Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

justa dokładnie tak jak piszesz :-) w głębi duszy każda z nas marzy o tym aby mieć taki swój wyjątkowy dzień... zwłaszcza jeśli chodzi o kobietę wierzącą. Każda chciałaby być najpiękniejsza i w centrum uwagi choć jeden dzień :-) i wierze, że za kilka lat i ja sobie będę mogła na to pozwolić.
nie wspomnę już tu nawet o dziewczynie w ciązy i białym welonie który jest wkońcu oznaką czystości ...i z duzym naręczem kwiatów co by nie było brzucha widać . Taki ślub kościelny dla mnie to jakas farsaKwiatuszku gdzie taką bibliotekę znalazłaś?? Tylko nie pisz, że w Szcz. bo tyle zdążyłam się domyślić.
mówię Wam jest super:-)
Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie
jejku dziewczyny mam do nadrobienia jakies 30 stron, wiec nei zdziwcie sie jak zaczne odpowiadac na posty, które wydadza sie Wam archaiczne, a temat neiaktualny![]()
Ćwiczyła 10 min.salsę dla ciężarnych :-) zasapałam sięna dziś 10 minut wystarczy może jutro dłużej
![]()
rudzia, aga - ksiazka to "mroczny sekret" Libba Bray :-)
13x13 - no ja tez sporadycznie przed ciaza cole popijalam, a teraz jestem jak uzalezniona :-( do tego jadlabym jeszcze chipsy (ktorych z mezem w ogole nie tolerujemy) i wszystkie fast foody, a bez czekolady to robie sie nerwowa, a do innego jedzenia sie musze zmuszac :-(
ze słodyczy wciągam nałogowo toffinki firmy tago, to taki okrągły wafelek z nadzieniem toffi w środku, kładzie się go na kubek kawy lub herbaty i się robi mięciutki, rozpływa się w ustach, polecamOj skąd ja to znamStaram się unikać ale jak widzę jak ktoś pije coca-cole lub pepsi to czasami nie wytrzymuje i takiego malutkiego łyczka muszę wypić :-( Chipsy też niestety ale na szczęście sporadycznie np. na babskich spotkaniach raz w miesiącu no po prostu nie mogę się oprzeć
Czekolada lub coś słodkiego to u mnie standard. Przez prawie cztery miesiące mnie odrzucało i nic kompletnie nie jadłam słodkiego. Teraz to codziennie coś muszę a najlepszy jest wafelek i ciepła herbatka z cytrynką do tego to już codzienny rytuał ;-)
U mnie tez dzis jakas miazga z jedzeniem - na sniadanko grzane paroweczki z pomidorkami i ogorkami, na obiadek rosolek a na drugie roladki z kluskami i kapusta z pieczarkami, potem deser - truskawki z bita smietana... Teraz siedze i zdychamdzięki dziewczynki za gratulacje :-) barszczyk jest zwykły czerwony w buraczkami a na drugie danie zrobiłam schabik z serem żółtym + sałatka z serem feta, na deser jest budyń no i tak wygląda nasz dzisiejszy odświętny obiadtak się objadłam, że potem spałam dwie godziny. Jutro wracam do szarej rzeczywistości i z powrotem czas do pracy po mojej nieszczęsnej infekcji i tygodniowym leniuchowaniu.

Dla mnie tez, zawsze z politowaniem ogladalam albo sluchalam o takich szopkach...nie wspomnę już tu nawet o dziewczynie w ciązy i białym welonie który jest wkońcu oznaką czystości ...i z duzym naręczem kwiatów co by nie było brzucha widać . Taki ślub kościelny dla mnie to jakas farsa
Sliczny sen! I moze w takim badz razie bedzie synus mamusi, no i Gabriel???Katik odnośnie snów, to mi niestety dziecinka się nie przyśniła jeszcze nigdy, ale za to Amore opowiedział mi przed godziną swój sen. Otóż przyśnił mu się nasz synek, ok 2 letni chłopiec, jasno ubrany o jaśniutkiej cerze i blond włoskach, które lekko się kręciły. Amore uznał, że nigdy takiego ładnego dziecka nie widział i stwierdził, że sen kłamie bo jak na nas to dziecko było za ładne :|. A poza tym u niego w rodzinie przeważają kruczo-czarne włosy i zawsze jak myslał o naszym dziecku to myślał o brunecie, a przyśnił mu się blondasek. Więc będzie mamusiowy, bo mamusia ma jasne włosy
.
A i jeszcze jedno. Ku jego niezadowoleniu przyśnił mu się właśnie Gabriel. Inaczej ten chłopiec mieć na imię nie mógł, bo to taki aniołek, więc może jednak da się skusić na Gabrysia![]()
Fajnie masz z taka biblioteka...



bo z jednek strony nie chcemy zeby to bylo imie takie, ze jak sie dziecko zawola na podworku, to sie polowa dzieci na tymze podworku odwroci, bo wszyscy sie tak samo nazywaja
ale z drugiej nie chcemy tez zbyt dziwacznego imienia, takiego, zeby dzieciaka potem palcami wytykali... Strasznie trudna ta decyzja:-(