reklama

Listopad 2008

Dzień Dobry:-)
Dorinko
połóż się i może te skurcze miną. Niestety specjalizację dopiero zaczęłam. Trwa dwa lata, ale nie miałam wyjścia bo nie wiadomo kiedy będzie następna:happy:
 
reklama
Hallo.... :-)
Zaliczylam dzis z rana badanka krwi.....jak milo wstac i wyjsc z domu choc na pare minut....
Za to Kuba ma jakiegos nerwa i co chwila wyje.....:baffled:
A wczoraj - pozwolil niani sie nakarmic oraz polozyc na drzemke, wiec bylo ok :tak:
M wrocil po 15, zabral mlodego jeszcze na spacer.....i pogadal se w parku z jakas mama, ktora ma dzieciaki z taka roznica wieku jak bedzie u nas (babka stwierdzila ze jest masakrycznie :-p)........Kurka, doszlo do tego ze mi facet sie z mamusiami zapoznaje......:dry:Niezle.......
Nie zebym byla zazdrosna, ale troche dziwnie mi sie zrobilo jak sie okazalo ze obca baba wszystkie swoje porody (trzy) mu opowiedziala....Nie wiem, ale ja pierwszemu lepszemu spotkanemu facetowi takich intymnych rzeczy bym nie mowila na powitanie, jakiejs babce jeszcze, ale facetowi....:dry:
Za to moje kochanie stwierdzilo, ze jak dobrze ze jestem taka cudowna i wszystko pieknie zorganizowalam.....bo tamta babka miala pojedynczy wozek, dwulatek nie chcial isc na nogach i musiala go na gondoli z maluszkiem posadzic :-D:sorry2:

ANTILKO - zycze wytrwalosci w robieniu specjalizacji :tak:
DORINKO - mam nadzieje ze juz lepiej sie czujesz.....wiem ze malo czasu juz zostalo, ale nie rob wszystkiego naraz ;-)
MLODA MAMO - trzymaj sie, oby udalo sie wytrzymac jak najdluzej
NIKI - i jak tam dzisiejsze plany kinowe, co ciekawgo leci?
A tesciow gdzies wytransportuj, a co! :-p Moi na szczescie daleko, a jak juz to widuje ich osobno bo sa rozwiedzeni...
LUCYANN - ja mojemu M czasem proponuje zeby przejal brzuch na chwile, albo urodzil za mnie :-D....ale jakos nie chce :rofl2:
TAJCHI - faktycznie troszke dziwna ta opieka medyczna.....czy gorsza nie wiem, my w PL po prostu jestesmy przyzwyczajeni do czegos innego....i dlatego tak czujemy sie bezpieczniej...Wierze ze lekarze w UK wiedza co robia ;-)
LUNIA - niestesty babcie lubia sobie troche pomarudzic :dry: Mam nadzieje ze jedak bedzie wiecej pomocy niz "dziwnych" rad :tak:
 
aneta23 widzisz jakiego masz kochanego faceta :)
A mamuśkami się nie przejmuj, tylko ciesz. Dzięki rozmowie z nią docenił Ciebie.
A ja dzisiaj z piesą moją wyszłam na spacerek no i na drugie pięterko nie mogłam wejśc bez odpoczynków. Oj źle się ze mną dzieje, źle.
A taka ładna pogoda na spacerki :-(

życzę miłego dzionka bez sensacji

Clue
 
Witam mamusie:-)
U mnie od rana dzien gospodarczy, pranie pieluch i ubranek, pranie dywanu a na koniec prasowanie, moze szybciej urodze jak sie zmecze:-) ale juz chyba niedaleko do porodu bo brzuch mnie boli jak na okres i czuje jakby mi mialo cos zaraz wyleciec
Dorinka nie ide do szpitala, poczekam na druga wizyte u prywatnego lekarza, nio ja juz torbe dzis spakowalam:-) jak tam skurcze?? mam nadzieje ze ustaly
aneta23 widzisz jak Twoj mezus Cie docenil:-) a swoja droga to rzeczywiscie dziwna ta mamusia, zeby obcemu facetowi sie tak zwierzac
 
