale zrobila taki cyrk ze chce do domku ze musielismy sobie darowac.

Nie nadrobie bo nie mam sily.

Dobranoc
 
reklama
hej,
dzieci śpią i cisza w domu, chwilo trwaj:)
Mati się zafiksował na bajki, nic tylko baja i baja. Istna histeria, nie wiem co mam robić. Szybko ciemno, Hania popłakuje, więc wygodnie jest jak ogląda bajki. Jak już znajdę chwilę, ciężko go od telewizora odpędzić. Z płaczem poszedł spać, bo on chce baję...Ogólnie od paru dni wszystko wymusza histerycznym płaczem, ale się nie daję, ach nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Filonka, Maonka spędzajcie jak najwięcej czasu ze swoimi pociechami, bo porodzie wszystko się zmieni. Ja mam czasami wyrzuty sumienia z tego powodu, że za mało czasu poświęcam M., ale po prostu nie mam jak. Mam nadzieję, że niebawem H. przejdą kolki i będzie spokojniejsza.
Widzę, że nie tylko ja miałam noc z przebojami, od razu mi raźniej:-D
mamusia zdrowia dla męża.
anna twoja mama jest niezła.
elvie kciuki zaciśnięte.
gosienko, oby ci coś w końcu zaradzili, bo ileż ty się biedna możesz męczyć, współczuję..
filonka zdróweczka
ok, uciekam do książki
dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry