reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
hej,
dzieciarnia śpi, uff dziś było ciężko.

Elvie pewnie, że możemy się umówić na zbiorowe odchudzanie, ale może faktycznie po świętach:tak: nie będę się oszukiwać i katować się wtedy, kiedy wszyscy jedzą...
Ja to mam przekichane, niestety mam taką przemianę materii, że żeby dobrze wyglądać muszę być wiecznie na diecie..najlepiej si czuję, kiedy ważę 60 kg, ale niestety wtedy to już dietka.
zielona trzymam kciuki:-)
aniez jak to mówi moja mama, tego co się nauczyłaś, nikt ci nie zabierze:-)
magda zdrówka!
monia super, cieszę się razem z tobą! super jest twój mąż...dobrze jak jest za co złapać...tak na poważnie zazdroszczę figurki!
 
Ostatnia edycja:
szukam prezentu dla Teściowej STOP
jestem w lesie STOP
pomoc mile widziana STOP

Kalendarz ze zdjęciami , kubek czy tego typu drobiazg :tak: babcie lubią takie rzeczy zwykle .


Aniez :-D:-D

Ja własnie zjadłam parówkę z żółtym serem - dietetyczne to bardzo :-D
Za często są ostatnio michałki w biedrze :cool:


Czy przy bardzo silnej opryszczce powinno się dawać jakiś lek na wirusy ?
Sąsiadki synek przeszedł dopiero co ospę , bo u nas panuje , i teraz mu wysypało pół twarzy .
 
Monia- kalendarz rób :-) w superfoto teraz darmowa dostawa :) Superfoto.pl - fotoksiążki, odbitki, fotoksiążka, zdjęcia cyfrowe
To się zazwyczaj sprawdza. W fotolabach łatwo się kalendarz składa, więc się nie narobisz ;-)

Z życia Bartka:
Wraca matka przez śniegi, dzierżąc butlę gotowego grzańca (po 14 zeta zakupiłam w Carefourze), wlazłam na 4 piętro, uchetana jak pierun, skradałam się na palcach jak mi się zdawało... wchodzę do pokoju dzieci, Kuba chrapie, a z łóżka Bartka radosne "Niespodzianka!"
No padłam... drugie zdanie mnie powaliło już dokumentnie "Mamusia stuka bucikami"... czyli jak słonica po tych schodach lazłam...
 
Aniez ja takiego grzańca kiedyś w czajniku robiłam bezprzewodowym w zakopcu :-D:-D potem go w termos i na skoki z tym termosem , zawsze przeszukiwali pod kontem alkoholu :-D:-D do termosu w kwiatki nikt się nigdy nie dowalił ;-)
 
Co do teściowych....
Nie do uwierzenia jest, jak można kogoś kantować i bałamucić z uśmiechem na twarzy...udając, że wszystko jest ok.
u nas sytuacja jest na tyle napięta, że myślimy z mężem bardzo poważnie o przeprowadzce do UK. Byliśmy tam dwa lata, wiemy jak to wygląda. Tyle, że wtedy byliśmy wolni, teraz są dzieci...
Ja jestem już tak zdesperowana, że jutro bym pojechała, mój mężulek ma dylemat.
 
reklama
Onegdaj w Lolku na Polu Mokotowskim grzanca tez robili w czajniku bezprzewodowym :tak: Pamietam, ze 8 zeta za kubek stał, ale to bylo przynajmniej 10 lat temu.

gosia, bo faceci sa jacys tacy niekumaci

Z Lolka to kiedyś prawie zwiewałam , bo mój mądry kolega psrykał w ludzi pomarańczką od teqili . No i w końcu ktoś się kapnął że to on :-D:-D Lolek teraz dośc cywilizowany jest , za to Bolek jest dalej tanią mordownią :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry