wronka
czerwiec05`, kwiecień2010
Hej znalazłam chwilę, więc wpadam. Wybaczcie ,że nie odniosę się do wszystkich ale znowu gonie czas :-(Chcialabym tylko złożyć spóźnione życzenia gosience:-). Sto lat kochana, i oby minęły wszystkie bóle
W niedziele byliśmy w kościele bo mieliśmy pierwsze spotkanie w sprawie komunii, szok dosłownie bo komunia dopiero w maju 2015, no ale ze względu na to, że teraz jest "luka" i w 2014 roku nie ma przyjęć, to nas ukochali i będziemy się spotykać i przygotowywać 1,5 roku
. Jak to ksiądz ujął będziemy mieli więcej czasu aby się prawdziwie przygotować do komunii dzieci, a one będą mogły bardziej dogłębnie przygotować się do spowiedzi ...taaaaaaaaaaaaaaa.....Moje strasze dziecko wypożyczyło wczoraj pierwszą książkę w szkolnej bibliotece......szkoda tylko,ze nie wzięła nic dla siebie hehehe, wypożyczyła książeczkę "tomek i przyjaciele" dla braciszka :-)Jutro mamy pasowanie, także synciowi musze dzisiaj strój galowy przygotować, a sama upiec ciacho heheh, zgłosiłam się bo oczywiście las rąk był hehehe. Planuje jabłecznik, bo pyszny mi wychodzi :-)Co do szczepień ja tam może dziwna jestem ale jakoś w te dodatkowe szczepienia nie bardzo wierzę, dlatego W była szczepiona tylko obowiązkowymi, natomiast B miał pneumo ze względu na to,ze bardzo długo miał katar, zrobiliśmy wymaz i wyszły pneumo w wymazie, więc lekarka zaleciła by go zaszczepić.Pozdrawiam...gorąco :-)
W niedziele byliśmy w kościele bo mieliśmy pierwsze spotkanie w sprawie komunii, szok dosłownie bo komunia dopiero w maju 2015, no ale ze względu na to, że teraz jest "luka" i w 2014 roku nie ma przyjęć, to nas ukochali i będziemy się spotykać i przygotowywać 1,5 roku
. Jak to ksiądz ujął będziemy mieli więcej czasu aby się prawdziwie przygotować do komunii dzieci, a one będą mogły bardziej dogłębnie przygotować się do spowiedzi ...taaaaaaaaaaaaaaa.....Moje strasze dziecko wypożyczyło wczoraj pierwszą książkę w szkolnej bibliotece......szkoda tylko,ze nie wzięła nic dla siebie hehehe, wypożyczyła książeczkę "tomek i przyjaciele" dla braciszka :-)Jutro mamy pasowanie, także synciowi musze dzisiaj strój galowy przygotować, a sama upiec ciacho heheh, zgłosiłam się bo oczywiście las rąk był hehehe. Planuje jabłecznik, bo pyszny mi wychodzi :-)Co do szczepień ja tam może dziwna jestem ale jakoś w te dodatkowe szczepienia nie bardzo wierzę, dlatego W była szczepiona tylko obowiązkowymi, natomiast B miał pneumo ze względu na to,ze bardzo długo miał katar, zrobiliśmy wymaz i wyszły pneumo w wymazie, więc lekarka zaleciła by go zaszczepić.Pozdrawiam...gorąco :-)
dysk chyba jeszcze bardziej się wysunął
Oczywiście zaproponowałam jej że może mi szczepienia zafundować bo ja nie zamierzam kredytu na nie brać, powinny być bezpłatne i tyle bo co mają zrobić biedni rodzice , oczywiście na to już mi nie odpowiedziała ;-)Na razie odpukać nic się nie dzieje , dzieciaki widać że chyba genetycznie mega odporne egzemplarze ;-)plus matka czarownica ;-) Ale oczywiście każdy robi jak uważa 
a R wszystko haftem richelieu ozdabia
i tak ma być przez najbliższe 2 lata
