Cześć dziewczyny!
Pewnie wszystkie śpicie, a ja oczywiście na stanowisku z moją zgagą

. Wczoraj byłam u lekarza i na razie na nic się nie zanosi

. (ale opiszę na odpowiednim wątku).
W każdym razie humorek wczoraj miałam ekstermalnie zły

. Płakac i się chciało i wogóle wszysko do ......... U lekarza cały czas łzy mi leciały aż się chłop przejął co mi jest i pytał się czy ja tak cały czas?

W każdym razie po wizycie postanowiłam wziąć się w garść i ......... poszłam na kilkugodzinne zakupy - skoro nanic się nie zanosi !!!!! Postanowiłam że już nie będę kupowała rzeczy dla dzieci tylko tym razem sobie humor poprawię ;-). I oczywiście w sklepie odzieżowym masakra... wszystko mi się podobało i oczywiście chętnie bym sobie ten humor wiele razy poprawiała ale jaki tu rozmiar kupić? Bo ciążowe omijam szerokim łukiem!!!! No ale w końcu humor poprawił mi się w sklepie z bielizną

;-). naprawdę jestem zadowolona z tych zakupów bo przeceny były duże i te koroneczki ... cudo!
Potem pojechałam do pracy na chwilę i do moich rodziców, a wieczorem byłam tak zmęczona że ... zdrzemnęłam się i.... TO BYŁ BŁĄD! Ale dzięki temu do was piszę (trzeba jakieś optymistyczne rezultaty znajdować!)
Wczoraj miałyście widzę pracowity dzień i ledwie nadrabiam zaległosci
Mpel - super wiadomość od twojej koleżanki, obyśmy wszystkie mogły napisać taką relację z porodu :-)
Młoda mamo - już chyba na innym wątku pisałam że Oleńki to dzielne i mądre dziewczynki! Uważam że już najcięższe za Wami teraz będzie tylko z górki. Ola dzięki swojej sile i waszej pomocy wszystko nadrobi! Obserwując dzieci w mojej pracy czasami jestem w szoku jak bardzo wiele zmienia się w krótkim czasie jak wielkie możliwości ma taki malutki organizm! Trzymam za Was kciuki. I oczywioście za malęńką Majeczkę żeby tak się nie spieszyła. Leż cały czas i relaks!!!!
Tajchi - super że poprasowane i torba do szpitala spakowana! Ja jak już to zrobiłam to jakbym jakiś kolejny etap zamknęła tak się czułam!
Ag_sia - witaj u nas!:-)
BigU - zmykaj po zwolnienie! Wiem że lubisz swoją pracę. W pierwszej ciąży też pracowałam w szkle i wcale nie chciałm korzystać ze zwolnień ale opamiętałam się jak połowa moich uczniów zapadła na ... różyczkę

. Oczywiście nie chcę straszyć, ale teraz wiele chorób takich zwyczajnych się rozwija. Wszyscy kichają, smarczą, kaszlą a kontaktu nie unikniesz. Pomyśl o swojej dzidzi przecież nie chcesz odrazu po porodzie poczęstować ją infekcją jakąś?
Agathe - to super że masz dobry kontakt z teściami, a oni są Polakami czy Norwegami?
Gabi - w życiu jak w kalejdoskopie wszystko w każdej chwili się może zmienić. Twoi rodzice też w pewnym momencie mogą się opamiętać i zobaczą jak wiele cennych chwil z twojego życia w sumie ich ominęło!
Aneta, Aghate - ja też chciałam aby Miki miał rodzeństwo. Myślałam nad mniejszą różnicą wieku ale... no cóż właśnie zmian pracy i umnie i mojego M. Na początku było bardzo mało czasu wolnego i chcieliśmy go w całości przeznaczyć dla Mikołaja

. A teraz sytuacja się w pełni unormowawała i wiem że w pracy mam naprawdę duży konfort i pełną akceptację sytuacji :-). Naprawdę nie mogę narzekać! (Nawet wczoraj jak miałam ten zły humorek to dostałam kwiatek doniczkowy od prezesa :-):-):-)). A teraz zobaczymy jak będzie z różnicą 4,5 roku

.
Dorinka - może ty chociaż nie śpisz

? Jak tam po wizycie, mogę już puścić kciuki?
I na koniec napiszę jeszce że Miki sie przed chwilą obudził z kaszlem i katarem


. I oczywiście przyszedł na mnie nakaszleć i dać mi buziaka! Kurcze no jak nie urok to .....