Czesc dziewczyny,
u mnie pogoda do bani, niby slonecznie ale strasznie zimny wiatr i przez to nie chce sie wychodzic z domu ale zaliczylysmy dzis spacer.
Bylam tez odebrac moje wyniki krwi i okazalo sie ze wszystko mam w normie: pelna morfologia, taczyca, watrobowe, zelazo itd tylko cisnienie mialam bardzo niskie 84/54, moze dlatego wtedy w nocy tak sie zle czulam, w kazdym badz razie uspokoilo mnie to troche.
Z Kinga bylismy wczoraj na kontroli u pediatry ale wizyta blyskawiczna, wszystko ok, dalej mam jej dawac zelazo i multiwitamine, uwazam ze to zelazo to powinni jej pierw pobrac krew i potem zdecydowac bo dostawala je juz 3 miesiace ale lekarz twierdzi ze nie zaszkodzi a moze pomoc, trudno, narazie bede jej dawac. Za tydzien w srode idziemy na szczepienie.
Za to moja mala akrobatka nie daje mi chwili spokoju, jak ja klade na mate to nie mija nawet minuta a ona juz na brzuszku, po chwili oczywiscie jest znudzona/zmeczona ale z powrotem jeszcze nie umie sie odwrocic i marudzi wiec musze do niej non stop latac, do tego jak jeszcze nie zdarzy przetrawic mleczka to ulewa mi i cala jest upackana. W lozeczku troche dluzej polezy na pleckach ale tez sie przekreca i to w obie strony. Dziewczyny musze wam powiedziec ze jestem z niej strasznie dumna, teoretycznie powinna byc ok 2 miesiace do tylu w porownaniu do zdrowych dzieci a ona radzi sobie rewelacyjnie, nawet nie wiecie jakie to jest budujace, mam nadzieje ze nadal bedzie tak sobie dzielnie radzic. Jedyny klopot z tymi jej akrobacjami jest taki ze woreczek czesto nam przecieka i czasami musimy go zmieniac nawet 2 razy dziennie a kiedys to bylo raz na dwa dni, ale damy sobie z tym rade, wazne zeby sie fajnie rozwijala.
Ja dzis dalam rade umysc dwa duze okna, jeszcze zostaly mi dwa male ale to mam nadzieje ze jutro Kinga mi na to pozwoli.
Gola super ze zalatwiliscie z chrzcinami. Powodzenia z chusta, ja probowalam z Kinga ale ona byla bardzo niezadowolona i sobie odpuscilam, moze gdybym wiecej probowala to by sie przyzwyczaila ale nie mialam serca ja meczyc.
Gola, ponko, ja sie bawie z Kinga w podobny sposob i tez reaguje gosnym smiechem - jak te dzieci z reklam
helenka wszystkiego najlepszego na te 5 miesiecy, wierze ze rehabilitacja pomoze.
pepsi a ja dopiero zaczynam 3ki
syl powodzenia na szczepieniu, widze ze mamy tez sam problem z obrotami na brzuszek ;-)
agalodz nie martw sie, rehabilitacja na pewno pomoze i Wojtus wszystko nadgoni, pani doktor ma racje, wazne ze sa postepy, mozna by sie matwic gdyby Wojtus nie nabywal nowych umiejetnosci.
martttika Kinga zjada 90-120 ml co 2-3 godziny, w nocy tylko jedno karmienie.
margo rewelacyjny kacik zabaw a Lenka wyglada przeslicznie w tej opasce, chyba tez sobie taka zamowie, moja siostra przylatuje za dwa tygodnie to moze przywiezc