reklama

Lipcowe Mamusie 2010

Jesteśmy , tyle że mam mało czasu na pisanie bo nauka na 1 planie-egzamin w tym roku stąd raczej poczytuję.
Poza tym dzisiaj spacerek, potem piekłam ciastka owsiane a przed południem trochę odespałam i tak zleciało.
Testujemy od dzisiaj pieluchy babydream/bardzo lubi kosmetyki bo mają mało chemii i atrakcyjną cenę/ -bardziej miękkie niż huggies 3 ale w nocy przeciekły. jeszcze sprawdzimy. Chociaż ta miękkość mi się podoba bo Rose w dzień w huggiesach nogi sobie obciera podczas machania:no:
Są zapaleńcy co to bez pieluch chowają ale trzeba się trochę nagimnastykować.Mnie by było szkoda czasu. Na sadzanie na nocnik to jeszcze za wcześnie.Podobno dopiero po roczku można. Poza tym chyba w tym wieku dziecko jeszcze nie jest świadome tych odruchów więc nie ma to sensu.

Widzę że mój misiak najmniejszy, ale podgoniła trochę wagę od urodzenia.

coconut u nas też pępowina, ale okazało się dopiero w trakcie porodu, jak tętno zaczęło spadać. no, ale pulpet 3008 i 51cm.
A cesarka, no cóż, dostałam szprycę w kręgosłup,ale musieli mnie całkiem uśpić, bo czułam jak mnie kroją
To nieciekawie.A zzo nie zadziałało wcale??
 
Ostatnia edycja:
reklama
u nas cyrk.ojciec zajmuje sie mala i oboje maja adhd podejrzewam...on ja przebiera i zalozyl jej rajtuzy na glowe i tak sie smieje ze mysle zaraz wypusci to dziecko z rak.moj m w ogole rzuca palenie od dwoch dni i zachowuje sie przez to jak idiota...zbil nawet lampe.przez przypadek ale oboje jak na moj gust sa zbyt aktywni i robia wiele halasu...
ja nie lepsza bo jak nawiedzona szukam konkretnego zestawu na ktory sie uparlam.znaczy ubranka...dla malej oczywiscie
 
Hej

Ja na chwilę. Jakoś dziś nastrój mam do niczego. Ciągle martwię się tą pracą...Bo niby wracam od lutego (po feriach), ale umowę dostanę do czerwca, bo jak się zatrudnia n-la w trakcie roku szkolnego, to tak można...No i w wakacje bez kasy będę, a i nie wiem, czy od września będę miała pracę...Może nie będzie etatu, a może dyr kogoś innego zatrudni...I tak się bujaj całe życie bez umowy na stałe...:-(

Zuzia wyczynia takie figury, jakby miała na głowie stanąć-czoło do podłogi, zapiera się nogami i poopsko podnosi:-)
Kupiłam nakładkę silikonową na palec do mycia ząbków i b.się jej podoba to mycie:-)
A tak poza tym to dziś wyszorowałam łazienkę, mąż poprasował i tak dzień minął.

dziś z M na "ścieżce wojennej", ale za nic konkretnego...Po prostu jakoś nie chce mi się z nim gadać i byle co mnie wkurza i go opieprzam...Kurde, chłopina dobra z niego, ale czasem, mam wrażenie, że za spokojny on...Żadnych wrażeń nie dostarcza...

No tak, a wcześniej, to marudziłam, że już mam dość wrażeń, chcę stabilizacji, a teraz wymyślam...Babie się nie dogodzi:-)
 
Ostatnia edycja:
Z tym bez pieluch to niby po roku a jednak można! Ja się na to nie rwę ale mam szacun do tych co potrafią i ponoć można tak poznać swoje dziecko, że się wie kiedy:) MY lecimy na Huggiesach, zwykłych zielonych Pampkach (wytrzymują nocą dobre 12h) i Happy (dostałam, ale nie polecam), czasem mam też Dadę:)
Basia wczoraj pierwszy raz od nie wiem kiedy zasnęła o 21:30 przebudziła się co prawda 2x na cycka do godziny 23:P (ale spaliśmy u rodziców i w łóżeczku turystycznym) ale potem już od tej 23 ciągiem do 7 :) Może to pierwszy krok do zasypiania wcześniej niż godzina 24:)
My dziś Ikea, Real, a wieczorkiem do znajomych z Małą!
 
joaszka-nie przejmuj sie zbyt wiele.wiem,l;atwo sie mowi ,ale zycie nauczylo mnie ze zawsze jakos to sie wszystko uklada!
co do mojego to wlasnie rzuca palenie i strasznie irytujacy.poza tym ok:)
a malej pewnie podoba sie ze jezdzisz jej po dziaslach:) moja zreszta wszystko zezre co wkladam do buzi wiec i pasta by jej posmakowala:)

skrzat-ja tez sie na to nie pisze.ciagle bym tylko przebierala zmoczone dziecko,kanapy pchala,a wozek?jakos nie chce mi sie w to wierzyc.poza tym nie mozna od kilkumiesiecznego dziecka wymagac sztuki uczenia sie nie sikania w portki
 
Eijf z tego co czytałam w tym artykule to bardziej ta kobieta uczyła się swego dziecka...o ktroej kiedy, jaka mina itp i wtedy sadzała na nocnik...niezłe to było:P ale ja bym się też nie porwała!
Ja idę spać jutro na 9 zajęcia;( Więc może zajrzę wieczorem!
Wrócilismy dopiero o 23:30 od zanjomych...kumpela pokazywała zdjęcia z Peru:) No to miłego weekendu:)
 
Skrzat-trzeba miec nieziemsko wiele czasu by caly dzien obserwowac kiedy dziecko sika:)poza tym zastanawia mnie czy one na czas to robia no ale ludzie rozne pomysly maja.ja sie na to nie pisze.nawet na tetrowe bym sie nie pisala(podobno jak dziecko czuje ze ma mokro to tez szybciej sie uczy siadania na nocnik)
 
Hej Kobiałki:-)

Teściówka karmi Małą, mam więc chwilę.
Wczoraj jakiś zamulony dzień był, i nie wyspana byłam, i nie w sosie.

Dziś już lepiej, choć nie wyspana nadal:-)

Wczoraj zgrzeszyłam- podałam mojemu dziecku "truciznę":-Dczyli mleko modyfikowane:-DTak, tak się czułam-jakbym chciała otruć dziecko. A jej wsio równo-moje czy sztuczne-piła aż się uszy trzęsły:-)Smoczek kupiłam większy, taki 6+, ale okazał się za duży i wróciliśmy do starego-0+. Myślałam, że te mm będzie o wiele gęstsze od mojego.
Miałam próbki bebiko, to podałam i jak na razie chyba bebiko zakupię-jedno z tańszych, a skoro małej nic nie było i ma być sporadycznie...
Ja też na bebiko chowana:-)
Może spróbuję na noc, żeby zobaczyć, czy dłużej pośpi, bo jak wrócę do pracy, a ona co 2 h na cyca, to chyba się wykończę:blink:

Kurna, sąsiad mi tu wiertarą nadaje:wściekła/y:

Widzę,że wątek wychowania bez pieluch się rozkręcił:-)Teściowa też podobno wiedziała, kiedy mój Małżonek ma kupkę robić i podkładała ligninę (bo on z pokolenia tertry, jak i my:-) Ja tam temu co pampki wymyślił Nobla bym dała. I za pralkę automatyczną:-DI za słoiczki!A co;-)
Wychodzi, że leń ze mnie. W nosie mam to. Nasze mamy na ogół albo na wychowawczym siedziały, albo nie musiały pracować, bo mąż był w stanie zapewnić utrzymanie. Ja co prawda, nawet gdyby M nas był w stanie utrzymać, to ja nie mogłabym siedzieć w domu, no ale generalnie kiedyś tak było-nasze mamy spędzały z nami więcej czasu.

Jeju niech już idzie teściówka, chcę sama pobyć!
 
Joaszka-w sumie niby najwazniejsze zeby dziecko pol roku cyca dostawalo.ja juz na samym bym nie pociagnela.mm daje dwa razy dziennie.za to przewaznie mala noce przesypia bo rzeczywiscie koszmar bylby jakbym do pracy wrocila.zreszta i tak bedzie.
Jestem u znajomych wiec koncze na razie
 
reklama
Lipcóweczki chyba się weekendują:-)Mój M był w pracy cały weekend,a Zu strasznie marudna, więc dopiero teraz wpadłam na dłuższą chwilę:-)
Jakoś mi tak wczoraj niespokojnie spała...często się budziła, zgrzana jakaś była i coś popłakiwała...
Może od tego, że wczoraj jak durna nażarłam się śledzi z cebulą i ogórkiem...zupełnie zapomniałam,że karmię piersią i nie powinnam przesadzać, bo generalnie na diecie nie jestem...:eek:
I ja umierałam po tych śledziach...musiałam miętkę zaparzyć.

A dziś byłam tak nieprzytomna, że znów by mi dziecię z łóżka spadło...Wzięłam ją do siebie, położyłam się najpierw z zewnętrznej strony, a jak M wstał do pracy, przeszłam na jego połówkę, bo ciasno było. I tak musiałam mocno zasnąć, bo M mnie budzi a Zuzia w najlepsze baraszkuje na brzuszku, niebezpiecznie blisko krawędzi łóżka...A obiecywałam sobie, że teraz to będę pilnować jak nic...ech...

Ps. na wątku zdjęciowym foto zamieściłam-co zrobił tata jak został sam na sam z dzieckiem podczas kąpieli...;-)
Dobranoc i do jutra:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry