reklama

Lipcowe Mamusie 2010

Oj widze ze nie tylko ja probuje sil w konkursie:))tak bym wygrac chciala ale tam jakies dziecie ma poki co o wiele wiecej:)no ale konkurs do konca mc:))no i ja mam zamiar zaangazowac dwa kraje.znajomych z nl i Pl.choc kto wie?moze dziewczynka tez tak ma

à moje dziecie je wlasnie bardziej urozmaicone danie niz jedno czy dwuskladnikowe:)wlasnie spozywa danie z ziemniaka,marchewki,cebuli,makaronu,indyka selera,kukurydzy itd.nie wiem
jak smakuje bo nie jadam miesa ale jej smakuje
 
reklama
Hej dziewczynki. Trudno mi będzie nadgonić. Tutaj to i tak widzę lepiej, niż na ogóle...
Eijf- ja jakoś nie wierzę w swoje szczęście. Ale Tobie życzę wygranej, bo Lily ślicznie wygląda ;-) Oczywiście zagłosowałam.
Skrzat - u nas słoiczki też się nie cieszą uznaniem. Ninka woli nasze jedzenie. Jak wrócę do Pl będę jej gotować, bo i tak nie uniknie żywności z naszych sklepów. A na balkonie uprawy nie zrobię :-D
Ok spróbuję jeszcze na głównym poszaleć ...
 
R spałaszawoła właśnie zupkę jarzynową i próbuje razem ze mną pisać...bardzo ja interesuje wszystko co robimy i próbuj małpować.
U nas króluje kaszka mlczno-ryżowa BANANOWA- dosłownie Rose rzuca się na łyżeczkę:-Djabłkowa jest bleee, dynia z ziemniakiem też nie zrobiła furory.


Co do spania to dzisiaj udało się dobrze przetrwać nockę z karmieniem o 23, 4.30 i potem juz pobudka o 7.30.
Częśc nocnych pobudek ostatnio jest spowodowana niewątpliwie niewystarczającą absorbcją pieluszki. Zdarza się czase nawet dwa razy żę budzi się mokra. Używamy Huggiesów- 12 h-ale widać juz są niewystarczające...chociaz do tej pory były ok.Chyba spróbuję przerzucić się na pampki.:confused2:

Jesli chodzi o gerberki to nie poratujemy...w ogóle nie w temacie jesteśmy:sorry:Cóz to za konkurs?
 
Ostatnia edycja:
coconut my używamy pampków 12h, ale góra po 4 godzinach muszę przebierać, bo już ubranko robi się wilgotne.
My ciągle na cycu, ale zaczęłam już gromadzić akcesoria - kupiłam 4 słioczki, a dziś śliniak xxl z rękawkami, łyżeczkę i michę.

Olka dostarczyła nam dziś chwil grozy, ale to już na główny zapraszam, bo bez sensu przeklejać
 
kurcze ja padam dziewczyny.nie moge sie doczekac az zaraz mala pojdzie spac i jak sie wywale na kanape tak juz nie wstaje.mam nadzieje...dzieki bogu moj przychodzi ostatnio szybciej do domu to mnie odciaza.co za ulga jak ktos mala wykapie,zabawi czy nakarmi wieczorem bo dotychczas to ja sama.pfffffffffffff

tweenie-no przeczytalam.wspolcuje goraco!ja to jestem panikara nr 1 i zaraz przy takich akcjach sie trzese,nie potrafie normalnie funkcjonowac.tak bylo jak moj m zemdlal pod prysznicem,jak kot zezarl cos co nie powinien i nawet nie chce sobie wyobrazac takich akcji z dzieckiem!
chce ci jeszcze wiecej odpisac odnosnie posta na tamtym watku ale nie mam teraz sily!no nie mam.pozniej....jutro...
 
No i wyjdzie post pod postem, ale co mi tam...

coconut-widzę, że dopisałaś się do listy lipcówek, ale to lista dziewczyn ze "starszego wątku". Lipcówki udzielające się na tym forum, "młodszym" wpisują się tu-https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-lipcu-2010-f307/lista-lipcowych-mamus2010-podstawowe-infromacje-46762/;-)
Moja też uwielbia "pisać" ze mną na laptopku. jak podrośnie-kupię jej zabawkowy, ale i tak pewnie będzie się jej mamy bardziej podobał:-D

Zuzol wykąpany, ale do spania mu daleko:-)

Znajoma była i poszła. fajna z niej kumpela, ale zawsze po jej wizycie jest mega syf, jakby tornado przeszło:-)A bo to 5 herbat jej zrób, a bo to kanapkę zrób (albo zrobi sobie sama), a to walnie tu czapkę, tam kurtkę, a teraz to i jej dziecię chodzi, je banany, chrupki itp. i wszędzie kruszy.
Ona to do porządku wagi nie przywiązuje, ale ja tak i nerw mnie szarpie jak mi się wszystko klei i okruchy się walają:-)

I muszę przyznać, że miałam pietra, bo jej córka nadal ma sanmonellę...i niby przez kupę można tylko, ale i tak jakoś tak...Głupio mi, ale po ich wyjściu wyszorowałam zabawki, którymi bawiła się jej córka...wiadomo, że Zuzia wszystko do buzi bierze....

Generalnie Zuzia bardzo zainteresowana była innym dzieckiem, ale jak Madzia chciała z nią "pogadać" to się rozwyła jak syrena! Pierwszy szok minął i był ok:-)

Dziś na deserek banan z owocami leśnymi-posmakowało:-)

tweenie- u mnie też małej tryskało parę, razy noskiem, ale generalnie szybko udawało się sytuację opanować. Miałam tyle mleka i pod dużym ciśnieniem leciało.
Ja to miałam mega stracha jak mi się z łóżka zpierdzieliła...Nie wyczułam momentu, że już się umie tak przekręcać i za blisko brzegu ją położyłam, a w ogóle tego dnia mieliśmy jazdę z serwisem od okapu kuchennego i byłam rozkojarzona...Nie wiem, kto bardziej płakał-ona czy ja...na szczęście nic się nie stało, ale teraz to już z oka nie spuszczam na sekundę!

sasanka-pogratulować szczęścia w konkursach. Ja raz wygrałam dla małej na facebooku kupon do smyka:-) A ten paragon na gerbera to niestety nie będzie na 30 zł...No i to zakupy z bonu świątecznego u męża w hurtowni, więc nie wiem, czy i tak by policzyli...

Co do pampków (powinni mi płacić za reklamę:-Dale uparcie polecam pampers premum care-u nas wytrzymują super całą noc:-)

To się naprodukowałam...:biggrin2:
 
Ostatnia edycja:
Tweenie wspolczuje, ja mala tez karmie na lezaco nad ranem, ale wtedy juz zostaje ze mna w lozku, ja chyba bym zawalu dostala:( Dobrze ze wszystko ok:)
Basia juz w lozeczku, ale pewnie szybko nie zasnie:P No zoabzcymy. Dzis miala dzien pelen nowosci pokarmowych:P Dałam jej dziś jabłko z marchewką, może 1/8 słoika zjadła, niezbyt jej podchodziło! A tatuś ładnie dojadł po dziecku. Basia za to dorwała się do moich ziemniaków i marchewki na talerzu z masełkiem i z usmiechem wcinała:) :biggrin2::biggrin2: Jednak jedzenie mamusine lepsze niż słoiczki:) A kawałki marchewki już w kupce znalazłam:P
Basia ostatnio przezywa fascynacje poduszką z foką i piramidką fisher prica:) Bawi się tym caly dzien.
Joaszka ja podziwiam nie wpuscilabym do domu z salomnella, zwlaszcza jak dziecko takie male! Ja izolatke robię bo moj ma jelitowke i on okupuje salon, a my z Basikiem sypialnie, generalnie ma zakaz zblizania się i dotykania dziecka:P
 
Co do pampków (powinni mi płacić za reklamę:-Dale uparcie polecam pampers premum care-u nas wytrzymują super całą noc:-)

To się naprodukowałam...:biggrin2:

Joaszka, za Twoją namową zakupiłam ostatnio te Premium Care i u nas kiepsko :( Wczoraj rano był mokrutki i strasznie ciężki, ale jakoś żel się nie rozkłada równomiernie i tylko z przodu u nas się gula robi. A dziś w ogóle g..no, Radzik obudził się o 5.20, osikany po pachy, nie mam pojęcia jak mu to pociekło, ale pampek z przodu mokrutki, a z tyłu nie ma wkładu i jakoś mu aż po plecach poleciało... Tak że u nas lipa :(
 
reklama
kropa-ja wiem, że chłopcy "inaczej" sikają,no ale to chyba nie powinno mieć wpływu?
Może coś w tym jest, że dla każdego coś innego-u mnie na przykład laktator ręczny z pompką sprawdził się 100 razy lepiej niż madela mini electric, którą wszyscy w koło zachwalają...

Skrzat- tz. sanmonelle miała, ale nosicielem się już zostaje...przecież nie mogę do końca życia unikać koleżanki z dzieckiem...No i oni się nie pozarażali, a wiadomo, że przewijają małą itp....Zresztą właściwie to człowiek by musiał z domu nie wychodzić,bo wszędzie może się natknąć na zarazki.
Nawet nasza lekarka kiedyś przeziębiona, ale maseczkę wkładała i wiadomo dezynfekcja i te sprawy.
Grunt to porządnie ręce szorować!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry