reklama

Lipcowe Mamusie 2010

Witam z rana. Moje dzieciątko właśnie łapie poranny sen ale sądzę że nie za długi. Odnośnie pampersów my używamy tych zielonych i sleep&play. i na dzień czasem dada lub gaga. tylko te tańsze nie trzymają tak siuśków. Max 3 h i trzeba zmienić. To fakt piszecie jak szalone.... ;-) nie wiem kiedy Wy macie tyle czasu :-D. Mój Michaś póki co coraz bardziej absobrujący...... Później się odezwę paa
 
reklama
Witamy z rana:)
My wstaliśmy chwile po 8 ale to nie znaczy że ja jestem wyspana:(. Chciałam moje dziecie oszukać trochę w nocy i zamiast mleka o 2:00 dałam pić wypiła 100ml herbatki i oszukała się tylko do 3:30:(.
Kropa na moją herbatka na sen też nie działa:( ostatnio zresztą mamy jakieś płacze przed zaśnięciem i trzeba naprawdę się postarać żeby się uspokoiła. Działa na nią ostatnio zapalona lampka przy karuzeli i tak przewala się jakiś czas w łóżeczku w końcu dostaje smoka i usypia:)

Skrzat współczuje katarku oby szybko sobie poszedł
 
ja czy pampers czy inny i tak staram sie zmieniac max co 3 h bo w takich siuskach siedziec to niefajnie nawet jak chlonny pampers! no a kupke to od razu! Moja potrafi nawet pampersa kupka przesrac:P Zadna pielucha jej nie powstrzyma:P
 
Skrzat zgadza się Ale jak kiedyś zostawiłam mojego na noc w tej tańzsej to miałam powódź już w trakcie karmienia nocnego. na szczęście to dawno temu było póki się nie poznałam że nie warto oszczędzać na piluchach.
 
ja korzystam z okazji ze mala jeszcze spi (dotychczas budzila sie o 6-7 na jedzenie po czym automatycznie zasypiala w gleboki sen do 9-10 ale niestety ostatnio juz nie ma tak fajnie.tak wlasnie po 7 cos tam gada,kwiczy i w koncu zasnie ale wtedy to ja juz kompletnie rozbudzona...).pozniej mam wizyte znajomej z jej mala,wczoraj nawiedzila mnie tesciowa ale tylko zdolala mnie wkorzyc,w sobote wujek byl u nas ,swietny facet swoja droga tak wiec same wizyty.

sterkar-ja postanowilam najpierw "pomeczyc" sie (choc przyznam nie bylo meczarni bo mala po prostu je wszystko) z warzywami.stwierdzialam ze slodkie na pewno jej podejdzie wiec niech najpierw przyzwyczai sie do warzyw.poza tym wielokrotnie czytalam ze dziecko nawet z 10 razy musi miec szanse by sprobowac jakis smak zanim stwierdzimy czy lubi czy nie.one dopiero teraz wszystko probuja choc nie watpie ze jak dorosli maja swoje faworyty:) kurcze moja wczoraj niemal na mnie krzyczala ze jej te marchewke z ziemniakiem za wolno daje:)

U nas pampersy od urodzenia.szczerze mowiac nie wiem dokladnie jaki rodzaj,chyba active play obecnie (?) nr 3.innych nie probowalam to nie wiem jak sie sprawuja.ja przewaznie jak juz sie do czegos przyzwyczaje a sie sprawdza to przy tym pozostaje
wit d w kroplach

kropa-zgadzam sie co do tematow.nie przejmuj sie tak tym co robi a czego nie robi twoje dziecko.kazdy wie ze one rozwijaja sie w roznym tempie i wielokrotnie slyszalam o dzieciach ktore nic nie gadaly az tu nagle istny karabin maszynowy.wezmy chocby zeby:ja mialam w wieku 4 mc a moj maz 14 mc!(no i te jego nigdy w zyciu popsute nie byly!).Moja obracala sie na brzuch kiedy miala 2 mc a dziecko kolezanki (bardzo madra dziewczynka swoja droga) ma 5 i nadal tego zbyt czesto i chetnie nie robi za to raczkami operowala sprawnie zabawki od dawna

mysza-no u nas niebo a ziemia.malej kiedys nigdzie nie moglam odlozyc na plecy.cale chyba 3 mc jeden wielki placz chyba ze u mamy byla.na szczescie odeszlo w zapomnienie i takie wesole dziecko sie z niej zrobilo ze trudno uwierzyc


skrzat-z katarem to chyba bym dziecka do lekarza nie brala.zdarza sie.a tak to ci pewnie polskim zwyczajem antybiotyk profilaktycznie wlepi i caly system odpornosciowy dziecku rozwali.swoja droga nie wiem czemu polscy lekarze tak kochaja dawanie antybiotykow...

rzeczywiscie,jest co czytac!przyznam ze czasem na inne tematy nie mam kiedy zajrzec...
 
Hmm... to chyba tylko moja Młoda dziś pospała :-) Ale wczoraj wieczorem jak się jej załączyło gadane tak ja padłam o 22,30 a ona to nie wiem o której :-D Pampersów używamy cały czas Premium Care. Mieliśmy normalne (zielone?) pampersy ale trzeba było często zmieniać. Ja to się boję żeby młoda sie nie odparzyła i dlatego staram się ją bardzo pilnować. Do tej pory nie miała nawet ani raz czerwonej pupy, także żadnymi środkami (typu Sudafet) jeszcze nie miałam okazji jej smarować.
Joaszka - hipp ma młodą marchewkę z ziemniakiem bio. Mojej młodej bardzo podeszła. Teraz jemy Ziemniak z dynią. Dania hippa są najdroższe niestety :wściekła/y: A młodej najbardziej smakują.
Zastanawiałam się ostatnio (może któraś z WAS jest bardziej odważna niż ja) Moja Młoda bardzo lubi banany (jabłka są blee). Czy mogę jej zmiksować takiego normalnego banana czy jednak lepiej dawać ze słoiczka?
Mysza - jak sie zapiszesz na bezrobocie i dostaniesz ofertę to zawsze możesz dogadać się z tym pracodawcą aby napisac Ci, że np. masz za słabe kwalifikacje, albo oferta już nie aktualna itd. Wtedy to nie z twojej winy nie przyjęłaś oferty. A parę złotych zawsze się przyda.
 
Ostatnia edycja:
Loanna ja nie próbowałam ale chyba bym się bała, jednak te ze słoiczków chyba są bezpieczniejsze.

Pola leży w łóżeczku, stęka i coś kombinuje:)
 
Loanna-ja dawalam a moja mala jesli chodzi o skore to delikatna jest.zreszta lekarka mowila zebym rozgniotla i dala wiec dalam troszke ale nieduzo bo jednak wole najpierw warzywa wprowadzac.mala zjadla,jak wszystko zreszta i nic jej nie bylo.zreszta nie wiem czym akurat banany mialyby sie roznic?ogolnie daje sloiczki ale mysle o tym by tez pogotowac ,najlepiej na parze z tym ze tyle zachodu...z drugiej strony nie chce by przyzwyczaila sie tylko do sloikow.

sprawdzalam pampersy i mamy jedna paczke zoltych chyba new baby max dry czy cos takiego a inne active fit ale szczerze mowiac nie widze roznicy poza obrazkiem:) malej nie zmieniam przez cala noc,nigdy nic nie wyplywa i jest ok

moje dziecie juz na chodzie.jak zwykle bawi sie tym samym w lezaczku i bardzo szczesliwe ogolnie wiec ja pedze zajac sie soba.
 
hej,
Basia nadal katarek, biedaczka budziła się co chwilę w nocy i wylądowała z rodzicami w łózku:( Myślę czy ją wziąść do lekarza, ale boję się by nic większego nie złapała...
Ja podaję devikap kosztuje 3 zł na recepte i nie ma problemu wkropic 1 kropli do buzki, a czasem dostaje dwie lekarz tak kazał dawkować:) A zawsze oszczędność. Z pieluch mieliśmy juz Pampersy, Dadę, Bella Happy, Huggies. Bella jest do d... ale dostalam dwie wielkie paczki wiec zuzywam. Jedyne co maja lepsze rozmiary. Huggies tez ok:) I Basi wszystkie 3 pasuja, a 3 pampka robi jej sie ciasna, a 4 za duza, wiec mimo ze pampersow uzywamy najwiecej to maja najgorsza rozmiarowkei smierdza (ten granulat)!
Co do inych watków (jedzenie, zdjecia itp) to tez proponuje by w nich pisac, tylko w tych co sa a nie zakladac nowe, chyba ze jakis nowy temat. Bo ja wczoraj zrobilam wielkie oczy jak zobaczylam 8 stron zapisnaych. Przy malej nie ma czasu na czytanie wszytskiego i odpowiadanie kazdemu...

My z pieluszkami to robimy tak, że dopóki Huggisy sa dobre, to Huggiesy. Potem przychodzi taki moment, że huggiesy 4 są już za małe, to kupujemy pampersy 4+ i dopóki są dobre, używamy :) Jak wyrasta z pampków 4+, kupujemy Huggiesy 4+ i tak w kółko :) Bo te rozmiarówki rzeczywiście są dziwne, ale np. Huggiesy 4 są od 8 kg, a pampki 4 od 7, 4+ od 9 :) My teraz w dzień Huggiesy 4, na noc Pampersy 4+ :)

Hmm... to chyba tylko moja Młoda dziś pospała :-) Ale wczoraj wieczorem jak się jej załączyło gadane tak ja padłam o 22,30 a ona to nie wiem o której :-D Pampersów używamy cały czas Premium Care. Mieliśmy normalne (zielone?) pampersy ale trzeba było często zmieniać. Ja to się boję żeby młoda sie nie odparzyła i dlatego staram się ją bardzo pilnować. Do tej pory nie miała nawet ani raz czerwonej pupy, także żadnymi środkami (typu Sudafet) jeszcze nie miałam okazji jej smarować.
Joaszka - hipp ma młodą marchewkę z ziemniakiem bio. Mojej młodej bardzo podeszła. Teraz jemy Ziemniak z dynią. Dania hippa są najdroższe niestety :wściekła/y: A młodej najbardziej smakują.
Zastanawiałam się ostatnio (może któraś z WAS jest bardziej odważna niż ja) Moja Młoda bardzo lubi banany (jabłka są blee). Czy mogę jej zmiksować takiego normalnego banana czy jednak lepiej dawać ze słoiczka?
Mysza - jak sie zapiszesz na bezrobocie i dostaniesz ofertę to zawsze możesz dogadać się z tym pracodawcą aby napisac Ci, że np. masz za słabe kwalifikacje, albo oferta już nie aktualna itd. Wtedy to nie z twojej winy nie przyjęłaś oferty. A parę złotych zawsze się przyda.

Loanna, Sudafed to na katar, ale mi poprawiłaś humor :D Od tyłka jest Sudocrem, ale widac, że prawdę mówisz i nie używałaś ;) Co do banana, to w tych ze sklepu jest strasznie dużo chemii, niestety :( One są do transportu puszczane zielone, smarowane i nastrzykiwane jakimiś świństwami, zeby nie zgniły, i dojrzewają dopiero potraktowane kolejną chemią w hurtowni lub hipermarkecie :( Raczej bym dziecku nie dawała :( Co do gotowania, to moja pediatra przestrzegała, ze dziecko bardzo łatwo się przyzwyczaja do gotowanego, i trzeba sobie zadać pytanie, czy jesteśmy w stanie zapewnić mu taką różnorodność posiłków jak w słoiczkach: królik, indyk, jagnięcina, wołowina, dynia, szpinak, puree różane, jagody o każdej porze roku... Ja nie mam dostępu do zdrowych warzyw i owoców, a już najbardziej do nietuczonych na fermie kurczaków i indyków, więc trzymam się słoiczków i nie kombinuję :( Bo co ja mu mogę zaoferować? Codziennie jarzynówka na kurczaku albo indyku? I ile ja tego ugotuję, 100g? Bo przecież nie będzie tydzień jadł tego samego...
 
reklama
Ja bym dała banana...bo co Gerber czy Hipp to niby w Polsce te banany produkuje, tak samo musi je sprowadzić! Trochę mi się śmiać chce...! Widzę że zachwalacie słoiczki jakbyście normalnie pracowały dla tych firm:P A w tym słoiku to tego indyka czy królika aż 2% pewnie jest!;P I tak po ukonczeniu przez dziecko 1 roku wszystkie dzieci będą jadły to co dorośli a nie słoiczki...Ja jeszcze nie wiem czym będę karmić, ale nie ufałabym tak bezgranicznie tym firmom...Bo nie zapnę jak kilka lat temu była afera ze w gerberach jest szkło...ojej jak wszyscy na gerebra jechali:P A kto ma pewnośc że to z z czego oni robią jest ekologiczne czy sprawdzane? Bo ma naklejke rekomendowane przez...takie naklejki to ma teraz co drugi produkt i kosmetyk...a chemia jest wszędzie! Może ta linia bio...bierze produkty z gospodarstw ekologicznych, ale nie sądze by każdy słoiczek miał w sobie produkty strikto ekologiczne. Tak samo herbatki...bobovita a zwykła granulowana dla dorosłych mają ten sam skład, ale bobovita dla dzieci więc warto zapłacić 10 zł:) Moja kumpela pracowała w jednej z firm przy rpodukcji proszku do mleka modyfikowanego dla dzieci...lepiej nie wiedziec co w tym jest...ale nawet śladowe ilości środków kancerogennych, których oczywiście nie ma na opakowaniu...albo np jabłuszko z bobovity..dodaja proszkowaną witaminę C...po co lepiej samemu jakbłko zmiksować:P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry