syl84
Fanka BB :)
martika - mój syn ma z tyłu głowy, położna mówiła że do dwóch latek zejdzie i że to norma, trzeba tylko sprawdzać czy nie zaczyna to być wypukłe, jeśli tylko plamki to naczyniak i on jest zupełnie nieszkodliwy.
Ja mam dziś bardzo przyjemny dzień, bo pierwszy raz poszłam do koleżanki na ploty bez synka. Aż dziwnie, ale przyjemnie. Miałam jechać z nim ale stwierdziłam ze skoro M nie wychodzi to po co mam malucha tarabanić, pakować etc. Szybko odciągnęłam trochę mleka tak na wszelki, jakby małego zassało ( udało się tylko ok. 50 ml). Ja generalnie jestem z nim cały czas i to chyba było mi potrzebne.
A dwa że jak na złość niuniek był mega spokojny i bezproblemowy więc M zaraz że co ja narzekam że ostatnio jest nerwowy jak nie jest
Niuniunia - może skok rozwojowy, pomęczymy się trochę ale za to pewnie niedługo nasze szkraby zaskoczą nas jakąś superumiejętnością
Czego Tobie i sobie rzyczę
Ja mam dziś bardzo przyjemny dzień, bo pierwszy raz poszłam do koleżanki na ploty bez synka. Aż dziwnie, ale przyjemnie. Miałam jechać z nim ale stwierdziłam ze skoro M nie wychodzi to po co mam malucha tarabanić, pakować etc. Szybko odciągnęłam trochę mleka tak na wszelki, jakby małego zassało ( udało się tylko ok. 50 ml). Ja generalnie jestem z nim cały czas i to chyba było mi potrzebne.
A dwa że jak na złość niuniek był mega spokojny i bezproblemowy więc M zaraz że co ja narzekam że ostatnio jest nerwowy jak nie jest
Niuniunia - może skok rozwojowy, pomęczymy się trochę ale za to pewnie niedługo nasze szkraby zaskoczą nas jakąś superumiejętnością

Ale jak przyszłam z tego auta (jak mi nie odpaliło) to aż się mojemu D. popłakałam ze raz chce sie gdzieś wybrać i z Basia nie widziałam sie chyab z miesiąc to mi auto psikusa zrobiło. zaraz dzwonił do taty żeby przyjechał ale był w pracy więc siostra miała przyjechać z kablami żeby odpalić.. a za chwilę zadzwoniła że jej auto nie zapaliło... ha ha ha Brat byl juz po kilku piwach a auta też nie miał bo bratowa z synkeim na turnieju szachowym. No i już myslałam ze dooopa ale D. zadzwonił do kolegi/przyjaciela od dzieciństwa i ten zaraz podjechal i odpalili mi na kable auto. Pojechałam po Basię i pojechałysmy na zakupy