reklama

Kwietniówki 2010!!!

hejka
ZOO przełożone na jutro. Ma być ładniejsza pogoda i Młodej po jednym dniu w przedszkolu nie chciałam wolnego robić.
Vet elektroakupunkturę zapodaje Karenie. Jest dobrej myśli, my też widzimy lekkie postępy, ale leniwa się zrobiła niestety. I bardzo mnie martwi fakt, że ma kłopot z trzymaniem, vet ma nadzieje, że jak mieśnie się wzmocnią ten problem też zniknie. Zobaczymy.

Mamusia daj znać jak Natalka w przedszkolu. Jak się czujesz?
Elvie mam nadzieje, że Maciowi przejdzie.
Onka z oceanu cierpliwości się uśmiałam.
Ella czas leci strasznie. Ja cały czas nie mogę uwierzyć, że Igor już do szkoły idzie.
Kittek fajnie, że z przyjazdem się uda. &&&&&&&&&&&&& za dzisiaj.
Zielona fajnie się Kostka rozkręciła, a hiszpański też "wtrąca"?
Kici to fajny wyjazd Was czeka.

muszę się zdrzemnąć, bo już nie mi się oczy same zamykają
 
reklama
annaoj kce - kciuki za Karen, często o niej myślę.. No i leć wreszcie babo rodzić, bo czekam jak na własne:-D

kici - dziękuję za przepis:-)

zielona - moja gnida z pizzy tylko kukurydzę wyżera, za to tosty je chętniej i w większych ilościach.

Ella - kiedy dokładnie będziesz? Zapraszamy do nas!

Maciulka wysmarowałam pulmex baby, wyczyściłam nos i psikam nasivinem, jest lepiej i póki co nie kaszle, uff.. ale noc i tak do bani była, bo ciągle się wybudzał.
M. rozpoczął na dobre poszukiwanie auta a ja się już psychicznie pogodziłam z tym, że będę jeździć kombi. Teraz tylko kciuki zaciskam, by udało mu się szybko dobrego zakupu dokonać.
Poza tym lenia po urlopie mami przegonić nie mogę.

Aha, jeszcze kwestia niani.. więc po rozmowie z Kamilą ustaliłam, że zostaje na wrzesień (czas próby), w razie czego mam chętną nianię z naszej wioski. Powiedziałam o godzinach pracy, o ustalaniu dni wolnych itp., uznała że da radę i z pracy rezygnować nie chce, a że dzieci ją uwielbiają to już inna sprawa. No i póki ja auta nie mam to plusem jest to, że w razie paskudnej pogody ona po Lenkę do przedszkola podjedzie. dzięki temu M. może spokojnie szukać a nie na wariata pierwsze lepsze brać.
 
annaoj dzisiaj czuję się okropnie chyba się przytrułam , wczoraj po pracy spałam 1.5h bo głowa bolała a dzisiaj boli mnie brzuch chyba jakaś niestrawność tylko po czym?
kittek też rozważam opcję, że to K będzie na początku woził N do przedszkola tyle, że on pracuje na 3 zmiany i ciężko będzie się zorganizować ale napewno tygodnie kiedy będzie miał na popołudnie będą należały do niego ;-)
elvie myślę że kombi to dobry wybór mój mąż yarisy nazywa kosiarkami ;-) ja przesiadłam się z małego Hyundaia Atosa na Fiata Stilo w kombi i muszę powiedzieć,że teraz jeździ mi się o niebo lepiej.

pomału się zbieram o 15 idziemy do przedszkola
 
Annaoj, Kostka rozumie cos po hiszpansku, ale rzadko cos powie. No poza agua - choc ostatnio zaczela tez uzywac woda, jesli jej to slowo podsunac. Stary jest niestety nierefolmowalnym oslem, ktory uwaza, ze wszystko wie lepiej i ze jego angielski jest na tyle dobry, zeby do Konstancji po angielsku mowic. A hiszpanskiego mloda nauczy sie pozniej. Taaaaaa. Nie ma o czym mowic.
 
zielona - szkoda, że stary nie rozmawia z małą po hiszpańsku, wielka szkoda..

mamusia - ja dziś kolejne poskromienie audi uprawiałam i po raz pierwszy M. podszedł poważnie do tematu, tzn. bez morałów, tłumacząc mi wszystko na spokojnie i w ogóle to już ciągle mówi, że to moje auto, a on podzwonił gdzie trzeba aby mu nowego szukali i widzę bezcenny błysk w oczach;-)

