zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Kittek, domowe spa powiadasz... Mi tez by sie przydalo, ale ze mnie nie kreci, to sobie odpuszcze. Dzis pogoda jednak sie skiepscila, do tego Kostka marudzi i wredna jest. Nic jej nie pasuje. Na przystanku, w autobusie, w windzie i gdzie tam jeszcze wskazywala na ludzi palcem i na caly glos mowila> MOM JA NO LIKE HIM/HER! Do tego jeczenie, ryczenie i podniosla mi cisnienie.
Musze sobie badania kompleksowe zrobic, bo podejrzewam ze mam niedoczynnosc tarczycy. Ciagle jestem spiaca i zmeczona, mimo tych szalenczych fitnesow i niewielkich ilosci zarelka ubogiego w tluszcze i weglowodany nie chudne, a raczej nieco tyje. Okres mam totalnie od czapy, stany depresyjne, wahania nastroju, cera tragiczna... Jutro chyba sie do jakiegos doka wybiore, niech da odpowiednie skierowanie.
Musze sobie badania kompleksowe zrobic, bo podejrzewam ze mam niedoczynnosc tarczycy. Ciagle jestem spiaca i zmeczona, mimo tych szalenczych fitnesow i niewielkich ilosci zarelka ubogiego w tluszcze i weglowodany nie chudne, a raczej nieco tyje. Okres mam totalnie od czapy, stany depresyjne, wahania nastroju, cera tragiczna... Jutro chyba sie do jakiegos doka wybiore, niech da odpowiednie skierowanie.
Reszta rodzinki jeszcze śpi, więc kombinuję co pysznego im na śniadanko zrobić:-)
Wydaje mi się że to była sadzonka ale nie pamiętam bo pnącze ma już 20 lat;-) Pierwszy raz tak mocno obrodziło ale tutaj to pewnie zasługa pięknego lata (znaczy gorącego)
tym oto sposobem dwójeczka wylądowała w kartonie w kuchni , rany muszą się zagoić i do tego czasu mam pisklaki w domu ;-)Helka zachwycona, chodzi koło nich, wody dolewa, śpiewa piosenki tylko ja pół nocy nie mogłam spać bo tak piszczały ze je do góry słyszałam 
Rób badania bo z tarczyca nie ma żartów.