AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
Witam się...
Po cudownym rodzinnym weekendzie...aż szkoda że dzisiaj pochmurno za oknem i chłodno. Do tego głowa mi zaczęła tak napitalać że masakra normalnie.
Zaraz zmykam po M. do przedszkola i do laryngologa bo coś na ucho się skarży. U mnie z katarem już lepiej ale jeszcze jest... zatoki mi zawaliło więc było "wesoło".
Gosieńko J. zachwycony mikroskopem
codziennie chce doświadczenia robić i sam wynajduje co chce zobaczyć z bliska ;-) Ciesze się że odwyk pomógł 
Chciałam cos więcej napisać ale ta głowa mi nie pozwala więc przepraszam i spadam... Nie wiem kiedy się pojawię bo od jutra chce zacząć robić porzadek pod dachem...
Miłego dnia!
Po cudownym rodzinnym weekendzie...aż szkoda że dzisiaj pochmurno za oknem i chłodno. Do tego głowa mi zaczęła tak napitalać że masakra normalnie.
Zaraz zmykam po M. do przedszkola i do laryngologa bo coś na ucho się skarży. U mnie z katarem już lepiej ale jeszcze jest... zatoki mi zawaliło więc było "wesoło".
Gosieńko J. zachwycony mikroskopem
codziennie chce doświadczenia robić i sam wynajduje co chce zobaczyć z bliska ;-) Ciesze się że odwyk pomógł 
Chciałam cos więcej napisać ale ta głowa mi nie pozwala więc przepraszam i spadam... Nie wiem kiedy się pojawię bo od jutra chce zacząć robić porzadek pod dachem...
Miłego dnia!

i teraz jeszcze bardziej mnie zazdrość zżera
M. uwielbia, więc pewnie na dniach będzie robił jak wiejskie jaja zakupimy.
House manager pełną parą
jak swoją antresolę ogarniesz to wpadaj do mnie bo moja też woła aby ją posprzątać
a jakoś dzisiaj chętnych do prasowania nie ma , nawet Emil omija szerokim łukiem pokój gdzie pranie zalega i udaje że nie słyszy co mówię, ale wybaczam mu bo kawkę mi zrobił i Helkę ogarnia
ale też już się kończą małej ciuchy wiec chyba jutro się wezmę...