Nie udało mi się na spotkanie do Aniez dojechać:-( M. od jutra 3 dni w delegacji i a że jest po urlopie to mnóstwo spraw musiał dopiąć i późno z pracy wrócił. Jak wrócił to się jeszcze okazało, że w swoje górskie spodnie dupska nie zmieści i po nowe trzeba było jechać. Dobrze, że decathlon mamy blisko. Spadam zaraz spać, bo mnie czeka pobudka o 6:00, muszę psa wyprowadzić przed wyjazdem M. czyli przed 7:00, bo Kamila dopiero po 9:00 będzie a pies po urlopie rozregulowany u teraz przed 8:00 popiskuje wymuszając spacer:baffled: Strategię na 3 samotne dni też wykombinować jakąś muszę w kwestii psich spacerów właśnie, bo poranne i wieczorne będę musiała robić zanim dzieci wstaną lub jak już zasną.
 
Strategię na 3 samotne dni też wykombinować jakąś muszę w kwestii psich spacerów właśnie, bo poranne i wieczorne będę musiała robić zanim dzieci wstaną lub jak już zasną.
zostawisz dzieciaki same?

szkoda, że stary nie rozmawia z małą po hiszpańsku, wielka szkoda..
mi sie juz nawet nie chce na ten temat gadac. Jak na niego nawrzeszcze i jestem w poblizu, to stara sie pilnowac i mowic do K. po hiszpansku. Udal sie ostatnio - przy okazjo kolejnej sprzeczki dotyczacej mowienia w okreslonym jezyku i takich tam - twierdzac, ze on zawsze do K. po hiszpansku mowi. Ja stwierdzilam, ze wiekszego bullshitu dawno nie slyszalam i ze czasem mowi po hiszp. jesli ja jestem w poblizu. Ten idzie w zaparte, trzymajac sie swojej wersji. No to mu mowie, ze nie dalej jak kilka dni temu pokazywal mi nagranie - byl gdzies tam z K. i cvos tam do niej mowil - w trakcie ktorego nie pada ani jedno slowo po hiszp. Oczywiscie sprzeczka przwerodzila sie w klotnie, ale to juz za sprawa jego nieprzemyslanej reakcji. Ja tam sram na to. Nie zalezy mi na Konstancji kontaktach z jego rodzina. W Kandzie wazne aby znac angielski i francuski, a reszta to dodatek tylko bez ktorego mozna zyc. Mala bedzie chodzic do szkoly z wykladowym francuskim, wiec hiszpanski bez problemu zlapie, jesli bedzie chciala sie uczyc. A ja zrobie wszystko, aby chodzila na bardzo dobre i bardzo drogie zajecia z tego jezyka, coby tatus mogl sie wkladem w nauke jezyka wykazac, a ze z bolem... to juz jego problem.
 
Mamusiu yaris kosiarka bardzo mi się podoba :-D:-D

Elvie dasz jakoś radę , a auta się nauczysz:tak: Ja na szczęście jeżdżę wszystkim w co wsiądę bez względu na to jaki ma silnik i jakie wymiary :-D No ale jak mi chłop przez 10 lat co trzy miechy średnio auto zmieniał to wyjścia nie miałam jak się nauczyć . Także z małego punto potrafiłam się przesiąść w wielką 7mkę i też się jeździło .


Aniez przez Ciebie babo pudełka z biedry nabyłam , ale dzieci szczęśliwe .


Poćwiczyłam i idę czytać .
Fajna :tak:
Bezdomna - Michalak Katarzyna - 30,60zł - Znak - książka - Księgarnia internetowa PWN
 
zielona - będę go wyprowadzać przed północą, bo moja ciocia swojego po 23.00 wyprowadza i do mnie wpadnie dzieci nasłuchiwać i wtedy liczę na to, że dziad do 9.00 rano wytrzyma zanim Kamila dojedzie. W grę wchodzi też zostawienie dzieciaków śpiących, bo jak padną to się już nie wybudzają i ja z nim na szybkie siku pod dom wyskoczę, okna i drzwi uchylę i będę nasłuchiwać albo nianię odkopię el., z resztą u mnie koniec świata i wieczorem taka cisza, że każdy szelest słyszalny. Smycz mam na 10m więc spokojnie wzdłuż szeregówki przy polu może łazić;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry