reklama

Kwietniówki u lekarza

Wróciłam właśnie z "przeglądu". I waham się co do wkładki MIRENA. Trochę poczytałam w necie, pogadałam z lekarką i niby jedyny minus to cena. Kurde sama nie wiem...
Mam dzisiaj w ogóle dzień wizyt lekarskich, popołudniu do dentysty mykam.
 
reklama
Wróciłam właśnie z "przeglądu". I waham się co do wkładki MIRENA. Trochę poczytałam w necie, pogadałam z lekarką i niby jedyny minus to cena. Kurde sama nie wiem...
Mam dzisiaj w ogóle dzień wizyt lekarskich, popołudniu do dentysty mykam.

Ja bardzo chciałam Mirenę, ae narazie nie mogę.
Dla mnie argumenty za to:
- 0,1% - czyli lepsze zabezpieczenie niż tabletka
- wygoda (wkłada się raz na 5 lat)
- cena: koszt 850 zl podziel na 5 lat - wycodzi 14 zl miesięcznie. Ja za plastry płaciłam po 50 zł na miesiąc
 
Ostatnia edycja:
Ja bardzo chciałam Mirenę, ae narazie nie mogę.
Dla mnie argumenty za to:
- 0,1% - czyli lepsze zabezpieczenie niż tabletka
- wygoda (wkłada się raz na 5 lat)
- cena: koszt 850 zl podziel na 5 lat - wycodzi 14 zl miesięcznie. Ja za plastry płaciłam po 50 zł na miesiąc

kurde to czemu u mnie 1200??!!:szok::szok:
chyba się zdecyduje, tym bardziej, że hormony działają miejscowo, nie przedostają się do krwiobiegu.
nie planuje kolejnego dziecka, przynajmniej na ten moment i skuteczność też bardzo do mnie przemawia.
 
Jak nie planujesz dziecka to najlepszym rozwiązamien jest wkładka.
Tabletki podtrzymują płodność i jak się planuje dzieci, to jest to lepsze rozwiązanie- kiedyś gin zrobił mi z tego wykład, jak po Kubie dyskutowaliśmy o rozwoju mojej rodziny :-D

I ja teraz się zastanawiam, czy wkładka czy tablety, bo ostatnio przyszło mi do łba, że może jeszcze jeden krasnal... no przygrzało mnie to słońce chyba ;-)
 
Po spirali hormonalnej też można mieć dzieci. Ja planuję następne za jakieś 4-5 lat, kiedy Mała będzie już w miare samodzielna: sama bedzie jeść, robić siku i bedzie potrafiła się ubrać.

No i jak się na nowo w pracy ustawię...
 
Forget- jasne, że można :-D tylko, że tabletki podtrzymują płodność, a spirala nie (ale za to jaka wygoda). A w moim wieku to już trzeba zwrócić na to uwagę :-D (już po Kubie trzeba było... hm... ale ja się wcale nie czuję staro...).
 
U nas był dziś lekarzowy dzień - Lena wylądowała u pediatry a mamusia u ginekologa, tatuś oczywiście z nami;-)

Wczoraj nas położna nastraszyła skazą białkową, prawie całą noc nie spałam, a dzisiaj się okazało, że alergia po truskawkach i już znika - ufff..

Z moim podwoziem wszystko O.K., dostałam tabletki azalia dla karmiących, ale dopiero po 7 dniach zabezpieczają, więc od jutra zaczynam łykać;-) Póki co wspieramy producentów kauczuku - wrrrrrrrrrrr..:/ Trochę się bałam tych pierwszych poporodowych przytulanek, że mnie będzie coś boleć itp. a było cudownie!!:-)
 
Trochę się bałam tych pierwszych poporodowych przytulanek, że mnie będzie coś boleć itp. a było cudownie!!:-)

zazdroszcze. dziewczyny miałam cc czy to normalne ze dopiero od 3 dni przestał trwać połóg???? a co do stosunku to straszny ból, a potem bolesne pieczenie przy siusianiu masakra. moj K nie wie co sie ze mna dzieje ....ja sama juz unikam zblizen bo sie boję. czuje jakby tam w srodku wogóle brakowało miejsca .
 
reklama
zazdroszcze. dziewczyny miałam cc czy to normalne ze dopiero od 3 dni przestał trwać połóg???? a co do stosunku to straszny ból, a potem bolesne pieczenie przy siusianiu masakra. moj K nie wie co sie ze mna dzieje ....ja sama juz unikam zblizen bo sie boję. czuje jakby tam w srodku wogóle brakowało miejsca .

Też miałam cc i własciwie po czterech tygodniach miałam już spokój ale wiadomo kazdy organizm jest inny.
Moim zdaniem powinnaś iśc do ginekologo niech cię zbada napewno zrobi ci też usg dopochwowe i wtedy bedziesz spokojniejsza.Ten ból i pieczenie przy siusianiu to może być reakcja cewki moczowej po załozonym cewniku może jakiś stan zapalny się zrobił.
Jedno jest pewne szybciutko do lekarza i daj znac co po wizycie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry