aneta23 rozumiem mogę sobie tylko wyobrazić w jak stresującej sytuacji się znajdujesz, bo nałozyło Ci się wiele problemów na raz, ale tak sobie myślę, co do teściowej, że może ona tak o wszystko Cię pyta, żeby nie zrobić czegoś nie tak, może obawia się że jak zrobić coś po swojemu to będziesz się złościć(może ona nie dodaje kostek rosołowych a zobaczyła że u Ciebie są to stwierdziła że zapyta itp.)Nie żebym ją tłumaczyła, ale ja np tak mam że jak mi ktoś coś postawi, albo zrobi nie tak to pójdę i poprawię. A jeśli chodzi o opiekę nad Kubą to pewnie dawno zapomniała jakie są dzieci i wszystko ją irytuje, i chciałaby mieć święty spokój, zamiast wczuwać się cierpliwie w potrzeby małego człowieczka, któremu też wcale nie jest łatwo bo przywykł do innego traktowania, i do tego że był oczkiem w głowie, a ta sytuacja jest pewnie dla niego niezrozumiała,bo wierzę że mimo wszelkich tłumaczeń trudno żeby zdawał sobie sprawę z tego dlaczego tak się dzieje.Do tego jeszcze ząbkowanie też nie ułatwia życia ani jemu ani Tobie.
Ale wiedz, że jesteś dzielna i w sytuacji jaką masz naprawdę nieźle się trzymasz, kto inny na Twoim miejscu pewnie tylko by zrzędził, a Ty nadal masz poczucie humoru i starasz się trzymać wszystko twardą ręką:-)
Antila, Dombar ja na razie spakowałam się w torbę podróżna, ale coś tam pewnie jeszcze dołożę, wodę, jakieś przekąski dla taty, dodatkowe pieluszki tetrowe(bo u nas trzy nalezy zostawić w szpitalu przy wyjściu) kosmetyki których używam w domu i poduszkę, więc pewnie wyjmę walizkę na kółkach i w nią się przepakuję, ale w razie czego, awaryjnie ta by wystarczyła.
Antila a u mnie też remont.M całą niedzielę zacierał gładź szpachlową i cała noc męczył go po tym kaszel bo nawdychał się pyłu, no ale teraz zostało już tylko pomalować pokoik Malucha( a że nie mogłam zrezygnować ani z niebieskiego ani z zielonego to pokoik będzie w obu kolorach :-) )
Miłego dnia wszystkim mamusiom:-)