Hej dziewczęta!
Ja znowu mogę liczyć tylko na pomoc teściów,którzy są na miejscu i cały czas mi mówią,że jak tylko będę potrzebowała czegoś to oni są na każde zawołanie,fajnie,bo nie wtracają się,ale dają mi do zrozumienia,że mogę na nich liczyć w odróznieniu niestety od moich rodziców. Miszkają jakieś nie całe 100km. od Wrocławia,ale coś ciążą ich pierwszej córki nie robi na nich większego wrażenia,nie potrafią nawet zapamiętać terminu porodu,szlag mnie trafia na ich znieczulicę i strasznie mi przykro z tego powodu,ale jak coś oni potrzebuja,to ja jestem na każde zwołanie,młodszym rodzeństwem też praktycznie ja się zajmuję,bo oni nawet nie potrafią z nimi porozmawiać jak mają jakiś problem,bo kto jest od trudnych rozmów,oczywiście ja:wściekła/y:,ale nie będę wam dalej pisać,bo to aż szkoda gadać. Przed chwilką zadzwoniła do mnie kuzynka i cały czas truje,że jak coś to mam dzwonić i ona wsiada w samochod i przyjeżdża,spytałam,czy nie chciałaby mnie zaadoptować w sumie ja juz odchowana:-)
lunia kochana babcia,ale bądź twarda chociaż w stosunku do niej i nie daj się sterroryzować dobrymi radami,bo zwariujesz,niech babcia popisze się praktycznymi umiejętnościami,a nie robi wykład z historii:tak::-)
nik_i leniu**** ile wlezie i bez skrupułów,napisz jak się udała kolacyjka i na co idziecie do kina,moze ja bym się też skusiła na kino?
Dorinko tak to juz jest,ze ciężko tak z pracy od razu przejść do lenistwa,ja też od razu wpadłam w wir sprzątania,ale po mału się to unormuje i będziesz sama widział,ze trzeba odsapnąć i poleżakować,a sama widzisz,że nie ma się co forsować,bo zaraz dzidzia da znać,że mama za duzo ja chcę odpocząć:szok::-)
anetko po prostu kobietka nie miała się komu wygadać,a tu się napatoczył twój M i jeszcze słucha,to dawaj całą historię mu opowiedziała:-D,ale i tak przyniosło,to pozytywny rezultat,ze wyciagnął same korzystne dla ciebie wnioski z tych opowieści:-)
clue trzeba było gdzieś osiąść na ławeczce i zażywać promieni słonecznych,a psiunie puśćić niech biega,nie ma się co forsować jak brak sił:tak:
madzik ty też się uspokój i nie rób wszystkiego na raz,w jednym dniu to ,a w następnym tamto,nie popędzaj maleństwa,bo ja jak do mnie dotarło,ze to juz nie długo rozdzielenie,to mimo,ze juz ciężko,rozpłakałam się na mysl,ze dzidzia opusci mój brzunio:-(
Pogoda faktycznie piękna,trzeba koniecznie dziś wyjść na sacer:-)
 
Anetka rozumiem co czujesz. Mój M też ma taki charakter, że zawsze z babkami gada jak najbliższy przyjaciel. Nie ważne czy młoda, czy stara, czy ładna, czy brzydka. Z wszystkimi i już!!! Jest taki milusi. 100 razy szybciej dogaduje się z nimi niz ja:zawstydzona/y:. Taka sytuacja w parku aż tak bardzo by mnie nie zdziwiła:-p.
Gabi to przykre, że nie masz wsparcia od rodziców, ale za to jako nieliczna chwalisz teściów gratulacje:tak:.
Madzik, Dorinka pracujcie, ale uważjcie na maleństwa.
A ja idę teraz na spacer. Pogoda jest piękna.
 
Laski witajcie
Anetko wyluzuj mamuska miala chyba zly dzien ... a pozatym same zobaczycie jaka jest jednosc miedzy rodzicami z jednej piaskownicy u nas to klan mam ktory umawia sie na konkretne godziny razem na basen i dzieci maja juz maly zlobek od puerwszego roku jak tylko mamy sie zgadaja przy hustawkach a taki tatus jak sie pojawia to rarytas cos nowego..... wiec trzeba sie dzielnie zaopiekowac i zaprzyjaznic to chyab taka kultura pisakownicy.... hihihihihihihi a wiesz moj Remek tez oststnio taki jest jakis drazliwy nie zawsze lapie na czas z nim kontakt i robi sie glosno w domu i zastanawiam sie czy dzieci az tak silnie czuja co sie swieci...???? :baffled:
Antila a pochwal sie z czego specjalizacja??
a reszta odpoczywac i odpoczywac nie dwac sie .... ani tesciom ani rodzicom,,, ja nie moge nazekac moja mama dzilna kobieta , czasem tylko mi podcina skrzydla ale cuz nie mozna miec wszytkiego moj tata czeka zawsze na telefon i odrazu gotowy to robienia samolotu dla wnuczkow albo nowego statku na wode... a tesciowie to ja ich omijam i oni mnie tez.... wiec cuz chciec wiecej .... czasem jest odwrotnie .....
nik_i nie szukaj rady zobaczysz co to instynkt on dziala bezblednie..... a czasem jakies wskazowki napewno wpadna.... fjniutko z ta kolacja... az zazdroszcze...
my ze spaceru zesmy sie przyczlapali
 
hej

a wiecie co u mnie co dziennie powtarza sie ten sam rytual, a mianowicie po polnocy synek sobie chyba impreze urzadza:baffled: tak mi sie wierci w tym brzuchu ze az sie napina na maksa:szok: pare razy tylko udalo mi sie spac o tej porze a i tak przez sen czulam jakby mi brzuch mialo rozerwac - rozrywkowy chlopak:-D

mialam tak z corka tez i potem wlasnie w tych godzinach najbardziej byla aktywna,,, kilka dobrych tygodniu zajelo mi przestawienie ja na normalniejsze godziny bo na poczatku to caly dzien spala, a w nocy urzedowala. Ja moglam zasnac miedzy 3 a 5 nad ranem:szok: a takiego niemowlaka tak przestawic od razu tez sie nie dalo, wiec spalam z nia w dzien...

czyzby sytuacja miala sie powtorzyc? tylko ze tym razem to ja w dzien sobie nie pospie bo jeszcze Sandra jest, ktora weszla wlasnie w okres kiedy to nie ma ochoty wogole spac w dzien, a jesli juz to tak jak dzisiaj 30 minut:baffled: ale za to w nocy spi 12 godzin wiec nie jest tragicznie...

oj ciezkie czasy nadchodza, ciezkie:tak:
 
agathe nie strasz,bo moje maleństwo,to aktywne jest najbardziej z rana i na wieczór,a w nocy też potrafi dokazywać,ale jedynym pocieszeniem jest,to,że ja będę mogła pospać razem z dzidzia,tak jak ty przy swojej Sandruni,ale ciebie juz nie widzę,będziesz chyba chodzić na rzęsach:-),jejku jak tu się zdecydować na drugie dzieciatko tak od razu:szok:?
Pogoda piękna za oknem,a ja się wyjatkowo fatalnie dziś czuję,mam jakieś młdłosci i na dodatek ta zgaga,po prostu jestem nie dożycia,chyba się połozę jak tylko M wróci z pracy:szok:
 
reklama
Witajcie!
po mojej długiej nie obecnosci
znowu jestem do tyłu ze wszystkim-ale w poprzednim tyg byłam na bierząco bo byłam na zwolnieniu, a teraz wszystko po staremu-czyli ledwo sie wyrabiam na zakrętach. Własnie wróciłam z pracy, w biegu coś zjadłam i zaraz jade do szkoły rodzenia. Wróce koło 20ej więc jesli bede na siłach i dam rade to cos napisze(bo jeszcze po drodze jakieś zakupy trzeba uczynić), ale już wczoraj obiecałam sobie ze dziś kłade sie wczesnie spac tzn koło 21.30.
Ogólenie czuje sie dobrze, jutro jade do gina to sie okaze czy coś jakieś zmiany u mnie nastąpiły.
Jutro tez koncze wczesniej prace (taki mam plan) więc bedzie okazja by poleżec w ciągu dnia przed wizytą.
Narazie koncze na tym. musze się zbierać. Trzymajcie się cieplutko. Mysle o Was w ciągu dnia, jednak nie starcza mi czasu by się odezwac-przepraszam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry