reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hejka

Melduję że żyjemy :tak: Woda w strumyku nadal wysoka i tylko w jednym miejscu na końcu wioski wylała , ale tam nie było pogłębiane koryto i dlatego :-(
Dzieciaki zostają dzisiaj w domu tak zadecydowała dyrekcja szkoły bo poziom Kaczawy też bardzo wysoki i nie ma co ryzykować.

Agnieszka niezłą objazdówkę miałaś ;-)wcale ci się nie dziwię że nogi wchodziły ci w ...:-) Dobrze że J wyciągnięty z choróbska , mam nadzieję że wysypkę szybko uda wam się opanować . Super że uszy marka ok a dentysty niestety współczuję, ale lepiej teraz zębole wyleczyć bo jak coś poważniejszego się rozwinie to potem niepotrzebny ból.

Anna najważniejsze że się nie pogorszyło.Co do wielkości brzucha to przecież wiadomo że każdy inny , ale może rzeczywiście pójdziesz na usg wtedy się uspokoisz . Z tą zieloną szkołą to też była taka sprawa że chodziło o pieniądze, u nas ludzie dość biedni wiec pani stwierdziła że pojadą na tydzień i przynajmniej prawie wszystkie dzieci pojechały a tak to pewnie mało chętnych by było gdyby wyjazd był dłuższy:-( Mam nadzieję że zmiana właściciela firmy nie wpłynie na działalność waszej firmy.

Elvie kurcze nowy dach i już takie przygody :wściekła/y: mam nadzieję że szybko coś ekipa zaradzi .
Jak tam nie utopiłaś się w błocie podczas spacerów;-) proponuję zakup kaloszy , tak to jest jak się na wsi mieszka :-D i od razu będziesz miała jak do nas przyjedziesz na kolejne spotkanie :-p

Aniam wierzę że cię pogoda wkurza ;-) mnie też :tak: Co do wystawiania małża na allegro to pewnie musisz coś jeszcze w gratisie dorzucić :-D

Isabela na bank twój organizm odreagowuje stres związany z sesją . Super prezent dla wujka, to ulubiona firma mojego małża, ma jakąś małą siekierkę tej firmy , polecam :tak:

Aniez super że oko Bartusia już lepiej. Ja tam myślę że jak chłopaki większe będą to do cioteczki gosienki na kilka dni mogą przyjechać coby babcię odciążyć , muszę tylko psychicznie moje kury przygotować :-D
Co do prezentów na zakończenie roku to u nas dzięki bogu się składamy , wiadomo zawsze jakiś konkretny bukiet się kupi i coś słodkiego:tak: Tylko u Mateusza w klasie rodzice są jacyś dziwaczni i zawsze wszystko sami kupują :baffled: dla mnie to bez sensu bo chyba lepiej po 10 zł się złożyć , wiadomo kwiaty drogie ale co zrobić ;-)


Generalnie zakończenie roku a ja już mam mega doła, bo dzieciaki rozpiskę książek dostały i jak nic 1000 zł muszę szykować :no: o reszcie rzeczy nie wspomnę , cóż trzeba będzie co miesiąc coś kupić coby we wrześniu nie osiwieć;-)

Idę śniadanie szykować bo trole wstały :tak:

Miłego dnia
 
reklama
Gosieńko też się boję w przyszłości tej rozpiski książek :tak: na razie dla J. jest szansa zmieszczenia się w 300 zł za książki...
Ty! Ja mam pomysł! Mamy kapitalną księgarnię u nas w Rybniku, ceny najniższe w okolicy :tak: może poślij mi listę książek a ja pana Janka z księgarni poproszę o wycenę zestawu! I spytam o dostawę kurierską do was co? Bo wiem że mają taka opcję....ale będę u nich dopiero 1 lipca ;-)
Jak chcesz to tu masz ich stronę internetową (na starcie na podręczniki mają 15% rabatu :tak:) ORBITA Ksigarnia internetowa Rybnik
 
Od tygodnia walczę i co... i walkę mam z wiatrakami... jakiś badziew mi się w pracy na kompie zainstalował i nic zrobić normalnie nie można, a usuwanie tego dość skomplikowane, bo się odnawia, co prawda i tak wnioskowałam o nowy sprzęt i go dostanę, ale ten też muszę uruchomić. Eh... Zejdę na zawał ze złości, bo ja się strasznie złoszczę, jak coś mi nie wychodzi a powinno ;-)

Agnieszka- dlatego ja jak ognia unikam zorganizowanych wycieczek, ja sobie lubię sama pooglądać, pozwiedzać, poodpoczywać :-)

Gosieńka- nie mów hop... wczoraj oglądam z Bartusiem książeczkę z maszynami rolniczymi i nagle wszedł Rafał i mówi: O! Taki ciągnik ma wujek S. Na to Kuba porzucił Mikołajka, którego kartkował, rzucił się na książkę Bartka i mówi tak: Łaaaaaał!!! TO CZEMU JA GO NIE WIDZIAŁEM??? :rofl2: Kury to ja nie wiem, czy są się w stanie przygotować psychicznie :laugh2:

Co do cen książek, to masakra piłą mechaniczną. Też przed przyszłorocznymi wakacjami zacznę zakupy na raty, zaś książki to mi jedna z moich licznych koleżanek nauczycielek zakupi zrabatowane, już mi obiecały, tylko listę im dostarczę :-) ale to w przyszłym roku, na szczęście! Gdzie te czasy, kiedy się podręczniki wymieniało, gdzie... eh...

Idę po kawę i kontynuuję walkę z materią, jak w trybie awaryjnym tego dzisiaj nie pousuwam, to muszę kompa wypiąć i do informatyka zawieźć, niech się z nim męczy, o! Taki mam niecny plan.

PS. Koszyczki laurkowe z dzieciakami będę robić, muszę dzisiaj, bo jutro fryzjer... a jakoś mężowi nie dowierzam, że siądzie i wyprodukuje 5 dla Bartka i 3 dla Kubusia, tzn. dopilnuje ich, żeby poprzyklejali kwiatuszki wycięte z papieru, na koszyczek. To w ramach laurki i nudy pogodowej wymyśliłam :-D
 
melduję się z rana :-)

w poniedziałek muszę próbować skontaktować się z dyrektorką przedszkola do którego dostał się Q (bo teraz jest na zwolnieniu) bo okazało się, że najlepszy kumpel Q ze żłobka jest w równoległej grupie... oby udało się go przepisać... chociaż z drugiej strony wiem jak razem broją w żłobku ;-) panie muszą ich rozdzielać bo cały żlobek staje na baczność jak zaczynają szaleć... ale w sumie to nie mój problem aby nad nimi zapanować :-P Panie w przedszkolu przynajmniej będą miały co robić, a chłopcy ciągle o sobie opowiadają, więc nie chcę ich rozdzielać skoro się przyjaźnią.

a słuchajcie... mam taki problem Q ma straaaaaszną wysypkę od dłuższego czasu na tyłku... nic nie pomaga... smarowałam maścią z tlenkiem cynku... i nic... smarowałam alantanem... też nic... smarowałam kremem sos nivea... i znowu nic... :eek: już nie mam pomysłu jak to zwalczyć. może któraś ma pomysł?
 
hejka
jakaś taka jestem ble. Sama nie wiem czemu:baffled:
Iza może organizm odreagowuje pon sesji.
Gosieńka pewnie racja, na dłużej to i koszty byłyby większe. Też powoli się szykuję do robienia wyprawki szkolnej Igora. Książki muszę przez neta zamówić, a pozostałe rzeczy w sierpniu jak już nie będę uziemiona.
Aniam no mnie też się wydaje, że mój brzuch ok. Nie wiem może ona z poprzednimi ciążami porównuje i dlatego:eek:
Agnieszka niezłą objazdówkę miałaś. Kiedyś jeździłam na takie wycieczki, fajnie było, teraz jestem leniuchem, więc wolę na własną rękę i powolutku, tyle, że nie dowiem się fajnych rzeczy. Czasem przewodnicy naprawdę są w temacie.
Aniez dobrze, że z oczkiem Bartusia lepiej. Fajny pomysł z tymi koszykami.
Kici podejrzewam, że jak dyrektorki nie uprzedzisz, że jak razem to łobuzują;-) to się zgodzi na przeniesienia.

muszę sobie dobrą latte zapodać, tylko B chodzi od rana z muchami w nosie i boję się zamówienie złożyć:confused2:
 
Witam i zmykam,
u nas akcja dach. Przylazła jedna ekipa, spojrzeli, już mieli naprawiać (silikon przy kominach) i nagle się zorientowali, że oni owszem robili, ale trzy szeregówki dalej, a u nas inna firma robiła i ma o 12:00 poprawiać. Oświadczyłam kierownikowi, że jak mi tego dziś nie naprawią to biorę najdroższą firmę dekarską w mieście i wystawiam fakturę na developera. Od raza zmienił ton głosu i powiedział, że zrobi wszystko co w jego mocy, aby firma dziś dojechała.
Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło ok.
 
Witamy i my :-)

Druga kawe już dziś a głowa boliii..... Tosia się bawi z wujkiem a ja mam chwilkę dla siebie :-) Później będę niby-pączki robić z serkiem homogenizowanym, a coś słodkiego za mną chodzi, a lepsze swoje niż z cukierni :-) A i nudzić mi się nie będzie, bo już nie mam co robić hehe :-D Posprzątane, poprane, poprasowane i co by tu :-)

Annaoj
zrób dwie latte to już jadę, uwielbiam :-)

Gosienka dobrze, że Was oszczędza jak narazie i oby tak zostało. :-) Gosienka co do ceny książek szok :szok: i mówią, że edukacja bezpłatna taak :no:

Aniez mam to samo jak coś robię musi być po mojej myśli i tak jak planowałam, czasami sama przez to w dupę za przeproszeniem dostaje :tak:

Kici
jak to wysypka to może hydrocortisoum kup Tosi zawsze pomaga, gorsze kosztuje i bez recepty jest :tak:

Elvie nowy dom i ciągle jakieś cuda, nie zazdroszczę Wam, ale dobrze, że masz taką siłe perswazji:tak:

Miłego dnia
 
isabela mi też dzisiaj głowa boli, kawa nie pomogła a lekami nie będę się faszerowała , przydałby się masaż mmmmmmm
annaoj jakaś faza księżyca dzisiaj nie sprzyjająca bo mój K też jakiś poddenerwowany nie wiedzieć czemu ;-):rofl2:
elvie macie okropnego pecha do tych wszystkich fachowców, cały czas pamiętam pana Pieczarkę
gosienko mam nadzieję że poziom rzeki szybko opadnie, ceny książek są porażające a dodaj do tego plecaki, zeszyty i inne niezbędne gadżety uhuhuu :wściekła/y::no:

fajnie dzisiaj się ochłodziło, miła odmiana po upałach :tak:
nie mogę się już doczekać 3 lipca , odliczam dni kiedy wkońcu będę mogła zobaczyć moją fasolkę.

edit: przeczytałam właśnie opis pod moim suwaczkiem i wszystko się potwierdza
mdłości - są
dziwny smak w ustach - jest (rano się zastanawiałam o co chodzi, myślałam że może ząb mi się psuje)
powiększone,bolesne piersi - są już od półtora tygodnia
zmieny nastrój - niestety też jest

a do tego wczoraj o 20 zabrałam się za smażenie placków ziemniaczanych , co jest zupełnie do mnie nie podobne:eek:
 
Ostatnia edycja:
Szlag mnie trafi z calym tym emigracyjnym cyrkiem.
Najpierw kazdy konsultant w imigracyjnym dawal mi inne informacje, pozniej czekalam na rachunek, pozniej okazalo sie, ze musze przetlumaczyc akt malzenstwa, jak juz przetlumaczony byl, okazalo sie, ze z bledem, wiec raz jeszcze do tlumacza. Dzwonie do migry co z tym rachunkiem, babka mowi ze na jednym druku za mnie i Kostke, bo przeciez razem bede wysylac. Nabazgralam co trzeba i wtedy mnie oswiecilo kolejny raz. Zagladam do papierow, a tam napisane, ze w Konstancji sprawie wysyla sie do innego unitu niz w mojej. Noz k*** mac. Ide uzyc korektor na rachunku i skopiowac, zaplace na dwu osobnych rachunkach, a pozniej jeszcze raz bede dzwonic coby sie upewniec, czy mam razem, czy osobnoe wysylac. Chaos!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry